Expanded Disability Status Scale (EDSS) A part of the Minimal Record of
Disability that *summarizes* the neurologic examination and provides a measure
of overall disability. The EDSS is a *20-point scale*, ranging from 0 (normal
examination) to 10 (death due to MS) by half-points.

Rozszerzona skala niewydolności ruchowej (ang. Expanded Disability Status
Scale - EDSS) – część skali tzw. Minimal Record of Disability, która jest
podsumowaniem* badania neurologicznego i odzwierciedla ogólny stopień
niepełnosprawności. Skala EDSS jest skalą 20-Punktową ***(czy skalą
20-progową?) wg której możliwe jest przyznanie od 0 (prawidłowy wynik badania)
do 10 punktów (zgon z powodu SM) w progach co 0,5 punktu.

Magda


· 


Expanded Disability Status Scale (EDSS) A part of the Minimal Record of
Disability that *summarizes* the neurologic examination and provides a
measure
of overall disability. The EDSS is a *20-point scale*, ranging from 0
(normal
examination) to 10 (death due to MS) by half-points.

Rozszerzona skala niewydolności ruchowej (ang. Expanded Disability Status
Scale - EDSS) – część skali tzw. Minimal Record of Disability, która jest
podsumowaniem* badania neurologicznego i odzwierciedla ogólny stopień
niepełnosprawności. Skala EDSS jest skalą 20-Punktową ***(czy skalą
20-progową?) wg której możliwe jest przyznanie od 0 (prawidłowy wynik
badania)
do 10 punktów (zgon z powodu SM) w progach co 0,5 punktu.

Magda


Witaj,
a moze lepiej nazwac to  skala 20- stopniowa.
i zamiast w progach co 0,5 punktu   co 0,5 stopnia.
Beata.




| Expanded Disability Status Scale (EDSS) A part of the Minimal Record of
| Disability that *summarizes* the neurologic examination and provides a
measure
| of overall disability. The EDSS is a *20-point scale*, ranging from 0
(normal
| examination) to 10 (death due to MS) by half-points.

| Rozszerzona skala niewydolności ruchowej (ang. Expanded Disability Status
| Scale - EDSS) – część skali tzw. Minimal Record of Disability, która jest
| podsumowaniem* badania neurologicznego i odzwierciedla ogólny stopień
| niepełnosprawności. Skala EDSS jest skalą 20-Punktową ***(czy skalą
| 20-progową?) wg której możliwe jest przyznanie od 0 (prawidłowy wynik
badania)
| do 10 punktów (zgon z powodu SM) w progach co 0,5 punktu.

| Magda

Witaj,
a moze lepiej nazwac to  skala 20- stopniowa.
i zamiast w progach co 0,5 punktu   co 0,5 stopnia.


Nie, nie może być ta sama jednostka - '20-stopniowa' to bardzo dobry
pomysł, ale potem należy użyć innego okreslenia, np. punktu. Inaczej
popadniemy w błędne koło - skala 20-iksowa, ale maksymalna ocena to 10
iksów.

MG


Co rozumiesz pod pojeciem niepelnosprawnosc??


W cegle jest zbior dokumentow, ktorymi mozna potwierdzac niepelnosprawnosc.
Nie trzeba miec koniecznie przyznanego stopnia czy grupy.

Ja pamietam z przepisow ktore sa umieszczone w kazdej cegle.Wyraznie


pisalo ze do bezplatnego przejazdu maja prawo osoby posiadajace tylko I
grupe inwalidzka. Natomiast co do okresowej niesprawnosci (typu skierowania
lekarskie na dany dzien) nie  wypowiem sie bo nie pamietam.

Dla II oraz III grupy inwalidzkiej pisalo wyraznie 50% ulgi ustawowej


Wlasnie o te skierowania mi chodzi. Mozna je roznie interpretowac i na nich
za darmo jezdzic, gdy chodzi o szkole dla osoby niepelnosprawnej...

Moze jest chociaz e-mail do PKP pod ktorym mi to potwierdza ?


· 

Witam!

Dostalem niedawno orzeczenie - przyznano mi umiarkowany stopien
niepelnosprawnosci (z powodu wypadku). Jestem studentem i wynajmuje stancje
we Wroclawiu. Slyszalem, ze przysluguje mi znizka 78% na przejazdy PKP do
domu i na uczelnie. A czy przysluguja mi bezplatne przejazdy komunikacja
miejska we Wroclawiu? Czytalem regulamin MPK i jest tak zawily, ze niewiele
z niego zrozumialem. Jesli ktos moglby mi naswietlic sprawe to bede bardzo
wdzieczny :)

pozdrawiam
keshi



Witam!

Dostalem niedawno orzeczenie - przyznano mi umiarkowany stopien
niepelnosprawnosci (z powodu wypadku). Jestem studentem i wynajmuje stancje
we Wroclawiu. Slyszalem, ze przysluguje mi znizka 78% na przejazdy PKP do
domu i na uczelnie. A czy przysluguja mi bezplatne przejazdy komunikacja
miejska we Wroclawiu? Czytalem regulamin MPK i jest tak zawily, ze niewiele
z niego zrozumialem. Jesli ktos moglby mi naswietlic sprawe to bede bardzo
wdzieczny :)

pozdrawiam
keshi


tak, przysluguja (przynajmniej na stan wiedzy z kwietnia roku 2005)
Tobie bezplatne przejazdy w MPK
musisz miec ze soba tylko legitymacje badz samo orzeczenie
pozdrowka
ryhhu
ps. raze z Toba moze jechac 1 osoba rowniez bezplatnie



- jak tak powazny problem (ok. 15% populacji to osoby niepelnosprawne)
moze byc tak lekcewazony......


Nie chciałbym lekceważyć niepełnosprawnych ani tym bardziej ich obrażać,
ale ten fakt chciałbym skomentować. Otóż tak duża liczba
niepełnosprawnych wynika w dużym stopniu z choregu systemu przyznawania
rent (kilka przypadków korupcji zostało nagłośnionych przez media, ale
wiele pozostaje między lekarzami a 'pseudoinwalidami'). W obliczu
trudnej sytuacji na rynku pracy po prostu fajnie jest być rencistą.
Politycy boją się coś z tym zrobić, bo większość społeczeństwa jest
wrażliwe na ten problem i z powodów "propagadnowych" ciężko jest odebrać
komuś rentę.
        Z drugiej strony środki na pomoc dla niepełnosprawnych także nie
są najlepiej wykorzystywane. Zakłady Pracy Chronionej to pomysł moim
zdaniem zupełnie chybione - tzn. pomogły nie tyle inwalidom co ich
szefom zbić kasę na zwrotach VAT itp.

Pozdrawiam


Otóż tak duża liczba

niepełnosprawnych wynika w dużym stopniu z choregu systemu przyznawania
rent (kilka przypadków korupcji zostało nagłośnionych przez media, ale
wiele pozostaje między lekarzami a 'pseudoinwalidami').


Liczba osób niepełnosprawnych jest w więkoszości państw taka sama (ok. 15%).
Dysponuję wynikami badań, które to pokazują;)
Fakt, system jest chory (to słowo często padało na wspomninej konferencji i
to właśnie z ust niepełnosprawnych).  Obecnie mamy 5 systemów
orzecznictwa.....

Z drugiej strony środki na pomoc dla niepełnosprawnych także nie

są najlepiej wykorzystywane.


Niegospodarność to inna kwestia. Problem niepełnosprawności nie rozwiąże się
sam. Pomoc władz tutaj jest konieczna, czy się to komuś podoba, czy nie.
Zgadzam się, że formy tej pomocy są obecnie nie najlepsze. Z tego co mówili
niepełnosprawni ich sytuacja była dużo lepsza przed 89 rokiem, kiedy to w
każdym powiecie była spółdzielnia inwalidzka. Obecnie takie spółdzielnie są
nawet nie we wszystkich województwach.

Zakłady Pracy Chronionej to pomysł moim

zdaniem zupełnie chybione - tzn. pomogły nie tyle inwalidom co ich
szefom zbić kasę na zwrotach VAT itp.


Takie rzeczy powinny być ścigane przez prawo. Z tego co słyszałem z ust
przedstawiciela rządu oszustwa z VAt-em to kwestia marginalna, którą za
mocno nagłośniły media.....A ZPCH to często jedyna szansa dla osób
niepełnosprawnych aby zdobyć pracę.

Pozdrawiam.
Mariusz



Gryzie mnie tylko czy moze miec znizke osoba niepelnosprawna i jej
prawny opiekun? Bo czemu nie?


Od Plusa (gdzie chciałem wziąć telefon na abo) dostałem taką
odpowiedź:

  Z ulgi mogą skorzystać:
- Inwalidzi I grupy: Osoby niepełnosprawne w stopniu znacznym
lub Osoby całkowicie niezdolne do pracy oraz niezdolne do
samodzielnej egzystencji z powodu stanu narządu wzroku;
- Osoby z uszkodzeniem narządu słuchu lub mowy w stopniu
powodującym konieczność korzystania z tekstofonu lub
wideotelefonu, bez względu na: przyznany stopień
niepełnosprawności, niezdolność do pracy lub grupę inwalidzką;
- Opiekunowie osób niepełnosprawnych;
- Kombatanci;
- Wdowy lub wdowcy po kombatantach;
- Inwalidzi wojenni oraz niektóre osoby będące ofiarami
represji wojennych i okresu powojennego (np. Polacy
poszkodowani przez III Rzeszę).

  Ulga nie przysługuje :
- Inwalidom I grupy z powodu ogólnego stanu zdrowia.

Zatem ja, jako posiadacz I grupy z ogólnego stanu zdrowia, nie jestem
dla Plusa odpowiednim klientem. :(


Mam pytanie... Czy ktos wie czy dla osob z umiarkowanym stopniu
niepelnosprawnosci sa tez 50 % znizki na abonament ???


a co chcial bys jeszcze znizka dla dresiazy, samotnych matek, samotnych
ojcow,  wlascicieli bez panskich psow:-) itp?

tylko, stara I gropa, obecnie,  nie zdolnosc do samodzielnej egzystencji..
tylko!
w era i + tylko dla gluchoniemych i niewidomych, w idei podobno tez dla
innych...
ale ogulnie sa jaja, koledze  - niewidomemu a wlasciwie
ojcu kolegi - widzacy..:) urodzonemu w 1958 r, przyznano znizke dla
kombatantow:-))))))) hehehe. nie znam szczegolow,  ale smieszne nie?:)  to
siec + jest taka dobra:)

  --

-==== I'm lame !!!====-
---__---__---__---__---__---__---__---
      "Tommorow never DIE"
  _---__---__---__---__---__---__---_
     HtTp://NufC.Fm.InTeRia.pl



| Mam pytanie... Czy ktos wie czy dla osob z umiarkowanym stopniu
| niepelnosprawnosci sa tez 50 % znizki na abonament ???

a co chcial bys jeszcze znizka dla dresiazy, samotnych matek, samotnych
ojcow,  wlascicieli bez panskich psow:-) itp?

tylko, stara I gropa, obecnie,  nie zdolnosc do samodzielnej egzystencji..
tylko!
w era i + tylko dla gluchoniemych i niewidomych, w idei podobno tez dla
innych...
ale ogulnie sa jaja, koledze  - niewidomemu a wlasciwie
ojcu kolegi - widzacy..:) urodzonemu w 1958 r, przyznano znizke dla
kombatantow:-))))))) hehehe. nie znam szczegolow,  ale smieszne nie?:)  to
siec + jest taka dobra:)


zapomnialem o  tych juz wspomnianych kombatantach.. tez znizka:P
Pozdrawiam
Bartek


Jaki procent stanowią "ludzie bez rąk, nóg, chorzy na gruźlicę czy żółtaczkę" w całości osób niezdolnych do pracy/renciści?

Diabeł tkwi w szczegółach.

Procent czego? Społeczeństwa? Przedziału osób w wieku aktywności zawodowej? Uprawnionych do pobierania świadczeń?
Stałe świadczenia opieki społecznej przysługują osobom legitymujacym się odpowiednim orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności, bądź z racji podeszłego wieku. Podobnie sprawa wygląda w ZUS, jest tabela, są punkty, albo jesteś chory, albo nie. Uważam, że w chwili obecnej zdecydowana większość decyzji o przyznaniu świadczenia wydawanych jest na podstawie FAKTYCZNEGO stanu zdrowia delikwenta. Od lat obserwuje się wręcz tendencję do "cięcia" na komisjach (np. obniżanie wartości punktowej schorzeń, odmowa przyznania statusu choroby zawodwej itp.). Wątpliwości budzić mogą tzw. zasiłki wypadkowe. Znane sa bowiem przypadki, kiedy to ofiary wypadków przy pracy, pobierając świadczenie dorabiały. Jednak czyniły to w większości wypadków z własnej głupoty, często tracąc na zdrowiu. Dyskutować można o przyczynach stanu zdrowia, ale czy zmienia fakt, że ktoś kwalifikuje się na tzw., jedynkę nie dlatego, że pracował w toksycznych oparach tylko pił denaturat? Nie.

Tak, osoby niepełnosprawne powinny mieć mniejszą liczbę godzin do przepracowania, większą ilość dni urlopu, ale jak można to wszystko pogodzić? Zważając na fakt, że jestem osobą o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności - nie mam orzeczonej grupy inwalidzkiej. A stopień niepełnosprawności mam okresowy. Tyle, że osoby, które są w podobnej sytuacji do mnie, boją się umieszczać taką informację w CV, ze względu na większe szanse odrzucenia przez pracodawcę takiego CV. Nie czuję się na osobę niepełnosprawną, mimo to nie mogę wykonywać wszystkich czynności, do tego kontrole w szpitalu co jakiś czas, a urlop przeznaczony na wypoczynek nie powinien być raczej w całości wykorzystywany na wizyty u lekarzy. Jest jakiś sposób jak to wszystko pogodzić ze sobą? By pracować w pełnym wymiarze godzin, a do tego mieć większą iloć dni urlopu z przeznaczeniem na lekarzy.
Też nie wszyscy pracodawcy chcą zatrudniać osoby niepełnosprawne. Lepiej się do tego przyznać czy też nie?

