w tym wieku to mi pod pantofel podpada ;PPPPP


Ponoc kazdy facet z wiekiem staje sie pantoflem :-)

| Wiem cos o takiej diecie poniewaz chodze na silownie. Stowalem
| (stosuje) diete na mase.
jaka? chodzi mi o szczegoly...


Staram sie spozywac okolo 100g bialka i 200g weglowodanow dziennie.
Tluszczow nie licze. Jem 5-6 posilkow na dobe (piwo to pisilek?).
Glownie mleko, ser, jajka, wedlina drobiowa, mieso drobiowe - to z
tych bialkowych a z weglowodanow to makoron, kasze, chleb razowy,
platki owsiane/kukurydziane. Dodatkowo witaminki rozpuszczane w wodzie
(multiwitamina).
Dzieki diecie przytylem 7kg w okolo 3-3,5 miesieca.
Ostatnio jednak zaniedbalem troszke dietke i waga juz w gore nie
idzie. Choc z drugiej strony moze to wina wiosny i lata.        

| Zastosuj odzywki bialkowe. Po tym naprawde nie chce sie jesc.
odzywka? to gowno. Mowie powaznie. Jak chcesz przybrac, to albo
duzo jedz(maslo, smaloch, duzo tlustego miecha, twarog, tluste
mleko, duzo ziemniakow -


Oj, chyba twoje dane sa chybione. Smalec to czysty cholestelor.
Ziemniaki nie sa odzywcze. Ziemniaki to pasza dla ludzi. Zapychaja
rzoladek. Nie porownanie wartosciowsze sa kasze i makarony.

i oczywisci duzo piwa (ktorego pianka w


Piwo to nieodlaczny element mojej diety:-)

albo - pozostaje koks. Jak mowi stare przyslowie - nie ma
wyniku bez anaboliku ;)


Nie. Za koks to ja dziekuje. Wole skromniejsze wyniki ale uzyskane bez
kosku.


· 

* Czeslaw Mierzejewski -rafal wiosna, RAF (Fri Jan 10 1997):

 CMDamn! Wszystko prawda, a jednak, jak to w przyslowiu - gorszy pieniadz
 CMwypiera lepszy. Juz chinczycy sie odgrodzili murem od holoty, i jednak
 CMto im na gorsze wyszlo. Sam nie widze narazie dobrego wyjscia.

        NIe jesteśmy odgrodzeni murem. BRAMKA.POL jest bramkowana...

                                              - Rafal WiOS/2na.
... http://pc-raf.lupus.waw.pl/~raf/



kocurek z kamieniem na samym stawu dnie
wodą powoli oddycha i ginie
a to tam nie nadchodzi to tam ma zawsze czas
Widzicie kocurka? on myśli że powróci

Co przywiązali mu - nazywa się ciężarem
a jego księżyc brat
w wodę spogląda i zadziwiony zda się
że nie chce nań miauknąć chociaż raz
a oczy ma zwrócone w inną stronę

I pije pije wolno jakby pokutę odbywał
za wszystkie te szczygły które porozrywał
za wszystkie okapy po których z deszczem się ścigał
za wszystkie kotki o których zapomina

w przerwie pomiędzy życiem a tym tam
co idzie tak powoli jak się chadza spać
gdy noc już przeminęła i chciałbyś snu wiecznego

(Czytanka o wiośnie, 1939)

Jiri Orten, czeski poeta pochodzenia żydowskiego, urodzony w Kutnej Horze,
zginął w 1941 mając 22 lata (uciekając - wpadł pod koła karetki).


Zabiegi magiczne z nie_nazywaniem

Nie ma najmniejszej wątpliwości, że wypowiedzenie słowa, zwłaszcza w