@ Skumbria. Całe szczęście, że komisje orzekające o niepełnosprawności to nie u mnie ZUS orzeka tylko o niezdolności do pracy - niepełnosprawność orzekają komisje przy staroście w urzędzie powiatowym...
Skumbrii zapewne się właśnie pomyliło jedno ciało z drugim. Zapewne miała na myśli właśnie owe ZUS-owskie komisje orzekające o niezdolności. Bo z nimi jest naprawdę coś nie tak. Vide przykład mojej żony. Po mastektomii komisja przy staroście orzekła niepełnosprawność w stopniu znacznym na stałe (to oznacza konieczność korzystania z pomocy osób trzecich przy wykonywaniu niektórych czynności). Natomiast komisja ZUS nie przyznaje jej renty na stałe ale warunkowo na rok. I tak ponad pięćdziesięcioletnia kobieta, chora na raka, której onkolodzy zalecają unikania stresu (bo sprzyja nawrotom choroby) jest regularnie raz do roku poddawana przez ZUS wesolutkim ćwiczeniom pt. "Co ze mną będzie jeśli w tym roku nie przyznają mi renty?" Zabawa trwa już osiem lat i wszystko wskazuje na to, ze potrwa to jeszcze lat parę. Póki nie osiągnie wieku emerytalnego na przykład.

witam!mam pytanie moj synek ma 2,5 roku drgawki u niego wystapily juz 3 razy.Mial robione eeg i nic ono nie wykazalo,ale pani neurolog kazala przyjsc za pół roku do kontroli i powiedziala ze jeszcze moga sie one pojawiac do ok.6 roku zycia.I chcialam sie dowiedziec czy moge sie starac o przyznanie synkowi stopnia niepelnosprawnosci,poniewaz boje sie ze moga sie one powtorzyc jak pojdzie do przeczkola.Moja sytuacja materjalna mozna powiedziec nie jest za ciekawa a chcialaby podjac prace i sama nie wiem co mam zrobic?a zawsze jakis pieniadz sie przyda...pozdrawiam

Nie można jakoś potępiać samobójców. Może i to ludzie słabi psychicznie, ale ten świat stworzono z myślą o lepszym życiu a nie eliminacji osób słabszych. Dzisiaj przecież żyją niepełnosprawni, chorzy, upośledzeni, mają szansę na życie chociaż w pewnym stopniu podobne do normalnego. Ale dlaczego ludzie słabsi psychicznie nie? Dlaczego, jeżeli jesteś wrażliwszy na wszelki stres, to musisz odejść i zostać zjechany, bo przecież dzisiejszy świat jest taki? To ludzie są TACY, a przecież my tworzymy społeczeństwo. Spróbujmy czasem pomyśleć o tej osobie, która nie dopuszcza nas do swoich myśli, bo może jej niedługo zabraknąć. Większość potencjalnych samobójców maskuje myśli, ale jeżeli przypatrzymy się, to widać, jak ktoś ma naprawdę duży problem, bo od razu taka osoba się izoluje. Dlaczego tego nie widzimy? Bo nie chcemy. I nie piszę tego, żeby ktoś przyznał mi rację lub zaprzczył, tylko żeby się rozejrzał, bo czasem jednym uśmiechem możemy uratować komuś życie.
Tylko pozoranci naprawdę pokazują, że się czymś przejęli. Ja np. kiedy mam dołka, zamykam się w łazience i płaczę, modląc się, żeby ktoś zapukał. Za każdym razem, kiedy chcę płakać, patrzę na pustkę i myślę sobie, dlaczego nikt nie podejdzie i nie poklepie po ramieniu. Banał, ale dla mnie to dużo znaczy i tak, jestem słaba psychicznie.

opowiem troszeczkę o tym co mi się przydazyło.
jstem na diecie od 1 roku życia (swoja droga mam pytanie-jak wy sobie z tym radzicie bo u mnie było tak że do około 15 roku dieta nie byla dla mnie problemem ale jak sprobowalam 1 raz pizzy itp. od tego czasu zdarza mi sie niestety cos skubnac-i co ja mam zrobic-czy jestem sama?) ale wracajac do tematu pewnego pieknego dnia przyznali mi umiarkowany stopien niepelnosprawnosci ale co istotne nie dodali ze moge wtedy pobierac rente i dowiedzialam sie o tym sama 2 miesiace przed uplywem waznosci mojego stopnia ale powiedzialam sobie ze to nic ze troche stracilam bo po nastepnej komisji bede wiedziala gdzie udac sie po pieniazki. musze jeszcze dodac dlaczego bylam tak pewna: otóż na komisji powiedziano mi że nastepnym razem dostane 2 stopien na stale i ze bedzie to tylko formalnosc no i poszlam co sie okazalo co komisja to obyczaj i z tupetem wedlug tych samych przepisow w mysl ktorych mi przyznano wtedy zostalo mi to zabrane...odwoływalam sie az do wojewodzkiego sadu i sorki za słowo GÓWNO. zmeczylam sie ale zaczynam znowu walczyc i cholera dopne swego-chcialabym prosic o kontakty do osob ktore otrzymaly 2 stopien niepelnosprawnosci

ps. i niech nie chrzanią że to nie kwalifikuje bo przy celiaki jest tyle chorob wspolistniejacych a do tego jesli nie ma sie pieniedzy to jak kupowac lekarstwa ktore sa jedzeniem a zyc trzeba przeciez do cholery mowie o tym ze niepelnosprawnosc jest nie tylko wtedy kiedy nie ma sie nogi czy ma sie uposledzenie umyslowe... pomozcie prawnie jesli cos wiedzie - całusy dla wytrwałych celiakistów[/b]

Kilka lat temu miałam przyznany umiarkowany stopień niepełnosprawności i na podstawie tego dokumentu pobierałam rentę socjalną Jakiś czas temu podobno zostały zmienione przepisy na temat zasad przyznawania tej renty i teraz (o ile mi wiadomo, mam nadzieję że nikogo nie wprowadzę w błąd) mogą je otrzymywać osoby, które:
- mają przyznany znaczny stopień niepełnosprawności przez Powiatowy Zespół Do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności
- lub całkowitą niezdolność do pracy przyznaną przez ZUS
oczywiście żaden lekarz nie wyda takiego oświadczenia bo nie ma większych przeciwwskazań do podjęcia przez nas pracy

Na chwilę obecną mam przyznany lekki stopień niepełnosprawności przez Powiatowy Zespół Do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności i na podstawie tego dokumentu korzystam z następujących ulg:
- 100% ulga na przejazdy środkami komunikacji miejskiej w Warszawie (dotyczy to dzieci i młodzież do 26 roku życia)
- 78% ulga na przejazdy autobusami PKS (podobnie jest chyba z PKP) z miejsca zamieszkania do szkoły ( podobnie dotyczy to tylko dzieci i młodzież do 26 roku życia)
- otrzymuję stypendium dla osób niepełnosprawnych z uczelni

Załączam link gdzie można jeszcze poczytać o tych ulgach
www.idn.org.pl/sonnszz/UPRAWNIENIA.htm - 287k

Witajcie

Mam bardzo podobną sytuację do was zdiagnozowano u mnie celiakie w wieku 20 lat dokladnie rok temu dziś mam 21 składałam wniosek do powiatowego zespołu ds niepełnosprawności i przyznano mi lekki stopien niepełnosprawności moja Pani doktor gastrolog kazała się odwołac i odwołałam się do wojewódzkiego zespołu tam decyzje o lekkim stopniu niepełnosprawności potrzymali i znów Pani doktor powiedziała ze ona by spróbowała do sądu jak mam siłe spróbowałam sprawa ciągnie się rok wczoraj otrzymałam opinie biegłego gastrologa który uznał ze od lipca 2007 do czerwca 2009 uznaję mnie za osobę o umiarkowanym stopniu niepełnosprawnosci ponieważ narazie nie rokuję na poprawę stanu zdrowia fakt u mnie celiakia przebiega dosyć dramatycznie mimo diety objawy nie dokońca ustępują więc teraz reszta w rękach sądu jaki wyda wyrok. Nie poddawajcie się i walczcie do końca sama wiem jak dieta narusz budzet :-)

Mam siostrę zespołem Downa. Bardzo inteligentne dziecko, szybko sobie przyswaja nowe rzeczy. Jest w przedszkolu masowym co na nią dobrze wpływa i na innych. Mama z nią jeździ do ośrodka wczesniej interwencji, który również jest pomocą dla dzieci z różnego rodzaju niepełnosprawnością.

Moja kolejna siostra o 4 lata młodsza ode mnie, ma niepełnosprawność intelektulną i radzi sobie w życiu, ma dryk praktyczny. Z kwestiami abstrakcyjnymi u niej marnie ale muszę przyznać, że jest o wiele lepsza z udzielaniem pierwszej pomocy od niejednego zdrowego
Wiem, bo też jestem niepełnosprawna, i w pewnym stopniu jestem zależna od innych ( a po operacji to całkowicie jestem zdana na innych). I ona potrafii się mną zająć w poprawny sposób.

Takie osoby należy traktować normalnie. Pomagać tyle ile jest im potrzebne, bez użajania się nad ich chorobą itd.

i wilk byl syty i owca cala A przynajmniej tylko lekko nadgryziona

nadgryziona owca powiadasz Zeno?
Sorry za ten OT ale wstyd się przyznać nie wiem jak to umieścić w srebrnych ustach
coś mnie ostatnio atawizm ogarnia

A co do tematu głównego, to renta nie ma na celu dołowanie ludzi tylko ma służyć pomocy przewlekle chorym. Nie można nastawiać się negatywnie do siebie, bo utraciło sie zdrowie w takim stopniu, że czas zwolnić tempa. To nie jest tak, że jak się ma już rentę to się do niczego nie nadaje..... przy właściwym podejściu można i jedno z drugim połączyć, a wiec i mieć rentę i pracować. Ostatnio dużo sie dzieje w tej kwestii i nasi możnowładcy zauważyli, że przepisy promują bierność osób niepełnosprawnych. Miejmy nadzieję, że nowelizacja ustawy zmieni to skutecznie... a osoby niepełnosprawne zaczną wykazywać inicjatywę, przy czym nie zostaną za tę inicjatywę ukarane finansowo

może takie orzeczenie jest potrzebne, jeśli chodzi o osoby, po których po prostu nie widać na pierwszy rzut oka inwalidztwa, a np. są po ciężkiej operacji kręgosłupa lub innych zabiegach i operacjach albo też chorują na padaczkę, nowotwory i mają przyznany stopień niepełnosprawności. Oni też mają swoje prawa. Robisz lament niepotrzebnie - napewno jak ktoś jest na wózku, o kulach to nikt nie będzie podważał inwalidztwa tej osoby!

Ja powiem szczerze, że uważam , iż ten koncert jest organizowany naprawdę profesjonialnie, Kama dba o najmniejsze szczegóły a niektórzy jeszcze jakieś ale mają o pierdoły.

U nas komisja do spraw orzekania o niepełnosprawności zbiera się tam, gdzie jest Centrum Pomocy Rodzinie ( nasze miasto też jest powiatowe). Tam się składa wniosek o orzeczenie stopnia. Na rozpatrzenie wniosku czekamy ok 5 - 6 tygodni.
A wniosek o przyznanie zasiłku pielęgnacyjnego składa się w Opiece Społecznej.

Zawsze przy składaniu jakiegokolwiek dokumentu w jakimkolwiek urzędzie musisz pamiętać o tym, żeby uzyskać potwierdzenie złożenia. Najlepiej skserować wniosek przed złożeniem. W momencie składania urzędnik na kopii daje pieczątkę i potwierdza datą i swoim podpisem przyjęcie wniosku do rozpatrzenia.
Na rozpatrzenie wniosku urzędy mają przeważnie 1 miesiąc i w tym okresie czasu muszą udzielić odpowiedzi.
Podstawą dochodzenia swoich praw jest posiadanie pisemnego potwierdzenia złożonych dokumentów.
Jeśli urzędnicy przetrzymują wniosek, nie mieszczą się w przepisach i zbywają ludzi, należy złożyć skargę.
W tym przypadku, jeśli chodzi o przyznanie zasiłku w Opiece Społecznej, pierwszym posunięciem jest złożenie skargi na piśmie z załączoną kopią potwierdzenia złożenia wniosku ( drugą kopię tego potwierdzenia musisz mieć dla siebie, bo ,, może zaginąć " ) u kierownika Ośrodka Pomocy Społecznej. Również trzeba potwierdzić złożenie skargi na kopii.
Jeśli u was urząd do spraw orzekania o niepełnosprawności mieści się przy Urzędzie Pracy, to myślę, że skargę należy złożyć w pierwszej kolejności u kierownika urzędu ds. niepełnosprawności, a jeśli to nic nie da, to w Urzędzie Miasta.

Maciek ja rozumiem dokładnie sens tylko nie w tym sprawa,
Jak pracuje to nieznaczy że mam dostawac wypłate i retę. Chodzi o to że nazwijmy to z urzedu czyli np:
po wypadku czy stwierdzeniu lekarza prowadzacego o potrzebie komisji - lekoż orzecznik ZUSu stwierdza niepełnosprawność oraz stopień niepełnosprawności. Takie orzeczenie powinno być automatycznie przyznaniem uprawnien do renty, którą wykorzystujesz jeżeli niemożesz znaleść pracy. Oczywiście przy zatrudnieniu renta zostaje zawieszona itd. Niepowinno być tak że osoba ON zdana jest na łaskę lekarza i jego wymysleń i głupoty.

W wielu krajach stopien niepelnosprawnosci okresla sie - nie jak w Polsce - w skali 3-stopniowej (malo precyzyjna), ale w skali 100-stopniowej.
N.p. w moim przypadku stopien niepelnosprawnosci wynosi 70.

Nie ma to zadnego odniesienia do renty. Renta przysluguje osobom niezdolnym do pracy, a to zalezy od zawodu. Gdybym byl kominiarzem, mialbym pelna rente.
Jako pracujacy w biurze nie jestem zalezny od nog i nie przysluguje mi zadna renta.

Pozdrawiam.
m.

maciek - to nie jest skala 100 stopniowa, tylko procent uszczerbku na zdrowiu. Np. w UK mam 3 swiadczenia z czego jedno jest przyznane na cale zycie i nie ma wplywu na zarobki (moge zarabiac miliony) to jest czesc z racji wypadku przy pracy. Pozostale czesci tak jak w Polsce moga byc zmniejszone z racji dochodow z pracy.

Scotti,

nie wiem, jak jest w UK. W przypadku, ktory opisywalem (Niemcy) sa dwie rozne skale. Jedna w stopniach. To ta, o ktorej pisalem - stopien niepelnosprawnosci - zaczyna sie od 20 i skacze co 10 stopni az do 100 (moga sie w nim laczyc rozne niepelnosprawnosci lub schorzenia).
Drugi to stopien skutkow (konkretnej) niepelnosprawnosci, oklreslanych (tak jak piszesz w procentach). Wlasnie ten jest rozstrzygajacy przy przyznaniu renty.

Oba moga sie bardzo roznic. Wysoki stopien niepelnosprawnosci (ktory powoduje wiele ulg i wymusza oplaty srodkow pomocniczych) nie musi isc w parze z renta inwalidzka.
Z drugiej strony renta (nawet wysoka) z tytulu niepelnosprawnosci moze przypadac komus nawet przy niskim stopniu niepelnosprawnosci.
To wszystko jest bardzo scisle okreslone prawnie.

W skrocie odpowiada to temu, co napisal Tomek: niewazne jak dalece jestes niepelnosprawny. Jezeli Twoja niepelnosprawnosc nie wplywa na mozliwosci zarobkowe - nie masz renty. Jezeli (nawet przy malej niepelnosprawnosci) nie mozesz pracowac - dostaniesz rente.

M.

Moge powiedzieć, ze choruje od 15 lat, bo wtedy zaczęły sie pierwsze objawy. Pierwszą operacje miałam w roku 1986, dwa lata później miałam wypadek. Ale jamistośc diagnozowali u mnie bardzo długo, od 2000 roku. Teraz w tamtym roku pało podejrzenie o ACM, ale w rezonansie nie wyszło. Ostatnia operacja kręgołśupa szyjnego w lipcu 2007. Od tamtej pory poruszam się z chodzikiem, a w tym roku postanowiłąm postarac sie o wózek elektryczny lub skuter inwalidzki. Jest taki program w PFRONie, który nazywa sie Pegaz. Tzreba złożyc wniosek na specjanlnym druku, który jeszcze się nie ukazał, do PFRONU od 1 kwietnia do 15 maja. Stopień niepełnosprawności, zaswaidczenie od lekarza, i czeka sie na decyzje. Dofinansowanie wynosi( i ile przyznają) 99% ceny wózka, ale jest jakaś granica, chyba różna w różnych województwach. W Warszawie w tamtym roku przyznawali około 18 tys. A za to mozna juz wybrac dobry pojazd, bo skutery sa od 4-5 tys. Górna granica to 17-18 tys. Wózki sa droższe, ale te najlepsze do 31 tys. ale za 12-15 tys juz tez sa dobre. Zalezy jakiej firmy, jakie mam miec opzryrzadowanie. Ja jestem na etapie testowania róznych. W galerii umiesciłam dwa skutery i jeden wózekk, który juz testowałam. Jestem na bieżaco, służe w razie czego informacja. B

czy każdy chory na sm może dostać jakąkolwiek grupę inwalidzką??
Zaniosłam wniosek o orzeczenie stopnia niepełnosprawności i jestem ciekawa czy mi przyznają..
W sumie chciałbym mieć już to orzeczenie bo mogłabym ubiegać się o pracę w wymarzonej firmie i zgodną z moimi umiejętnościami a ta firma potrzebuje osób z orzeczeniem.
Mój Urząd Pracy zwariował chcą żebym co dwa tygodnie tam przyjeżdżała i nie obchodzi ich czy mi dany termin pasuje (np. choćby dlatego że do lekarza chcę jechać).. a zasiłku zadnego i tak nie pobieram. Biurokracja..

A jak się chodzi w miarę normalnie (nie licząc zachwian itp ) to też można się starać o stopień niepełnosprawności?


Tak. Samo to, że ma się stwierdzone sm kwalifikuje do otrzymania jakiegokolwiek stopnia.
Ja chodzę, biegam, jeżdżę na rowerze i mam przyznany lekki stopień niepełnosprawności. Niektóre zakłady pracy właśnie potrzebują takich osób.
Tak to wcale nie muszę się przyznawać do sm.

jestem,jestem.Troszkę "biegania" było w tym tygodniu,a coraz wolniej mi to idzie.Wczoraj odebrałam orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności,dzisiaj składałam wniosek w GOPS o zasiłek pielęgnacyjny,pani przyjmująca dokumenty powiedziała,że przyzna mi od września br do sierpnia 2010 roku jak renta.Fajnie co?Zaraz zabiorę się za załatwianie dokumentów na turnus rehabilitacyjny.Maria proponuje Neptun w Jantarze.To nad morzem ,chyba tam spróbuję.Jutro miałam ,tzn.chciałam na "dziko"jechać do prof.do Bydgoszczy,ale nie przyjmuje jutro.Postaram si na dziko pojechać w poniedziałek.Może się uda.Pozdrawiam Rem.Trzymaj się i szybko wracaj po kroplówkach.

można przecież podpiąć te wszystkie starania pod jeden z priorytetów RPO i dofinansować działania polegające na poprawieniu miasta pod potrzeby komunikacyjne niepełnosprawnych..... priorytet ZDROWIE w Dolnośląskim tj. bodajże Priorytet 9, a opolskie może w latach 2007 - 2013 starać się o do 50% dofinansowanie z funduszy europejskich

są takie świetne plany, nowa kryta pływalnia, przystań, lodowisko, odnowienie basenu otwartego, budowa stadionu, hotelu..... tylko gdzie w tych planach np. podjazd dla wózków
smooth nie czepiam się akurat Ciebie, ale przyznasz mi rację, że w UP wystarczy przebudować lekko boczne wejście.....

bo to trzeba też być człowiekiem i pomóc osobom niedołężnym i niepełnosprawnym.....

można tak wymieniać w nieskończoność....... stacja PKP.... był sobie remont jakis czas temu i nikt nie pomyślałby nawet do durnej informacji czy bilet kupić, zrobić mały podjazd...... dla osoby niepełnosprawnej, a w szczególności na wózku te dwa stopnie to już problem......

może Bartek T. zorienotowałby się ile kosztuje wykonanie zjazdów z krawężników na ulicach.....

9.Jeżeli się studiuje w uczelni w której płaci się czesne, a ma się przyznaną grupę niepełnosprawności to można starać się o dofinansowanie (lub całkowite pokrycie kosztów) czesnego (akademika, podręczników też). Zajmuję się tym lokalny oddział PFRON-u (Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych www.pfron.org.pl ). Składa się w lutym albo we wrześniu wniosek, dostarcza trochę dokumentów i PFRON zwraca to co się opłaciło. Nie jest refundowany pierwszy semestr studiów, cały czas też trzeba samemu płacić - oni tylko zwracają. Pierwszy semestr trzeba opłacić samemu, kasa za drugi jest zwracana pod jego koniec - z niej można opłacić trzeci. Refundowane są zarówno studia inżynierskie/licencjackie, magisterskie jak i drugiego stopnia (czyli magisterskie po licencjackich/inżynierskich).

10.Dzięki programowi PEGAZ PFRON-u można również starać się o zakup wózka inwalidzkiego lub komputera. Program ten nie wiadomo czy jeszcze będzie ale można zajrzeć na ich stronę i na jego temat poczytać, polecam.

Jednym z warunków korzystania z ulg i przywilejów wymienionych powyżej przez Admina jest przyznanie renty przez ZUS z określeniem stopnia niepełnosprawności wówczas inne instytucje mogą przyznawać ulgi w formie własnych decyzji. Tylko trzeba o nie wystąpić do odpowiednich organów. Pozdrawiam

Robert!
Rzeczywiscie masz racje, siedze cichutko.. tak jakoś ta choroba mnie wyciszyła.. ale to nie znaczy ze "aktywnie" nie uczestnicze w tym forum.. wręcz odwrotnie.. Czytam wszystkie posty na bieżąco :) kibicuje wszystkim i trzymam kciuki za wszystkie walczące dzielne kobiety.. modlę się za wszystkich zeby byli silni i wytrwali...
Wy wszyscy (uczestnicy tego forum) jesteście dla mnie jak rodzina jak najbliżsi przyjaciele.. ciesze sie z Wami, z każdej wygranej walki.. jestem tu każdego dnia (no ostatnio miałam tydzien przerwy.. ale szybko nadrobilam lekture ;)
A ja cóż czuje sie dobrze, pracuje sobie powolutku.. (tylko na 7 godzin - mam przyznany II stopien niepełnosprawności).. a po pracy jade na dzialke i podlewam kwiatki, ciesze sie kazda rosnąca kwitnąca roslinką... a potem wieczorem czesto nie mam siły żeby cokolwiek napisać.. Ale jestem tu caly czas..
Pozdrawiam wszytkich cieplutko :)

witam......drogi gościu, nie chcąc cie urazic, może cię stać na to żeby płacić tylko podatki?To lekarz skierowal moja mamę na komisję żeby przyznali jej rente , albo okreslili stopien niepełnosprawności.fakt ze ja odrzucili nie zniechecił nas do walki o swoje.Wiem ze lepiej jest wypłacic zasiłek pogrzebowy , a nizeli przyznac rentę, żeby mieć za co sie leczyć.Wiem jedno, moze to walka z wiatrakami, ale dopóki ja będe to bedziemy walczyć....

witam.....dziękuje Rycho 31 za odpowiedz.Moja mama była na takiej komisji o której piszesz, i przyznali jej stopien niepełnosprawności lekki, bo gdyby przyznali umiarkowany dostała by zasiłek socjalny czy cos takiego.Zaliczyłysmy wszystkie komisje a teraz wsniosek skierowałysmy do sądu pracy a co!:)i czekamy na dalsze wyniki.Jesli i tu sie da rady, zaczynamy runde od poczatku.Wiem że to bedzie trudna walka, ale my kobiety poradzimy sobie, mam nadzieje:)bardzo duzo pomaga lekarz który ja leczy.........zycze zdrówka i miłego dnia

5 LAT pobierałam rentę socjalną - do 30.09.2006. Przeszłam przez 3 komisje ( 2 razy przyznali rentę na 2 lata, raz na rok) Powód zawsze ten sam - cukrzyca (miałam przyznany II- umiarkowany stopień niepełnosprawności z Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawnośc), najpierw bez powikłań, potem z (dodajmy licznymi). I teraz w dniu 5.11. 2006 nastąpiło cudowne uzdrowienie - III stopień niepełnosprawności i rentę zabrano. Odwołuję się już 3 raz- do sądu i nie wiem, co z tego wyjdzie, jak czytam ów forum to...

Ale czytałam w necie- że papierek a dokładnie orzeczenie z Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności orzekający II albo I stopień niepełnosprawności uprawnia do renty socjalnej na takich samych prawach jak orzeczenie lekarza orzecznika ZUS-u... MOŻE ktoś wie na pewno jak to wygląda??

Gdy ja zachorowałem miałem 17 lat, o rente ubiegałem sie na I-szym roku studiów,przyznali mi tylko na czas nauki czyli na 5-lat,studia sie przedłużyły o rok i rente też o rok mi przedłużyli - to tyle. Ważne było ze "stopien umiarkowanej niepełnosprawnosci nastąpił przed 18 rokiem życia",gdybym zachorował rok pózniej nie dostałbym nic. Tak mi powiedziano. A rzecz rozgrywała sie 98 roku. Teraz juz nie jestesm na czasie,ale wiem jedno Urząd Skarbowy i ZUS i dwa Niereformowalne Molochy !!! Złodzieje !!! Oni nie udawadniają ze sie jest winnym, to im trzeba dac milion papierów i udowodnic swej niewinnosci! Jakie państwo takie instutucje:
B A N A N A***R E P U B L I C***O F***P O L A N D

to troszkę bardziej skomplikowane. O rente można stara się gdy się pracuje ale muszisz sprawdzi czy masz juz odpowiedni staż itp ( czy spełniasz wymogi ZUS) Zarobki też są uzależnione od rodzaju renty - w przypadku socjalki to jest ok 550 zł na rękę a w przypadku pozostałych o ile dobrze pamiętam do 70% średniej krajowej a potem renta jest obniżana ( szczegóły też w przepisach ZUS). Stopień niepełnosprawności nie ma wpływu na przyznanie zdolności ( lub niezdolności) do pracy. A na komisję czeka się róznie - myślę że 30 dni to minimum.

ja osobiście juz dawno bym dostał prace (chodzi mi o taką ambitniejszą a nie skecanie długopisów) gdyby nie umiarkowany stopieńniepełnosprawności oraz renta socjalna

Jak niby ta praca taka super co za problem nie przyznawać sie o niepełnosprawności..?? W czym widzisz problem..??
Renta socjalna to grosze .. jest to czego bronic za wszelką cenę ??
obwaiam się, że jeśli sie nie przyznam do niepełnosprawności to wyjdą z tego niepotrzebne kompplikacje, chociażby, że ZUS się dowie i jakoś to skontrolują. Czy ktoś z was nie przyznawał się do niepełnopsprawności? Na moim miejscu byście się nie przyznawali do niepełnosprawności?

p.s. renta dla pracodawcy to mniejsze podatki które pracodawca płąci za nas, więc to nawet na plus. Gorzej jest z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, ponieważ gdy firma zatrudina mniej jak 25 pracowników, a więc nie jest to ZPChr wtedy Państwowa Inspekcja Pracy musi brak przeciwskazań do wykonywanej pracy w danym miejscu pracy. Wielu pracodawcą nie chcce się bawić w takie rzeczy.

podejmując pracę z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności powinieneś miec dostosowane stanowisko pracy i PIP powinien zatwierdzic że to stanpowisko spełnia wymogi. Jeśl się nie przyznasz to chyba raczej ze strony pracodawcy będziesz miał kłopoty w razie czego - bo to on będzie miał jakieś nieprzyjemności i potem pretencje do Ciebie. Pamiętaj że jeśli podejmujesz pracę na zwykłym stanowisku ( niedostosowanym) to niestety na kolejnej komisji odbiorą Ci całkowitą niezdolnośc do pracy (tym samym rentę socjalną) i nie będziesz miał szans nawet w sądzie wygrac z ZUSem.

w zeszłym tygodniu byłam na komisji ... w powiatowym centrum orzekania o niepełnosprawności ...

masakra .. potraktowali mnie ... nie miło. Baaa poczułam sie nawet jakbym cos symulowała, dlatego tylko ze nie przywiozłam dodatkowo dokumentów i oświadczen specjalistów (na inne schorzenia poza cukrzycą). Ale tez nie napisali ze chcą... o badania to sie mogą upomniec, o wypisy, a o dodatkowa dokumentacje juz nie? ....
w efekcie wkurzyłam sie tylko nieziemsko i .... szkoda gadac. Banda ... idiotów poprostu.

Teraz czekam na orzeczenie .... około 2 tygodni. Chociaz wiem ze napewno przyznali ... stopien lekki.

ja dopiero złoże dokumenty o przyznanie stopnia niepełnosprawności
nie orientuję się w temacie zbyt dobrze, ale znajoma (ma 2 chorych na cukrzyce dzieci) powiedziała że jak dostanę orzeczenie o jakimstam stopniu to i zasiłek, czy coś. ogólnie kasa, dofinansowanie, jakkolwiek to nazwać. jak to jest, może mi ktoś wytłumaczyć?

KeBi podobnie z paszportem! U mnie nie wyszło. Trzeba mieć minimum II grupę. I zniżkę dają na podstawie odcinka renty. Której ja nie mam.
Co do faktycznych korzyści, jakie ja mogę odczuć - jako zwykły, szary obywatel, zwyczajnie funkcjonujący w społeczeństwie - to fakt, że po 5 latach pracy przy "lekkim stopniu niepełnosprawności" można próbować zawalczyć o rentę. Niestety, bez znacznego pogorsznia stanu zdrowia to są marne szanse, że przyznają.

RAMZES: za przeproszeniem pierdzisz glupoty. Czy Ty w ogóle czytałeś poprzednie posty? Tylko wprowadzasz ludzi w błąd.
Powtórze jeszcze raz specjalnie dla Ciebie - komisja ZUS i komisja powiatowego zespołu do spraw orzekania o stopniu niepełnosprawności (czy jakoś tak to sie nazywa) to dwie oddzielne sprawy.
Ja miałem mieć stopień lekki ale poszedłem jeszcze do okulisty aby stwierdzić powikłania - dlatego dostalem umiarkowany na 3 lata.
Sama cukrzyca bez powikłań to stopień lekki, z powikłaniami stopień umiarkowany. Od 1998 roku sie wiele zmieniło więc jak nie wiesz to nie wprowadzaj ludzi w błąd. Ja też miałem kiedyś umiarkowany bez powikłań (na pierwszej komisji) ale czasy sie zmieniają.

No i proponuje poczytać moje wcześniejsze posty - tam wszystko dokładnie wyjaśniłem, podałem linki dos stron. Wystarczy poczytać.

A że są lekarze i lekarze to już inna sprawa. Oni kierują sie odgórnymi wytycznymi i jeśli przyznają umiarkowany bez powikłań to jedynie z ich dobrego serca (łamiąc przy tym prawo)...

Pozdrawiam.

[ Dodano: 21 Wrzesień 2005, 08:27 ]

Jestem zszokowana waszymi "przygodami" z komisjami... Jak tak można ludzi traktować? I to mają być lekarze?

Mam pytanie: jak długą muszę mieć historię choroby, po jakim czasie leczenia, mogę wystąpić o przyznanie mi stopnia niepełnosprawności? Wiem, że muszę się stawić na komisję, tylko nie wiem, kiedy zabrać się za jakieś działania w tym kierunku...

Cześć Cześć!
Zmieniam pracę. W dotychczasowej nikt nie wie że choruję na cukrzycę oraz że mam przyznany lekki stopień niepełnosprawności.
W nowej pracy dostałam do uzupełnienia dokumenty, gdzie w oświadczeniu do ZUS jest punkt Orzeczenie o niepełnosprawności - posiada nie posiada.
Pytanie - czy mogę zaznaczyć że nie posiada (mimo orzeczenia ważnego do końca 2010 roku)? Nie chcę ujawniać cukrzycy. Czy pracodawca lub jakikolwiek inny podmiot może sprawdzić czy takie orzeczenie było mi przyznane?

W poprzedniej pracy, w papierach do wypełnienia nie było opcji "stopień niepełnosprawności". Nikt nie wiedział. Idąc na badania okresowe, na pytanie "choroby przewlekłe" odpowiadałam NIE.
Teraz nadal byłabym skłonna uchodzić za zupełnie zdrową.

A może ten stopień niepełnosprawności da się "usunąć"? Może placówka która mi go przyznała ma taką opcję? Do niczego nie jest mi on potrzebny, nie daje mi żadnych korzyści. Teraz, jest to tylko problem..

No ja też wybieram sie na studia zaocznie żeby móc sobie na nie zarobić w ciagu tygodnia Pozatym będe sie starac o stypendiu z powodu lekkiego stopnia niepełnosprawności a takowe przyznają w wysokości 100 zł Trzeba jakos sobie radzić Zaraz na początku choroby starałam sie o rente choc tak naprawde nie wiem po co Ale to były początki, jak nas w szpitalu nakręcono itd

Napisales, ze chyba mam stopien 3 w poprzednim poscie, wiec wywnioskowalam, ze to stopien umiarkowany. Wiec ja mam umiarkowany(2?) odkad skonczylam 18 lat.Jakbym miala lekki to w ogole bym sie nie prosila o rente, bo podejrzewam,ze nie mialabymna nia w ogole szans.Chociaz, co ciekawe zus w ogole nie patrzy na moj stopien niepelnosprawnosci. W tym sensie, ze nigdy tego ode mnie nie wymagali. Tylko na poczatku jak renty przyznawal zespol orzekania o niepelnosprawnosci to wlasnie na podstawie orzeczenia o stopniu. Im wiecej czytam na temat przyznawania renty socjalnej tym bardziej sie w tym wszystkim gubie. Przydalby sie jakis prawnik zeby napisac to pismo i zeby to mialo rece i nogi, ale to niestety odpada .
Tak czy inaczej dzieki za inforamcje! Jakbys cos jeszcze znalazl co by mi pomoglo napisac odwolanie prosze o pomoc!
pozdrawiam

u mojej mamy w pracy jest chlopak ktory choruje na cukrzyce. ma rente przyznana dozywotnio, mimo braku powiklan tylko dlatego , ze zalapal sie na inna ustawe. mniejsza z tym
no wiec jak ma sie rente to mozna pracowac tylko musisz zarabiac do okreslonej kwoty. dowiedz sie w zusie jaka to jest kwota zeby Ci pozniej nie kazali oddawac tej renty. bo taka mozliwosc jest jesli wykryja ze zarabialas wiecej niz ustawa przewiduje. a Ty pierwszy raz sie starasz o rente? masz powiklania?

koniecznie zapytaj w zusie ile mozesz zarabiac. jako ciekawostke napisze, ze PFRON doklada 700 zl kazdemu zakladowi pracy jesli zatrudnia osobe z umiarkowanym stopniem niepelnosprawnosci, wiecej ze znacznym i mniej dla tych co maja lekki. kase dostaje pracodawca ale wtedy ma pieniadze na zus i podatek wiec ozatrudnianie nas mu sie b.oplaca. jesli ktos ma przyznany tytul radze sie zainteresowac, bo to naprawde korzystna opcja z punktu widzenia pracodawcy. od razu daja umowe na stale bez sciemniania z umowami- zlecenie. a i my mamy odlozone cos na emeryture , wiec korzysc jest dla obu stron.

pozdro.

u mojej mamy w pracy jest chlopak ktory choruje na cukrzyce. ma rente przyznana dozywotnio, mimo braku powiklan tylko dlatego , ze zalapal sie na inna ustawe. mniejsza z tym
no wiec jak ma sie rente to mozna pracowac tylko musisz zarabiac do okreslonej kwoty. dowiedz sie w zusie jaka to jest kwota zeby Ci pozniej nie kazali oddawac tej renty. bo taka mozliwosc jest jesli wykryja ze zarabialas wiecej niz ustawa przewiduje. a Ty pierwszy raz sie starasz o rente? masz powiklania?

koniecznie zapytaj w zusie ile mozesz zarabiac. jako ciekawostke napisze, ze PFRON doklada 700 zl kazdemu zakladowi pracy jesli zatrudnia osobe z umiarkowanym stopniem niepelnosprawnosci, wiecej ze znacznym i mniej dla tych co maja lekki. kase dostaje pracodawca ale wtedy ma pieniadze na zus i podatek wiec ozatrudnianie nas mu sie b.oplaca. jesli ktos ma przyznany tytul radze sie zainteresowac, bo to naprawde korzystna opcja z punktu widzenia pracodawcy. od razu daja umowe na stale bez sciemniania z umowami- zlecenie. a i my mamy odlozone cos na emeryture , wiec korzysc jest dla obu stron.

pozdro.


Pierwszy raz staram się o rentę. Mam powikłania.

To jest taka mozliwość, że mogę dostać rentę równocześnie zarabiając? Moja wypłata nie będzie duża- 1000 zł brutto (to na rękę wychozi ok 700 zł).

Poza tym zaczynam pracę niejako dzięki temu, że mam umiarkowany stopień, gdyz poszukiwane były właśnie osoby ze stopniem niepełnosprawności

Martuś,moja Olka ma lekki stopień niepełnosprawności,to też może ubiegać sie o stypendium specjalne-przyznali jej w ub.roku na stałe,aha ma rentę socjalną z Zusu-to już chyba nie może się ubiegać o to?,teraz będzie musiała dojeżdżać do Poznania lub Wrocławia albo łodzi,gdyż u nas nie ma studiów dziennych magisterskich

Finał mojej sprawy: dziś pojechałam odebrać decyzję, spodziewałam się odmowy, a tu niespodzianka - przyznali mi stopień niepełnosprawności! bardzo się cieszę, bo dzięki temu w pracy będę miała lżej


Z tymi komisjami jest bardzo różnie.Na szczęście lekarz w komisji mojego syna był WŁAŚCIWYM specjalistą i dobrze określił niepełnosprawność.Dzięki temu orzeczeniu chłopak znalazł odpowiednią pracę,wprawdzie po długim czasie,ale pracuje i jest zadowolony.Natomiast ZUS go uzdrowił,nie pomogły odwołania.Oglądali go jak,,małpę doświadczalną",miał tego serdecznie dość.Takie podejście zniechęca chorych.Można się nabawić depresji.
Natomiast moje wrażenia z pobytu w Narodowym Funduszu Zdrowia są trudne do określenia.Wizyta trwala bardzo długo,a to przez niewiedzę urzędników.Nie potrafili udzielić mi odpowiedniej odpowiedzi na zadawane pytanie,gdyż nie mieli do czynienia z TAKIM PRZYPADKIEM . Po 2 godzinach oczekiwania dostałam potrzebną informację i o dziwo, teraz wiem,że właściwą.Urzędnicy dołożyli starań.

Dziekuję bardzo serdecznie za wyczerpujacą odpowiedź:-))

W orzeczeniu o stopniu niepełnosprawności, w rubryce odnoszącej się do wskazań przy zatrudnieniu mam wspisane: ZPCH. Termin odwołania chyba jeszcze nie minał i tu bardzo dziekuję za podpowiedz, bo byłam w Starostwie tak po ludzku porozmawiac z szefem tego zespołu orzekającego. Powiedział mi, że nie można tego zmienić, bo przy umiarkowanym stopniu niepełnosprawności można albo wpisac pracę w ZPCH (tak jak u mnie), albo zakaz pracy. Nie wspomniał jednak, że może to byc zapis "praca chroniona", a to robi ogromna różnicę Nie wiem, jak podejdzie do tego mój pracodawca. Nie wiem, czy oficjalnie, jako zakład, zatrudniamy osoby niepełnosprawne, bo nie wiem, czy te osoby, które były operowane na kręgosłup starały się o okreslenie stopnia niepełnosprawności. Na dzień dzisiejszy czekam do środy, do komisji w ZUS, zobaczę co mi tam powiedzą.
Wiem, że zatrudnienie mnie w tej sytuacji jest możliwe przez pracodawcę, pytanie tylko, czy On zechce z tego skorzystać. Na ta chwile dostałam od pracodawcy pismo, że zachowanie stosunku pracy jest uzależnione od decyzji ZUS w sprawie przyznania świadczenia rehabilitacyjnego. Pozyjemy, zobaczymy....

P.S. U mnie wskazaniem przy orzekaniu nie była raczej endoproteza. Myślę, że większe znaczenie miały tu problemy z kręgosłupem; duże zmiany przeciążeniowe i niestabilność kręgosłupa w dwóch odcinkach. Choc trudno mi powiedzieć, bo przecież na kręgosłupy ponoc sie nie jest niepełnosprawnym
Adres do korespondencji wysyłam Prezesowi na PW:-))) Dziekuję.

wreszcie wzięłam sprawy w swoje ręce, tzn złożyłam wniosek do komisji o przyznanie stopnia niepełnosprawności :)

Witam ponownie studentkę bibliotekoznawstwa Czy to, co powyżej napisałaś oznacza, że złożyłaś wniosek o ponowne przyznanie ? Z tego, co wcześniej czytałam, masz orzeczony najniższy, czyli lekki stopień niepełnosprawności.

Nie wiem czy na sam ZM można dostać znaczny stopień niepełnosprawności . Wniosek mój będę składał z racji przebytego udaru krwotocznego w marcu tego roku . Udar natomiast prawdopodobnie był pochodzenia infekcyjnego czyli nie miał nic wspólnego z ZM .Powikłania poudarowe rodzą konieczność angażowania osób trzecich w opiekę i to jest podstawa formalna wniosku o przyznanie zasiłku pielęgnacyjnego . Podchodzę do sprawy na luzie uda się się dobrze nie uda się trudno . Kredytu nie biorę więc ewentualna zmiana renty na trwałe na czasową , ani mnie ziembi ani grzeje .pzdr

Otóż odbieram te orzeczenie patrze, a tutaj.
Komisja zdecydowała się zaliczyc mnie do znacznego stopnia niepełnosprawnosci
Orzeczony stopień niepełnosprawności ma charakter trwały i orzeczenie wydaje się na stałe
Artur - tę komisję miałeś w ZUSie czy PCPRze? Bo jeśli w PCPR to nie widzę powodu by chwalić się pracodawcy, jeśli oczywiście nie chcesz.To orzeczenie służy celom pozarentowym, by otrzymywać zasiłek pielęgnacyjny, korzysta z różnych programów PFRON, PCPRu, zniżek w komunikacji itp. Jeśli natomiast potrzebujesz orzeczenia o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności - dla celów rentowych, dla pracodawcy - złóż wniosek o komisję do ZUSu, zjem tę klawiaturę jeśli przyznają Ci znaczny stopień

zasiłek pielęgnacyjny przysługuje każdemu ze znacznym stopniem niepełnosprawności.
No tak, prawda. Fajno, że przyznali Ci znaczny stopień, to się rzadko zdarza. Zasiłek pielęgnacyjny zatem otrzymasz. Potwierdzenie choroby genetycznej na komisji ( a więc chorowania od dzieciństwa) uprawnia do zasiłku już z umiarkowanym stopniem.

Witam!!!
Byłem na konsultacji w Ostrawie na badaniach mojego stożka choć stożek został zdiagnozowany w szpiatlu okulistycznym w katowicach na ceglanej. Wówczas mi powiedziano stożek przypisano standard keratonstill, corneregel i betoptic S i nakazano wizytę za 3 miesiace gdyż stan rogówki nie pozwalana na zabieg x-linking. Na forum skontaktowałem sie z p. Witoldem (dziękuje za informacje) i udałem sie do Lexum w Ostravie gdyż z Chorzowa mam najbliżej. W Lexum jak w każdej prywatnej klinice zrobiono pełny zakres badania oka (dwa razy więcej badań niż na ceglanej), miłe przyjęcie ale najważniejsze po badaniach konsultacje z lekarzami na temat stan oczu i diagnoza stożek rogówki prawe oko 3 stopień i leczenie intacs a póżniej x-linking lub laserowa korekcja widzenia oka. Lewe oko 2 stopień rogówki i tak za pół roku x-linking jeżeli będzie się rozwijał. Dowiedziałem sie duzo rzetelnie i na temat. Warto wydać te 1700 koron aby otrzymać pełną informacje o chorobie (mam 93 km do Ostravy) więc daleko nie jest. Zaproponowano mi termin zabiegu zaczynając od prawego (3 stopień) wstawienie pierścieni a póżniej korekcja poprawy widzenia. Tylko ten koszt!!!. W nastepny czwartek mam wizyte na ceglanej w Katowicach i po tej wizycie zobacze co powiedzą a przynajmniej z lekarzem będę mógł porozmawiać na temat. Oczywiście nie przyznam sie że byłem w Lexum bo sie obrazi że pacjent za mądry. Wizytę mam jeszcze darmową a zabieg x-linking kosztuje 1,2 tys. Więcej informacji napiszę po wizycie. Mam prośbe i pytanie czy uzyskując stopień niepełnosprawnosci mogą mi zabrać prawo-jazdy?.

pozdrawiam
Piotr

A więc tak się składa że ja byłam na takiej komisji w Poznaniu na ul. Jackowskiego 18 (pochodzę z Poznania) i było to w lutym 2008 roku. Lekarzy było trzech. Same kobiety i każda ma swój oddzielny gabinet. Mnóstwo pytań, sprawdzanie dokumentacji medycznej, śmieszne badania typu stukanie młoteczkiem itp. Ostatnia pani lekarz typu psycholog po serii pytań każe ci iść do domu i czekać na odpowiedź.
Mi przyznano umiarkowany stopień niepełnosprawności na trzy lata.
Pewnie zakładają że po trzech latach nastąpi cudowne ozdrowienie... i oby mieli rację.
Ale spoko, nic się nie stresuj, nawet te panie lekarki były sympatyczne...

Na Komisji ds. orzekania o niepełnosprawności byłam w lutym 2007 roku. Pierwszy etap, to szczebel powiatowy. Bez specjalnych badań ani dyskusji (jest tylko jeden lekarz) opierając się tylko na dostarczonej przeze mnie dokumentacji od razu przyznano mi „umiarkowany stopień niepełnosprawności”. Decyzję dostajesz po kilku dniach do domu. Jak dostałam tą decyzję, to okazało się, że to orzeczenie jest tylko na rok. Postanowiłam odwołać się do drugiej instancji tzn. do szczebla wojewódzkiego. Swoje odwołanie argumentowałam tym, że póki co SM jest chorobą przewlekła i nieuleczalną i za rok nie będę mniej chora niż jestem, a na pewno nie będę zdrowsza. Komisja wojewódzka odbyła się już po miesiącu. Tam też był tylko jeden lekarz, którego interesowały tylko przedłożone dokumenty. Co prawda, dowiedziałam się, że ze względu na wiek nie mogą mi wydać orzeczenia bezterminowo. Ponoć jestem za młoda. Ha,Ha,Ha i w całkiem dobrym stanie, ale orzeczenie przedłużyli mi na 5 lat do 2012 roku. Dobre i to. Za jakiś czas trzeba będzie znowu się tam wybrać, ale co tam! Lepiej co 5 lat niż co rok. Spotkanie z tą Komisją było dla mnie raczej lekkie, łatwe i przyjemne. Nie stresuj się. Pozdrawiam gorąco. Ewa

Ubiegać może się każdy,kto jest w jakimkolwiek stopniu niepełnosprawny, to była pierwsza rzecz jaką kazała nam załatwić neurolog po zdiagnozowaniu. Powiedziała, że państwo niewiele daje chorym na SM, więc trzeba korzystać z tego co jest.

Mając orzeczenie o stopniu niepełnosprawności masz prawo:
- do ubiegania się z centrum pomocy rodzinie o dofinansowanie do sprzętu rehabilitacyjnego, wyjazdów do sanatorium
- karty parkingowej dla niepełnosprawnych- kosztuje 25 zł, ale nie płaci się za parkingi i co najważniejsze można parkować na miejscach dla niepełnosprawnych
- masz prawo ubiegać się o wszelka pomoc z opieki społecznej
- korzystasz z ulgi dla osób niepełnosprawnych (patrz Sugerowane tematy, urząd skarbowy)
- jeśli pracujesz, a masz minimum umiarkowany stopień możesz pracować 7 godzin a wszelkie nieobecności związane z rehabilitacją są traktowane jako usprawiedliwiona nieobecność w pracy, a więc płatna 100 % (chyba)
- pracodawca zatrudniający niepełnosprawnego ma spore ulgi.

Jest tego więcej, ale nie pamiętam, możesz mieć orzeczenie, ale nie przyznać się pracodawcy jeśli nie chcesz, ale naprawdę warto choćby ze względu na możliwość dofinansowania sprzętu, my kupiliśmy rowerek za 700 zł, dofinansowania było 520 zł, to sporo. no i ulga podatkowa.

Jeśli poszperasz na pewno znajdziesz więcej informacji.

Ale mylicie ZUS ze stopniem niepełnosprawności

W Zusie wyrokują tylko czy jest się zdolnym do pracy czy nie:
http://www.zus.pl/default.asp?p=4&id=399

a stopień niepełnosprawności i jego rodzaj orzekają gdzie indziej:
http://www.integracja.org/ledge/x/2435

Tak więc jak widać można być na rencie przyznanej przez ZUS, ale wcale nie mieć stopnia niepełnosprawności (jeśli się o niego nie starasz).

Można również nie starać się o rentę w ZUS, wręcz przeciwnie - pracować, ale posiadać na przykład znaczny stopień niepełnosprawności.

Wszystko zależy od nas samych, co chcemy uzyskać

Według mnie czym innym jest ocena obecnego stanu prawnego i ewentualne propozycje na przyszłość.
Co do tego pierwszego - wypowiadałam się przede wszystkim o ustalaniu stopnia niepełnosprawności dorosłemu celiakowi (bo tego dotyczył na początku ten temat). Nie sprawdzałam uprawnień do wszystkich rent i zasiłków (bo jest tego strasznie dużo).
Co do planów na przyszłość - jestem jak najbardziej za jakąś formą dofinansowania czy to w formie dopłat do jedzenia czy stałego zasiłku. I jak pisałam powyżej - mnie osobiście dofinansowanie produktów z przekreślonym kłosem średnio by urządzało. Dlatego użyłam słów
"nie podoba mi się", a nie "jestem przeciw". Ja wolałabym dostawać zasiłek, żeby móc za to kupić to jedzenie bezglutenowe, które wybiorę.

OK, teraz trochę bardziej zrozumiałam twoje poglądy, chociaż, jak wynika z moich poprzednich postów, nie do końca się z nimi zgadzam.
Pozwól, że podrążę dalej, bo mnie jednak ta kwestia propozycji na przyszłość wciąż nurtuje.
Pisząc "wolałabym dostawać zasiłek, żeby móc za to kupić to jedzenie bezglutenowe, które wybiorę" masz na myśli zasiłek, ale nie na podstawie orzeczenia o niepełnosprawności, prawda? Załóżmy wobec tego, że w petycji piszemy: proszę przyznać nam zasiłek, ponieważ... no właśnie, jakbyś to umotywowała? Dlaczego państwo powinno przyznać nam zasiłki, ale bez niepełnosprawności?

hey dziewczyny
ciesze sie jagus ze cos sie dzieje wiem trzeba czasu ale pierwszy krok masz za soba
to bardzo wazne
ja sie staram o terapie zajeciowa musza mi przyznac jakis stopien niepelnosprawnosci
i bylem u lekarza po zaswiadczenie lekarski
noi moj lekarz zwiekszyl mi dawke leku bo ostatnio dzialy sie dziwne rzeczy
i teraz chce mi sie ciagle spac grrrr
porazka
caluje i pozdrawiam

P.S. Obrzezanie kobiet - chodziło o tradycje z Somalii nie Hiszpanii (przejęzyczenie). To jakieś takie tradycje afrykańskie - okaleczanie siebie. Na pewno nie leczy to nerwicy, depresji, schizofrenii.

A Koomaa - dobrze piszesz - jest mi źle - odchodzę. Jak się będę mocniej czuł, będę myślał nad znalezieniem pracy. Mam stopień niepełnosprawności lekki, pensję poniżej minimalnej - dopiero z dodatkami za noce i szkodliwe mam minimalną. Odszedłbym gdzieś, gdzie by mnie lubili, gdzie nie byłbym napiętnowany jako nienormalny, głupi. Gdzie by się ze mnie za plecami nie śmiali - nie gadali tak po chamsku - przyznaj się ile kobiet w życiu dupczyłeś, bo my mamy żony co noc.

rente przyznaje sie wtedy kiedy orzeczenie lekarskie jest podstawą do przyznania stopnia niepełnosprawności. czy ten ktoś kiedykolwiek stawiał się na komisji ZUS-owskiej orzekającej o niepełnosprawności? jesli nie to nie ma podstaw do otrzymywania renty. (taka komisja składa sie z kilku lekarzy jeśli sie nie mylę, może ktoś z forum, kto tego doświadczył opowie Ci więcej na ten temat)
nika, to nie jest tak że przychodzi sobie jakaś pani z mopsu i kręci się po domu. mops jest tylko i wyłącznie pośrednikiem w załatwianiu tego typu spraw - pracownik socjalny dzwoni do agencji opiekuńczej i zleca skierowanie opiekunki do chorego - i na tym kończy sie jego rola, no poza tym że kontroluje kwestię odpłatności za panią ktora będzie się opiekować chorym.
opiekunka nie ma nic wspólnego z mopsem, jej pracę zleca agencja opiekuńcza, która zatrudnia ludzi do opieki nad osobami chorymi.
ale jeśli wolisz to oczywiście można to załatwić prywatnie.

jeśli chodzi o leki, to rzecz jasna trzeba sie skontaktować z lekarzem i wszystko z nim konsultować. zapytaj go o taki preparat - smecta, to taki proszek, który można podawać prawdopodobnie z kazdymi silnymi lekami i ma on za zadanie chronić dodatkowo żołądek przed ich działaniem ubocznym. ale to jak mówie trzeba pogadać z lekarzem.

Oki . Dowiem sie wszystkiego, czego moge w poniedziałek . Ale.... wazne jest to , co napisano w orzeczeniu. jaki ma stopień niepełnosprawności? jaka grupa inwalidzka ? Ale w dokumentach? to jest bardzo wazne. Wg tego kwalifikują i przyznaja to co można:( Noze ktos zajrzy do dokumentów lub zapyta Pania o te dane. Pani z pewnoscia będzie wiedziała , o co chodzi. Pozdrawiam

Nie trzeba czekać aż dziecko skończy 2 lata jeśli ma przyznany najwyższy stopień niepełnosprawności tzw "high rate", my mamy środkowy więc jeszcze 7 miesięcy i możemy wypełnić wniosek. Ale jak już pisałam na razie mi na tym nie zależy, wolę żeby Violka sama chodziła do tego czasu. Cuda się zdarzają, nie? Na razie próbuję się dowiedzieć dlaczego macie w Londynie fizjoterapię raz w miesiącu a my raz na 3, kurka

Oto przyklad nowych zwyczajow, jakie zaczynaja panowac w stolicy:
Mam watpliwa przyjemnosc poruszac sie na wozku inwalidzkim. Kilka tygodni
temu, bedac na Polu Mokotowskim chcialem wstapic do pubu "Lolek". Bywam w
nim od czasu do czasu i dotad zawsze dostawalem sie tam bez klopotu. Teraz
jednak przy probie wjechania wozkiem do srodka droge zastapil mi potezny byk
z ochrony, wyjal telefon komorkowy i oznajmil, ze aby mnie wpuscic, musi sie
porozumiec z szefostwem. Zaskoczylo mnie to i przyznam, ze nawet nie
spytalem o powod takiego postepowania, tylko "podziekowalem" za taka
goscinnosc i pojechalem dalej. Nigdy dotad mi sie to nie zdarzylo, WSZEDZIE
ZAWSZE bylem wpuszczany bez najmniejszych problemow. Pomyslalem jednak w
swojej naiwnosci, ze mogl to byc tylko incydent, ktory wcale nie musi byc
regula. Z taka wiara, w ostatnia sobote, 10.III, skierowalem swoje kola
ponownie w strone rzeczonego "Lolka". Sytuacja jednak powtorzyla sie co do
joty. Przy tym zauwazylem, ze wszyscy inni byli tam wpuszczani - nawet chyba
matki z dziecmi w wozkach. I tu tez sie zdenerwowalem co nieco i nie
zasiegnalem jezyka w kwestii szczegolow owej dyskryminacji, tylko odwrocilem
sie tylem i odjechalem w sina dal. Nie mam zielonego pojecia, o co tu chodzi
i co spowodowalo taka nagla zmiane. Moze wiec ktos na grupie warszawskiej
oswieci mnie ewentualnie w tej
sprawie? Czy kogos juz to spotkalo?
Te wiadomosc wysylam na dwie grupy co prawda odlegle od siebie tematycznie,
ale ten konkretny problem jest chyba jednak w pewnym przynajmniej stopniu
wspolny dla obu grup, bo zdarzenie mialo miejsce na terenie Warszawy i
dotyczy traktowania osob niepelnosprawnych.

Adam Nastula


Lekarz zalecił mi dzisiaj wystąpienie o przyznanie stopnia niepełnosprawności.
Nie wiem, jak to się ma do art.45 p.2/7 Ustawy o Lasach .
Pracuję w terenie.

Dave, podejrzewam, że gdyby taka sprawa o bilet trafiłaby do sądu, sąd nie przyznałby Ci racji. Raz, że jest napisane jeden z dokumentów osoby niezdolnej [...] o którym mowa w poz. 11. - jest to odniesienie jedynie do dokumentów. Gdyby było do osoby, użyto by stwierdzenia "w której mowa" (czyli o osobie).
A drugi mój argument to Ustawa o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego:
Art 1a, ust. 4.:
4. Ilekroć w ustawie jest mowa o:
1) osobach niezdolnych do samodzielnej egzystencji - należy przez to rozumieć osoby całkowicie niezdolne do pracy oraz niezdolne do samodzielnej egzystencji, w rozumieniu przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, albo posiadające znaczny stopień niepełnosprawności, w rozumieniu przepisów o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, bądź inwalidów I grupy, jeżeli orzeczenie o zaliczeniu do I grupy inwalidzkiej nie utraciło mocy;
Kolejarz niepełnosprawny jest taką osobą - nie ma tu odniesienia, że taka osoba musi podróżować z biletem z ulgą 37%/49%. Sam stwierdziłeś, że niepełnosprawny poseł może mieć opiekuna 95%. Do tego również odnosi się powyższa wykładnia.

Czytając dalej:
Art. 3, ust. 3.:
Do ulgi 95% przy przejazdach środkami publicznego transportu zbiorowego kolejowego oraz autobusowego, na podstawie biletów jednorazowych, jest uprawniony przewodnik lub opiekun towarzyszący w podróży osobie niewidomej albo osobie niezdolnej do samodzielnej egzystencji.
Tu również nie ma odniesienia, że osoba niepełnosprawna musi odbywać przejazd na bilecie 37%/49%.

Jeśli Cię to dalej nie przekonuje, to trudno. Skanów biletów nie będę Ci przedstawiał, bo to się mija z celem. Gdyby stosowano Twoje rozumowanie, to w kasach biletu 95% nie mógłbyś nabyć osobno i byłby dopisek ważny z biletem ..., a mimo to jest taka możliwość.

Teraz kolej odwoływać się do następnej instancji. Jeżeli ponowna odmowa pochodziła od komisji wojewódzkiej orzekania o niepełnosprawności lub od jakiejkolwiek komisji ZUS, to teraz pora na Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych - należy się odwołać do Sądu Pracy 1)w przypadku nieprzyznania stopnia niepełnosprawności do Rejonowego albo 2) w przypadku nieuznania "niezdolności do pracy" przez ZUS - do Okręgowego. Chyba, o ile dobrze pamiętam. Dobrze by było zapytać np. w Sądzie Pracy, w punkcie przyjmowania odwołań. Założenie sprawy o rentę jest nieodpłatne. Sąd powołuje biegłych specjalistów i oni się wypowiadają po przeprowadzeniu badań chorej osoby. W takim odwołaniu trzeba napisać, że nie zgadzasz się zdecyzją komisji i opisać uciążliwości badań (jeżeli jest potrzeba ich powtarzania), objawów jakie się pojawiają przy mimowolnym naruszeniu reżimu dietetycznego (o ile się pojawiają), częstość wizyt kontrolnych, kosztownośc diety, uciążliwość kontrolowania diety, czasochłonność jej przygotowania itp. wszystkie okoliczności, które ograniczają dziecku swobodę funkcjonowania w porównaniu z innymi, ograniczając mu tryb życia i obciążają dodatkowymi zadaniami innych członków rodziny.
Szkoda, że nie piszesz jaka komisja odebrała Wam uprawnienia i jaka była treść tej decyzji, której nie przedłużono. Jeżeli była to decyzja o stopniu (jakim?) niepełnosprawności wydana przez komisję np. powiatową, to prawdopodobnie najpierw należy się odwoływać do komisji wojewódzkiej a do sądu ewentualnie potem.
Natomiast jeżeli zasiłku nie przyznano, bo masz za duże dochody, to sąd pracy nie może podważyć kryteriów finansowych, które wynikają pewnie z jakichś ustaw albo rozporządzeń. Chyba że udowodnisz, że Twoje dochody obliczono błędnie i zostały zawyżone. Trudno podpowiedzieć coś bardziej konkretnie.
Powodzenia!
Aśka P.

Dzis byłam na komisji orzekającej o stopniu niepełnosprawności i jestem zadowolona bo mam przyznany stopień umiarkowany i na 2 latka

Ela dość dokładnie opisała jak starać się o dofinansowanie. Przeczytaj sobie uważnie ten temat: http://www.ataksja.home.p...wtopic.php?t=20

Kolejne kroki do wyjazdu na turnus rehabilitacyjny
Kolejność załatwiania spraw:
1. Wnioski o dofinansowanie do turnusu rehabilitacyjnego dla poszczególnych regionów Polski mogą nieznacznie się różnić, dlatego warto ściągać je bezpośrednio z PCPR-u odpowiedniego dla miejsca zamieszkania. Dostęp do wniosków został zamieszczony np. tutaj: http://www.pcpr.luban.bip.net.pl/?a=407
Jeśli jest problem z internetem - wnioski powinien mieć odpowiedni dla miejsca zamieszkania PCPR (w Warszawie SCON).

2. Pierwszą część wniosku wypełniasz ty.

2. Drugą część - skierowanie wypełnia lekarz. KONIECZNA JEST WIZYTA U LEKARZA NP. PIERWSZEGO KONTAKTU. Dobrze, jeśli przygotujesz sobie wstępnie wypełniony wniosek: imię nazwisko, adres, PESEL. Będziesz miała pewność, że lekarz nie popełni błędu oraz skrócisz czas wizyty.

3. Oba wnioski składasz w odpowiednim dla swojej miejscowości PCPR-ze (kontakt do twojego: http://www.pcpr24.pl/kontakt-snr184.html). Dobrze, jeśli określisz w jakim okresie chciała byś skorzystać z turnusu.

4. A później czekasz na przydzielenie dofinansowania (nie wycofuj wnioskui nawet jeśli powiedzą ci, że pewnie środki się nie znajdą - czekaj spokojnie do końca roku nawet).

5. Jak już będzie odpowiedź pozytywna - wypełniasz trzeci druk: deklarację do którego ośrodka chcesz jechać i w jakim czasie. Razem z przyznaniem dofinansowania powinnaś otrzymać listę ośrodków, w których odbywają się turnusy.
Wysokość dofinansowania jest różna w zależności od twoich dochodów oraz stopnia niepełnosprawności.
Pamiętaj, że w trudnej sytuacji materialnej możesz ubiegać się o zwiększenie dofinansowania - patrz temat: http://www.ataksja.home.p...wtopic.php?t=32

6. Organizator turnusu (musisz wcześniej ustalić z nim termin turnusu) z kolei wypełnia informację, że zarezerwował dla ciebie miejsce.
Pieniądze z dofinansowania trafiają bezpośrednio do organizatorów turnusu.
Różnicę między dofinansowaniem a całkowitym kosztem turnusu musisz pokryć sama.

A później już tylko wyjazd na turnus.

Moja mama ma raka jajnika IIIc i zespół orzekający przyznał jej znaczny stopień niepełnosprawności w oparciu o różne dokumenty leczenia, które mama dołączyła do wniosku

To lekarz skierowal moja mamę na komisję żeby przyznali jej rente , albo okreslili stopien niepełnosprawności.fakt ze ja odrzucili nie zniechecił nas do walki o swoje.
no tak o swoje trzeba walczyć , tylko kto na to wszystko zarobi

Witam. Rycho31 zgadzam sie z twoja opinią.Jednak dla mojej mamy przyznanie renty wiaże się z tym że miałaby pieniadze na leczenie, na lekarstwa, na cotygodniowe wyjazdy do lekarza.Bardzo bym chciała żeby pracowała w zakładzie chronionym,lub gdziekolwiek ale tam gdzie mieszka jest najwieksze bezrobocie i ciezko jest znależć prace.Może to jest egoistyczne co napisałam, ale taka jest prawda.Z drugiej strony co dzieje się z ludzmi ,którzy są chorzy na cukrzyce i nie mają srodków na leczenie?


Witaj Agniszko aby dostać pracę w zakłądzie pracy chronionej musi być orzeczone inwalidztwo minimum(dawna trzecia grupa).. W przypadku Twojej matki jeżeli ma przynajmiej przepracowane 10 lat to na trzeciej grupie przysługuje jej prawo do renty z ogólnego stanu zdrowia..
A w tym przypadku niech lekarz napisze że jest zdrowa co da ewidetny pretekst odwołania do sądu..!!
Częsciowa niezdolnośc do pracy.!! Jeżeli nie ma wymaganych lat pracy (jw.) to III grupa jej tylko daje mozliwość zatrudnienia w zakładzie chronionym.. Aby stararać się orentę socjalną musi mieć II grupę inwalidztwa (czyli całkowitą niezdolność do pracy... (nie dotyczy zakładów pracy chronionych..

Pytanie zasaddnicze nieleczona cukrzyca spowoduje (brak na nią środków) może spowodować diametralne pogorszenie zdrowia..

Agnieszko należy walczyć o rentę... Cukrzyca czy się nam podoba czy nie .. Jest pewnym stopniem inwalidztwa !!
Pisałem tu kiedyś o Tym prawie rok temu.. Co też wielu wtedy wręcz obraziło. się na mnie..!!(cukrzyków) Chciałbym się mylić ale rzeczywistość jest zupełnie inna ...
Pytanie zasadnicze czy lepiej nie mieć ręki czy lepiej brać trzy razy dzienie insuline i inne lekarstwa..?
Wchodzimy do UE tam każdy zakład zatrudnaijacy powyżej 10 osób musi mieć 10 procent stanowisk dla .. niepełnosprawnych.. I przelicznik rent wtedy rzeczywiście jest inny..

..Pozdraiwm Serdecznie..!!

cześć mamusie
47 złotych to jest dodatek rodzinny, 400 złotych to jest zasiłek na urlopie wychowawczym, 500 złotych to zasiłek porodowy, są jeszcze zasiłki dla samotnie wychowujących 170 złotych i dla samotnie wychowujących bezrobotnych i pielęgnacyjny
Jeżeli dochód na jedną osobę w rodzinie w roku 2002 nie przekracza 504 złote to można starać się o zasiłek rodzinny i w zależności od sytuacji : poród -o zasiłek porodowy 500 zł
wychowawczy - zasiłek wychowawczy 400zł
Np mój dochód nie przekracza 504 zł na osobę rodzę dziecko dostaję jednorazowo 500 zł zasiłku porodowego, dodatkowo 47 złotych miesięcznie rodzinnego na dziecko, jestem np samotną matką więc dodatkowo otrzymuję 170 zł zasiłku dla samotnych matek
po 16 tygodniach macierzyńskiego decyduję się na urlop wychowawczy więc oprócz dotychczasowych zasiłków dostaję jeszcze 400 zł zasiłku wychowawczego co łącznie daje mi 617 zł miesięcznie (zasiłek wychowawczy można otrzymać pod warunkiem że wychowawczy będzie trwał dłużej niż 3 miesiące)

Aby dostać te zasiłki należy z Urzędu Skarbowego wziąć wniosek o obliczenie dochodu za rok 2002 wypełnić i złorzyć w tymże urzędzie , po 7 dniach roboczych od złożenia otrzymujemy zaświadczenie o dochodzie, następnie wypełniamy wniosek o przyznanie prawa do zasiłku rodzinnego dołączamy zaświadczenie o dochodzie i inne wymagane dokumenty(zaświadczenia i dowody, m.in. kopia dokumentu stwierdzającego tożsamość osoby uprawnionej, kopia skróconego odpisu aktu urodzenia dziecka, zaświadczenie o uczęszczaniu dziecka w wieku powyżej 18 lat do szkoły lub szkoły wyższej, orzeczenie o niepełnosprawności albo orzeczenie o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności - jeżeli członkiem rodziny jest dziecko niepełnosprawne.)

pozdrawiam
<a href="http://www.babysfirstsite.com"> </a>

Łukasz ma do końca sierpnia 2006 roku przyznany stopień niepełnosprawności, czyli za rok czeka mnie ta szopka.
tylko nie wiem kiedy powinnam zacząć składać dokumenty o ustalenie daty na komisję, no i gdzie sie teraz znajduje

Właśnie odebrałam pismo od zepołu ds orzekania o stopniu niepelnosprawnosci Przyznali mi na 2 lata stopień umiarkowany :D:D

Pozdrawia, przebywajaca tu nielegalnie, Aga

pytanie: ile czekaliście na komisję po złożeniu wniosku? a później na orzeczenie?


Ja zaniosłam papiery 15 czy 16 lipca, komisje mialam chyba 7 września, a zawiadomienie o przyznaniu stopnia niepełnosprawnosci dostałam 19 wrzesnia.

maria, zgodze się z Tobą, ze STWK ma swoje "grzechy na sumieniu", ale PKWK również, a w moim przekonaniu, i o wiele wiecej ma ich na swym sumieniu niż STWK. Złe zarządzanie, słaby nadzór właściciela (Państwa) i jego brak zainteresowania rozwojem tej branży, dotykało w takim samym stopniu działań STWK jak i PKWK. Być może z tą róznicą, że organizator zawsze ponosił za to określone konsekwencje. PKWK natomiast nie czuje absolutnie presji zagrożenia swej egzystencji poprzez likwidację czy bankructwo. To zawsze INNI, w konsekwencji braku odpowiednich (takze i ich) działań, popłyną, a nie ONI. Nie jest to, co zapewne przyznasz, pozycja motywująca do podejmowania jakichkolwiek działań, wychodzenia z inicjatywą. Moim zdaniem, należałoby wymienić całą, starą, konserwatywną, poplątaną w rózne niejasne układy i kliki, wysoce nierozwojową, zasiedziałą, obrosłą w piórka i stałą pensję - kadrę PKWK! Oni też powinni podzielić los STWK. Należałoby podsumowac całą ich działaloność i wyciągnąć z niej wnioski. Jak sama pisałaś "Każdy kij ma dwa końce". Na jednym z tych końców na pewno tkwi PKWK obok STWK - dlatego tez powinni ponosić konsekwencję tego, co się dzieje. A Państwo, skoro nie jest zainteresowane branżą, nie potrafi wspomóc w działaniach, ustawach oraz ZMOTYWOWAĆ osób, które do tych zadań celowo, w swoim imieniu powołało to ... może nalezy oddać to w ręce inwestorów prywatnych? Oczywiscie nie jest to najlepsze wyjście. Państwo powinno mieć kontrolę nad tym co dzieje się na zabytkowym terenie toru wyscigów konnych. Pozatym same wyscigi odgrywają tu, jak sama pisałaś, dużą rolę w hodowli polskich koni wyśigowych. Cóż jednak pozostaje, skoro Państwo jest niepełnosprawne, niewydolne w tym zakresie, czemu jasne dowody daje z roku na rok ?

A w ogóle, to bardzo fajnie, że piszesz z NIECO innego punktu widzenia niż robi to część forumowiczów. Problemy, na które Ty zwracasz uwagę nie są bez znaczenia .. i na pewno godne podyskutowania

Pozdrawiam

Finał mojej sprawy: dziś pojechałam odebrać decyzję, spodziewałam się odmowy, a tu niespodzianka - przyznali mi stopień niepełnosprawności! bardzo się cieszę, bo dzięki temu w pracy będę miała lżej

Witam! dawno mnie nie było :) chciałam się pochwalic, że wreszcie wzięłam sprawy w swoje ręce, tzn złożyłam wniosek do komisji o przyznanie stopnia niepełnosprawności :) pozdrawiam wszystkich!

Mam przyznana rente na stale i zdolnosc do samodzielnej egzystencji tj. z KRUSU i czy zeby sie starac o zasilek pielegnacyjny to musze miec najpierw orzeczoną niepelnosprawnosc jakiegos stopnia czy wystarczy to orzeczenie lekarza rzeczoznawcy o ustalenie prawa do renty?

„Student” - Program celowy PFRON
Program jest realizowany przez PFRON od początku 2002 r. i jego celem jest ułatwienie osobom niepełnosprawnym zdobywania wyższego wykształcenia, a przez to stworzenie im lepszych szans na otwartym rynku pracy.

O pomoc mogą ubiegać się:

* studenci studiów pierwszego stopnia lub studiów drugiego stopnia oraz studenci jednolitych studiów magisterskich
* studenci studiów podyplomowych,
* studenci studiów doktoranckich,
* słuchacze kolegiów pracowników służb społecznych,
* słuchacze kolegiów nauczycielskich lub nauczycielskich kolegiów języków obcych,
* uczniowie szkół policealnych
* studenci uczelni zagranicznych lub odbywających staż zawodowy za granicą w ramach programów Unii Europejskiej.

Pomoc może dotyczyć zarówno studiów w systemie stacjonarnym, jak i niestacjonarnym. Program skierowany jest do osób posiadających orzeczenie o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności (lub równoważnym). Warunkiem uczestniczenia w programie jest nieprzekraczanie kryterium dochodowego - wynosi ono 120 proc. najniższego wynagrodzenia przypadającego na członka rodziny lub 150 proc. najniższego wynagrodzenia w przypadku osób samotnych lub samodzielne gospodarujących. Maksymalna wysokość dofinansowania w jednym półroczu nie może przekroczyć pięciokrotności najniższego wynagrodzenia.

Dofinansowanie może obejmować w szczególności następujące koszty:

* opłaty za naukę
* zakwaterowania (w przypadku nauki poza miejscem stałego zamieszkania),
* dojazdów,
* uczestnictwa w zajęciach mających na celu podniesienie sprawności fizycznej lub psychicznej,
* zakupu przedmiotów ułatwiających lub umożliwiających naukę, w tym komputerowych programów edukacyjnych,
* wyjazdów organizowanych w ramach zajęć szkolnych, a w przypadku osób będących beneficjentami programów Unii Europejskiej, studiujących w Polsce lub za granicą lub odbywających staż za granicą, może być dofinansowany również wkład własny, wymagany zasadami programów Unii Europejskiej.

Wnioski o przyznanie dofinansowania składane są w Oddziałach PFRON właściwych terytorialnie dla siedziby szkoły w terminach:

* od 1 do 28 lutego każdego roku realizacji programu oraz,
* od 10 września do 10 października każdego roku realizacji programu

www.pfron.org.pl

Jak to jest na komisji. Czy od razu dowiem się o przyznaniu lub nie stopnia niepełnosprawności , czy trzeba znowu czekać na informację jakiś czas?

wlasnie... leki sa cholernie drogie ale czy biorac pod uwage ze masz przyznany stopien niepelnosprawnosci to nie mozesz sobie tego odliczyc?

Ok. No i już jesteśmy po spotkaniu.
Wniosków które spłyneły do DSS - 400 + około 14 po terminie
miejsc w "Romku" - 272
minus 10 dla cudzoziemców, 4 dla małżeństw i 80 dla pierwszysch roczników pozostały do przyznania 172 miejca.
Miejsca w "romku" otzymają wszystkie osoby, które złożyły wnioski w terminie i których dochód nie przekracza 300 zł na osobę na miesiąc.
Wyjątkiem są osoby z udokumentowaną niepełnosprawnością (brak limitu dochodu) oraz osoby na ostatnich latach studiów z dochodem nie przekraczającym 400 zł na osobę na miesiąć.

Jesteśmy świadomi, że 300 zł to jest drastyczna kwota, ale prosimy o zrozumienie sytuacji, która zaistniała tylko ze względu na remont "Atomka". Pozostałe osoby, które starały się o miejsce w DS zostaną wpisani na liste rezerwową oraz zaproponowane im zostanie miejsce w "Atomku" po ukończeniu jego remontu(czyli zapewne w styczniu).

Pod dyskusje zotała poddana kwestia opłat za akademik, uczelnia zaproponowała podwyżki, na które się nie zgodziliśmy. Stwierdziliśmy, iż podwyżki były w zeszłym roku, więc ten rok może obejść się bez dodatkowych opłat. Jednak co zdecyduje uczelnia to już niestety jest poza naszą mocą. Powróciła również kwestia pobierania opłat za nocleg gości w pokojach, uznaliśmy, że jest to coś co może w pewnym stopniu zadośćuczynić ogólnej podwyżce więc wyraziliśmy na to zgode. Zaproponowano opłate 10 zł za noc co nie zostało przez nas przyjęte. "Stargowaliśmy" się do 5zł za osobę za noc. jednakże ponownie ostateczne decyzje nie należą do nas, więc powyższe info nie wchodzi w narazie w życie.

Zwracamy się również do władz Uczelni o przystosowanie na czas remontu "Atomka" chociaż kilku kondygnacji budynku który niegdyś był akademikiem. Mowa tu o wieżowcu przy ul. Ogińskiego. Zobaczymy jaką odpowiedź uzyskamy.

To by było chyba na tyle, w razie pytań służę pomocą.

Marcin M -> nadal czekam na info co takiego Samorząd robi pod siebie.

Strofa
ja nie pobieram renty tylko ta osoba ma normalną emeryturę, która co miesiąc wpływa na konto z ZUS-u i dodatkowo do tej emerytury został przyznany dodatek pielęgnacyjny. dlatego pytam czy samo orzeczenie wydane przez orzecznika zus-u ze "osoba nie jest zdolna do samodzielnej egzystencji" jest jakby jakimś dokumentem stwierdzającym jakiś stopień niepełnosprawności. i jeszcze jedno takie małe sprostowanie - E. jest mi bardzo bliska, mamy wspólne konto w banku więc na mojej głowie są jeszcze sprawy związane z regulowaniem pewnych zobowiązań. fakt posiadania owego konta, najwidoczniej drażni pewne osoby.

żaden wywiad środowiskowy nie był przeprowadzany bo dzwoniąc pytałam tylko teoretycznie jak to wygląda.zresztą nie chce żeby jakaś pani z mops-u kręciła się po domu bo bedzie tylko zamieszanie.nie wyobrażam sobie zresztą tego.bardziej mi odpowiada osoba prywatna, mogłaby np. wyprowadzać ją na jakieś spacery.ale jeszcze niczego nie zdecydowałam, na razie namyślam się.spróbuje zmobilizować "innych". pewnie z marnym efektem.

druga sprawa, która mnie dręczy dotyczy leków.nie oczekuję rady bo o tym musi zdecydować lekarz.ale o co chodzi? od jakiegoś czasu podaję niezmiennie te same leki w takich samych dawkach i od kilku dni E. (to pierwsza litera imienia tej osoby) skarży sie na bóle żołądka czy brzucha.podejrzewam, ze to od leków.bo jak chodziłam z tym do rodzinnego to inne sprawy jak cisnienie, serce , krew były ok. chce zmienić lekarza.wcześniej pisałam, ze tu na forum znalazłam listę lekarzy profesjonalistów od tej choroby i czy warto im zaufać i do któregoś iść ? chyba nie mam wyjścia.po tym długim weekendzie pewnie się wybiorę.jak uważasz Strofa ? żal patrzeć jak sie męczy z tym złym samopoczuciem.
pozdrowionka

Cóż nie wiem jak wygląda szczeg. sytuacja nie wiem czy chodzi o okna nowe -
przy odbiorze mieszkania, czy też o okna które użytkowane już były rpzez jakiś
czas.

Mogę jedynie zaprezentować stan fkatyczny z jakim miałem poniekąd do czynienia
w odniesieniu do mojej spółdzielni.

Zasadą jest, iż SP.M wyznacza komisje która ocenia wadę okna, stp. zużycia i
szanowna komisja dalej decyduje co w sprawie. Może zadecydować prawie wszystko,
od nieprzyznania do przyznania części rekompensaty za nowe okna u mnie było to
50%. Problem jednak polega na tym, że komisja wyraża dec uznaniową oraz  że
ciężko jest zmusić spółdzielnię do tego aby ona w ogóle przyszła w rozsądnym
terminie. W jednym przypadku komisja przyszła "po sąsiedzku" wykonywali
ekpertyzę piętro niżej więc sprawę załatwił Napoleon, w drugim przypadku doszło
do wymiany pism, albowiem znajomy zgłosił wadę okna i oznajmiono mu że komisja
przyjdzę uwaga za 8 mscy bo mają tak dużo pracy.

TXT. pisma, które ostatecznie poskutkowało.

Wniosek o wyznaczenie terminu dla przeprowadzenia ekspertyzy w zakresie oceny
stanu okien w pomieszczeniu mieszkalnym.

        Mając na względzie prawidłowo rozumiany interes lokatorski jak i z
uwagi na okoliczności czysto osobiste, prowadzenie generalnych prac remontowych
w pomieszczeniu mieszkalnym, zwracam się z prośbą do Spółdzielni
Mieszkaniowej       ............. o wyznaczenie terminu dla przeprowadzenia
ekspertyzy w zakresie oceny stopnia zużycia okien w lokalu nr ..... przy
ul. .......... w ...........
        Prośbę swą motywuję zaistniałym stanem faktycznym. Szereg
nakładających się na siebie okoliczności stanowi przesłankę dla przeprowadzenia
prac w zakresie wymiany użytkowanych okien na nowe. Znaczne ubytki, jakie
spowodowane zostały, normalnym użytkowaniem okien w sposób zgodny z ich
przeznaczeniem, oraz upływ czasu od chwili oddania budynku do użytkowania, są
przyczyną występowania, odczuwalnych strat ciepła z pomieszczeń mieszkalnych,
jak i nieszczelności czego skutkiem jest przedostawanie się wody bezpośrednio z
zewnątrz budynku do lokalu.
        Wnoszę o wyznaczenie  bezzwłocznego terminu dla wykonania ekspertyzy
z uwagi na, prowadzone obecnie generalne prace remontowych w ww lokalu, w
trakcie których zaplanowano usunięcie zużytych okien. Za wyznaczeniem terminu
bezzwłocznego przemawia także fakt nadchodzącego okresu, który sprzyja
podejmowaniu prac montażowych w zakresie wymiany okien w pomieszczeniach
mieszkalnych.
        Mając na względzie wspólny interes wierzę, iż wniosek ten zostanie
rozpatrzony zgodnie z przedstawionymi oczekiwaniami, bez konieczności
odwoływania się do wyższych organów.

Z poważaniem:


http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050708/warszawa_a_6.html

PRL w nowym wydaniu

Radzieccy żołnierze na ścianach, futurystyczna winda, świetlik dla
podglądaczy. Pierwsi przejechaliśmy się wczoraj schodami przy Trasie W-Z

Na ścianach po obu stronach wejścia widać płaskorzeźby robotników i
czerwonoarmistów oraz hasło ‼Razem w boju, razem w odbudowie”

Tuż przy wejściu w al. Solidarności wisi mosiężna tablica z 22 lipca
1949 roku z napisem "Trasa W-Z zbudowana wysiłkiem ludu pracującego
Polski". W czasach PRL schody były hitem wycieczek do stolicy.
Spowszedniały dopiero po otwarciu schodów w "Smyku". Zostały zamknięte w
maju 1997 roku.

- Wnętrze zostało odtworzone dokładnie jak przed laty. Tylko ruchome
schody są teraz zupełnie inne - mówi Piotr Mądrach z nadzoru
konserwatorskiego.
Duch zbił szyby

Schody mają po 28 metrów długości. Nowoczesny niemiecki napęd waży 15
ton. Te radzieckie były nieznacznie dłuższe, a napęd dziesięć razy
cięższy! Trafił do Muzeum Techniki.

Obok schodów futurystyczna winda dla niepełnosprawnych, nazywana kolejką
na Gubałówkę. Kursuje pod kątem 30 stopni z prędkością niewiele ponad
pół metra na sekundę.

- To druga tego typu winda w Warszawie i ponoć trzecia w Europie.
Podobne urządzenie znajduje się tylko w biurowcu Telekomunikacji przy
Twardej i na stacji St. Lazare w Paryżu - twierdzi Andrzej Marecki z ZDM.

Wrażenie psują potłuczone szyby w przezroczystym tunelu windy. Kierownik
budowy Krzysztof Kotow z firmy PORR przyznał, że zostały zniszczone w
czasie montażu. Budowlańcy żartują, że nad inwestycją unosi się duch
Bieruta.

Schodami wjeżdżamy do kamienicy Johna, tuż przy pl. Zamkowym. Władzom
Warszawy marzy się urządzenie tutaj Galerii pod Schodami z wystawą zdjęć
i pamiątek po oryginalnych schodach.
Boją się 22 lipca

Pod nami pomieszczenie, w którym znajdowała się radziecka maszynownia
(teraz są tam toalety i punkt informacji turystycznej). W podłodze
okrągły świetlik z pancernego szkła (urzędnicy boją się, czy z dołu
warszawiacy nie będą podglądali turystek). Budowlańcy śmieją się, że
należy zamontować w tym miejscu wentylatory. Wtedy panie mogłyby pozować
na Marilyn Monroe ze słynnego zdjęcia, w którym stara się utrzymać
targaną przez podmuch sukienkę.

Odbiór techniczny ma szanse zakończyć się już 21 lipca. Według naszych
informacji, władzom Warszawy nie starczyło poczucia humoru, żeby
otwierać inwestycję właśnie 22 lipca. Schody ruszą kilka dni później.
Warszawiacy mieli korzystać ze schodów jesienią ubiegłego roku. Koszt
remontu pomieszczeń i wymiany schodów to 8 mln zł, z czego sama winda
pochłonęła ponad 3 mln zł.


Według sondażu przeprowadzonego po wczorajszej debacie telewizyjnej na zlecenie internetowej wersji "Le Journal du Dimanche", Sarkozy'ego popiera 54 procent wyborców, a Royal 46 procent. Zdaniem komentatorów jednak tak Nicolas Sarkozy, jak i Segolene Royal mają szanse na zwycięstwo w wyborach prezydenckich.
- Debata tak naprawdę usatysfakcjonowała zwolenników dwóch stron - skomentowano debatę w dzienniku na kanale France 2, który ją bezpośrednio emitował.

Za najbardziej ekscytujący fragment debaty uznano moment, kiedy Sarkozy powiedział, że każde upośledzone dziecko powinno chodzić do "normalnej szkoły". Kandydatka socjalistów natychmiast zarzuciła mu, że używa argumentu dotyczącego niepełnosprawnych w celach politycznych oraz, że osiągnął "szczyt niemoralności politycznej", gdyż to właśnie obecny rząd, w którym Sarkozy jest ministrem spraw wewnętrznych, "obciął" pomoc dla szkół specjalnych.
- Jestem wściekła, jestem bardzo rozgniewana - mówiła podniesionym głosem Royal.

Komentując zachowanie kandydatów psycholog Pascal Sutter zauważył, że Royal była nastawiona na "wyuczoną" ofensywę, której jednak brakowało spontaniczności. Dlatego też "zdziwienie Sarkozy'ego agresją rywalki" było w oczach eksperta zaplanowane.

Według Arlette Chabot, która współprowdziła debatę kandydaci byli spięci. - Nicolas Sarkozy musiał trzymać nerwy na wodzy, Segolene Royal była zaś bardziej ofensywna - powiedziała dziennikarka dodając, że każde z nich doskonale przygotowało swoją strategię.
-To oni właściwie prowadzili program i byli odpowiedzialni za dynamikę rozmowy - przyznała.

Politolog z Francuskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (IFRI) Dominique Moisi, powiedziała, że podczas debaty nie należało się spodziewać zwrotu o 180 stopni. Zdaniem Moisi, jej "oddziaływanie nie będzie wystarczające, żeby zmienić obecną równowagę sił".
Podobną opinię wyraził jeden z Francuzów, którego wypowiedź przytoczył kanał France 2: "Każdy coś zyskał (w debacie), ale i tak to nic nie da, ponieważ większość (wyborców) już ma wyrobione zdanie".
W innym materiale student z Paryża mówił: "Royal była przekonująca, jeśli chodzi o sprawy społeczne, Sarkozy zaś jeśli chodzi o gospodarkę".

W drugiej turze wyborów najistotniejsze może okazać się poparcie ze strony zwolenników centrysty Francois'a Bayrou, którego w pierwszej turze poparło 6,8 mln wyborców (18,57 proc.). Według ostatniego sondażu BVA, aż 49 proc. elektoratu Bayrou wyraża chęć oddania głosu na Royal, a 35 proc. na Sarkozy'ego. Taki podział głosów wyrównuje obecną walkę, ponieważ kandydat centroprawicy wygrał pierwszą turę.

Nie jest pewne, jak zachowają się wyborcy skrajnie prawicowego Jean-Marie Le Pena, który w pierwszej turze zajął czwarte miejsce z ponad 10 proc. głosów. Ostatnio bowiem lider Frontu Narodowego wezwał swoich zwolenników do "absencji wyborczej" w drugiej turze.

Nie ma większej obłudy, jak ci, którzy stanowią chore prawo, domagają się od tych, którzy przeciw temu prawu występowali, aby korzyli się wobec nich.
Oto jak głosowano nad tą ustawą 12-11-2003:
Pkt 7. porz. dzien. Sprawozdanie Komisji o projekcie ustawy o świadczeniach rodzinnych - trzecie czytanie

Głosowanie nad przyjęciem w całości projektu ustawy o świadczeniach rodzinnych w brzmieniu proponowanym przez Komisję Polityki Społecznej i Rodziny, wraz z przyjętymi poprawkami

Głosowało - 392 Za - 251 Przeciw - 140 Wstrzymało się - 1 Nie głosowało - 68

Klub/Koło Liczebność Głosowało Za Przeciw Wstrzymało się Nie głosowało

SLD 191 176 176 - - 15
PO 56 47 47 - - 9
PiS 43 39 - 38 1 4
PSL 37 30 - 30 - 7
Samoobrona 31 28 - 28 - 3
LPR 29 25 - 25 - 4
niez. 18 8 5 3 - 10
UP 16 12 12 - - 4
PLD 9 7 7 - - 2
SKL 8 4 2 2 - 4
PBL 6 3 - 3 - 3
PRS 5 5 2 3 - -
RKN 5 4 - 4 - 1
PP 3 2 - 2 - 1
ROP 3 2 - 2 - 1
http://orka.sejm.gov.pl/S...enAgent&4&61&80

Kto uchwalił tę ustawę? SLD, PO, UP !
Kto był przeciw? LPR, PiS, Samoobrona, PSL
Do do tej ustawy, a nie żadnej o pomocy społecznej stosuje się bowiem przepis:
Art. 5. 1. Zasiłek rodzinny przysługuje osobom, o których mowa w art. 4 ust. 2, jeżeli dochód rodziny w przeliczeniu na osobę albo dochód osoby uczącej się nie przekracza kwoty 504,00 zł.
2. W przypadku gdy członkiem rodziny jest dziecko legitymujące się orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o umiarkowanym albo o znacznym stopniu niepełnosprawności, zasiłek rodzinny przysługuje, jeżeli dochód rodziny w przeliczeniu na osobę albo dochód osoby uczącej się nie przekracza kwoty 583,00 zł.


Oto co wyczynia SLD wspólnie z PO za premierostwa Leszka Milera
A teraz zwolennicy tych ugrupowań ronią "krokodyle łzy"?

To ICH dziecko!!!
Referaty Świadczeń Rodzinnych to jednostki URZĘDNICZE, które znajdują się w strukturach ośrodków pomocy społecznej, tylko dlatego, że wójtowie, burmistrzowie i prezydenci nie są chętni do tego, aby zajmować się świadczeniami w strukturach urzędu i przydzielają je OPS-om, wiedząc, że one do tych i innych zadań podejdą z pełną odpowiedzialnością.
Jednak nie ma w tych przepisach prawa żadnej uznaniowości.

Nie podejrzewam, że dziennikarz tvn24 był debilem, lecz że ŚWIADOMIE WPROWADZIŁ W BŁĄD nazywając świadczenie rodzinne - zasiłkiem pielęgnacyjnym

Zasiłek pielęgnacyjny przysługuje niezależnie od dochodów, osobie niepełnosprawnej i według tej samej ustawy:
Art. 16. 1. Zasiłek pielęgnacyjny przyznaje się w celu częściowego pokrycia wydatków wynikających z konieczności zapewnienia osobie niepełnosprawnej opieki i pomocy innej osoby w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji.
2. Zasiłek pielęgnacyjny przysługuje:
1) niepełnosprawnemu dziecku;
2) osobie niepełnosprawnej w wieku powyżej 16 roku życia, jeżeli legitymuje się orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności;
3) osobie, która ukończyła 75 lat.
3. Zasiłek pielęgnacyjny przysługuje także osobie niepełnosprawnej w wieku powyżej 16 roku życia legitymującej się orzeczeniem o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, jeżeli niepełnosprawność powstała w wieku do ukończenia 21 roku życia.
4. Zasiłek pielęgnacyjny przysługuje w wysokości 142,00 zł miesięcznie.


Zasiłek ten z pewnością nie został "odebrany"!!!!

Jaki cel miał dziennkarz, aby niesłusznie "sponiewierać" MOPS-y ? Nie mam pojęcia.
Ale kłamiąc, niesłusznie szkalując, co tvn czyni po wielokroć, nie będąc za to rozliczany, można wzbudzać emocje i kierować przez to tymi, którzy nie analizują faktów, nie myślą samodzielnie, nie dochodzą do prawdy, a ufają tvn, gazecie wyborczej, czy faktom i mitom.

MOPS może przyznać jednorazowo, lub okresowo, w zależności od posiadanych środków pomoc dla tej rodziny, jednak z bezdusznych przepisów należy rozliczyć SLD i PO, "tfurców" tej ustawy.
Żadne Kolegium Odwoławcze nie jest w stanie zmienić tak bezdusznej ustawy, żaden wywiad środowiskowy, jedynie wyborcy, którzy na tak bezduszne ugrupowania i bezdusznych posłów przestaną głosować!

Pamiętajmy, że był to koniec 2003r - schyłek rządów tego "mężczyzny", którego poznaje się po tym "jak kończy".

Jedną z przyczyn zmiany przepisów ustawy o świadczeniach rodzinnych było dostosowanie ich do wyroku Trybunału Konstystucyjnego.
Zmiany w świadczeniach rodzinnych

* Państwo członkowskie nie może odmówić prawa do pobierania świadczeń rodzinnych

Warunki nabywania prawa do świadczeń rodzinnych (zasiłku rodzinnego, dodatków do zasiłku, świadczeń opiekuńczych, zapomogi wypłacanej przez gminy, jednorazowej zapomogi z tytułu urodzenia się dziecka) regulują przepisy ustawy z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (j.t. Dz.U. z 2006 r. Nr 139, poz. 992 z późn.zm.), zwanej dalej ustawą. Przepisy ustawy określają także zasady ustalania, przyznawania i wypłacania tych świadczeń. W Dz.U. z 2008 r. Nr 223, poz. 1456 została opublikowana ustawa z 17 października 2008 r. o zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych. Jedną z ważniejszych zmian wprowadzonych ustawą nowelizującą jest dostosowanie dotychczasowych przepisów regulujących świadczenia rodzinne do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 23 października 2007 r. (sygn. akt P 28/07). W celu wyeliminowania wątpliwości interpretacyjnych, nowela ustawy wprowadza także zmiany o charakterze doprecyzowującym i systematyzującym.
Prawo do świadczeń uzależnionych od niepełnosprawności

Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 23 października 2007 r. orzekł, że art. 24 ust. 2 ustawy o świadczeniach rodzinnych - w zakresie, w jakim stanowi, że w „wypadku wniosku o przyznanie zasiłku pielęgnacyjnego osobie niepełnosprawnej w wieku powyżej 16 lat, legitymującej się orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności uzyskanym w wyniku rozpoznania przez wojewódzki zespół do spraw orzekania o niepełnosprawności jej odwołania od orzeczenia powiatowego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności, prawo do świadczeń rodzinnych ustala się począwszy od miesiąca, w którym wpłynął wniosek” - jest niezgodny z art. 2 w związku z art. 69 Konstytucji. W związku z powyższym, znowelizowany art. 24 ustawy wprowadza szczególne zasady nabywania prawa do zasiłku pielęgnacyjnego oraz innych świadczeń uzależnionych od niepełnosprawności. Zgodnie z dokonaną nowelizacją, jeżeli osoba w okresie trzech miesięcy od wydania orzeczenia o niepełnosprawności lub stopniu niepełnosprawności złoży wniosek o ustalenie prawa do zasiłku pielęgnacyjnego - prawo do zasiłku pielęgnacyjnego ustala się począwszy od miesiąca, w którym wpłynął wniosek o ustalenie niepełnosprawności lub stopnia niepełnosprawności. W przypadku utraty ważności orzeczenia o niepełnosprawności lub stopniu niepełnosprawności i ponownego ustalenia niepełnosprawności lub stopnia niepełnosprawności stanowiącego kontynuację poprzedniego orzeczenia - prawo do świadczeń rodzinnych uzależnionych od niepełnosprawności ustala się od pierwszego dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym upłynął termin ważności poprzedniego orzeczenia, jeżeli osoba spełnia warunki uprawniające do nabycia tych świadczeń oraz złożyła odpowiedni wniosek. Chodzi tutaj o wniosek o ustalenie:

niepełnosprawności lub stopnia niepełnosprawności w terminie miesiąca od dnia utraty ważności poprzedniego orzeczenia i

• prawa do świadczeń rodzinnych uzależnionych od niepełnosprawności w terminie trzech miesięcy od dnia wydania orzeczenia.

W nowym art. 24a ustawy znalazły się przepisy dotyczące uzupełniania dokumentacji. Odnoszą się one do wszystkich świadczeń rodzinnych, a więc także mogą mieć zastosowanie do zasiłku pielęgnacyjnego i innych świadczeń uzależnionych od niepełnosprawności, gdy strona złoży wniosek do urzędu gminy bez właściwej dokumentacji. Jak stanowi art. 24a ustawy, w przypadku złożenia nieprawidłowo wypełnionego wniosku podmiot realizujący świadczenia wzywa pisemnie osobę ubiegającą się o świadczenia do poprawienia lub uzupełnienia wniosku w terminie 14 dni od dnia otrzymania wezwania. Gdy osoba złoży wniosek bez wymaganych dokumentów, podmiot realizujący świadczenia przyjmuje wniosek i wyznacza termin nie krótszy niż 14 dni i nie dłuższy niż 30 dni na uzupełnienie brakujących dokumentów. Niezastosowanie się do wezwania w obu sytuacjach skutkuje pozostawieniem wniosku bez rozpatrzenia.

Natomiast gdy przyczyną niedostarczenia wymaganego dokumentu przez osobę składającą wniosek jest niewydanie dokumentu przez właściwą instytucję w ustawowo określonym (w odrębnych przepisach) terminie oraz jeżeli osoba ta może to udokumentować, świadczenia przysługują począwszy od miesiąca, w którym wniosek został złożony

http://kadry.infor.pl/rap...rodzinnych.html

Nagrody Wielkopolskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za rok 2005

W ubiegły wtorek (11 kwietnia) w Teatrze Ósmego Dnia w Poznaniu wręczono nagrody w kolejnym konkursie ogłoszonym przez Wielkopolski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Werdykt jury przedstawił i laudacje wygłosił prof. Piotr Śliwiński.

Oto wyniki konkursu:
W kategorii nagroda im. Wojciecha Dolaty

Zwyciężył Stanisław Zasada („Tygodnik Powszechny”, „W drodze”). Nagrodzony został w szczególności za tekst „I nie opuszczę Cię” oraz „Zabić księdza”, w których autor daje przykład dwojakiego rodzaju kultury dziennikarskiej: z jednej strony w nieledwie literackiej formie i z nadzwyczajną empatią, zarazem powstrzymując się przed jakąkolwiek moralizatorską sugestią, bez sentymentu czy resentymentu, przedstawia grupę osób starających się dochować wierności swemu małżeńskiemu powołaniu, z drugiej zaś prezentuje dociekliwość w badaniu przeszłości i mądrą wobec niej rezerwę. Nagroda została więc przyznana za dziennikarstwo pełnej ludzkiej i zawodowej rzetelności.

Wyróżnienie I stopnia przyznano grupie dziennikarzy z „Życia Rawicza”, autorom materiałów poświęconych skandalowi w miejscowym bractwie kurkowym („Strzelali do Papieża”, „Strzelili samobója”), nie tylko za nagłośnienie skandalu, lecz również jego gruntowne opracowanie, z którego wynika przygnębiająco prawdziwy obraz bezmyślności, buty, hucpy. Praca ta wymagała zarówno odwagi, jak i uwagi. Zasłużenie tez zyskała rezonans ogólnopolski; skomplikowała pogląd o jednomyślnym stosunku Polaków do Jana Pawła II, wywołała istotne dyskusje.

Wyróżnienia otrzymali: Zbysław Karczmarek (TVP Poznań) za cykl filmów poświęconych konspiracji poznańskiej, podziemnemu radiu, bezdebitowym czasopismom i wydawnictwom w latach osiemdziesiątych; Piotr Bojarski („Gazeta Wyborcza”) za artykuły poświęcone tajemniczemu darczyńcy, Młodzieży Wszechpolskiej, wreszcie trudnemu dziedzictwu przeszłości na przykładzie działaczki solidarnościowej z lat osiemdziesiątych z Konina, oskarżonej o współpracę z SB; Marek Nowakowski (TVP Poznań) za reportaże filmowe - opowieść o próbie stworzenia zakładu plastynacji zwłok zmienia się w opowieść o historii i w analizę współczesnych form banalizowania się zła; Ewelina Węglewska („Filantrop Naszych Czasów”) za artykuły poświęcone sytuacji niepełnosprawnych.

W kategorii nagroda Virtuti Civili

Nagrodę przyznano Dorocie Tomaszewskiej z „Wiadomości Wrzesińskich”, autorce wstrząsających i niosących wielkie dla niej ryzyko rewelacji na temat powiązań policji i półświatka. Dorota Tomaszewska opowiada – w trybie sprawozdania, bez egzaltacji i efektów specjalnych - o upadłym świecie władzy i przemocy, gdzie za bezkarność płacono pieniędzmi i seksem, gdzie korupcja prowadziła do skrajnej moralnej degradacji, gdzie człowiek stawał się rzeczą, a jego śmierć niewiele znaczącym incydentem. Historia jak z czarnych filmów, spisana z życia wielkopolskiej prowincji. Przerażająca, znakomita.

Wyróżnienie I stopnia otrzymał Marcin Kącki („Gazeta Wyborcza”) za materiały poświęcone giełdzie części samochodowych w Przeźmierowie.

Wyróżnienia odebrali: Marta Krzyżanowska („Panorama Leszczyńska”) za całokształt nadesłanych tekstów, a w szczególności za materiał o złowrogim tytule „Będą pieniądze, będzie wszystko”, przedstawiający korupcyjną aktywność jednego z przedstawicieli leszczyńskiej palestry; Wanda Wasilewska (Radio Merkury) za reportaż radiowy „Każdy jakiś jest” - Marsz Równości w przekazie Wasilewskiej staje się agonem tego, co ludzkie, choć bezradne, z tym, co nieludzkie, choć silne;

Laureaci konkursu otrzymali nagrody w wysokości 2 tys. zł, dziennikarze, którym jury przyznało wyróżnienia pierwszego stopnia - po 500 złotych.
(Na podst. informacji ze strony Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich)

Postanowiłem podać tę informacje by zdopingować gnieźnienskich dziennikarzy i może za rok oni także wyślą na ten konkurs swoje prace... Dotychczasowa aktywność gnieźnieńskich dziennikarzy w tym konkursie to... biała plama... W kilkunastoletniej historii tego konkursu dopiero w tym roku pojawiły się tam teksty jednego z dziennikarzy z Gniezna...
A gdzie reszta naszych zacnych specjalistów-dziennikarzy z prasy, radia i telewizji? Czyżby ich poziom wystarczał tylko na nasz lokalny grajdoł?
Czy we Wrześni, Lesznie lub Rawiczu są zdolniejsi dziennikarze niż w Gnieźnie?

Nowa akcja forumowa
Podzieliłam regulamin studiów UJ - jeden paragraf - jeden temat.
Zachęcam do dyskusji na jego temat. Co Wam się podoba, a co nie...

Na początek:

§ 2
lStudent obowiązany jest postępować zgodnie z treścią ślubowania i regulaminem studiów, przestrzegać przepisów obowiązujących w uczelni, wykonywać zarządzenia jej władz i organów, dbać o dobre imię Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz szanować jego tradycję i zwyczaje. Odpowiedzialność dyscyplinarną studenta określają odrębne przepisy.
lStudent ma prawo do:lzdobywania wiedzy na wybranym kierunku studiów, rozwijania własnych zainteresowań naukowych, korzystania w tym celu z pomieszczeń, urządzeń i środków oraz całości zbiorów bibliotecznych uczelni zgodnie z obowiązującymi przepisami, jak też z pomocy nauczycieli akademickich i organów uczelni;
ludziału w zajęciach dydaktycznych i przystępowania do egzaminów przewidzianych w planie studiów i programie nauczania na zasadach w nich określonych;
luczestnictwa w podejmowaniu decyzji przez organa kolegialne Uniwersytetu Jagiellońskiego za pośrednictwem przedstawicieli studentów;
lzgłaszania władzom Uniwersytetu Jagiellońskiego postulatów dotyczących planów studiów i programów nauczania oraz spraw związanych z warunkami socjalno-bytowymi ( );
lotrzymywania nagród i wyróżnień;
lzrzeszania się w już istniejących organizacjach studenckich i zakładania nowych;
luczestniczenia w badaniach naukowych i zrzeszania się w kołach naukowych prowadzonych przez Uniwersytet Jagielloński;
lrozwijania zainteresowań kulturalnych, turystycznych i sportowych, korzystania w tym celu z urządzeń i środków Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz pomocy ze strony nauczycieli akademickich i organów Uniwersytetu Jagiellońskiego;
luczestniczenia w zajęciach otwartych innych kierunków studiów i pozostałych zajęciach za zgodą prowadzącego.
lStudent otrzymuje legitymację studencką. Legitymacja upoważnia do korzystania z uprawnień studenckich i podlega zwrotowi po ukończeniu studiów lub skreśleniu z listy studentów.
lStudent obowiązany jest powiadomić bezzwłocznie kierownika właściwej podstawowej jednostki organizacyjnej o zmianie nazwiska i adresu, a także o zmianie innych danych, jeżeli wpływa ona na przyznanie lub wysokość pomocy materialnej.
lPrawa i obowiązki studenta wygasają z dniem ukończenia studiów lub skreślenia z listy studentów.
lReprezentantem ogółu studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego są organy samorządu studenckiego.
lOdpowiednie organy samorządu studenckiego są uprawnione do wyrażania stanowiska we wszystkich sprawach dotyczących studentów.
lOrgany uczelni zobowiązane są do podejmowania działań zmierzających do zapewnienia równych szans realizacji planu studiów i programu nauczania przez studentów niepełnosprawnych, uwzględniając stopień i charakter niepełnosprawności oraz specyfikę danego kierunku i typu studiów.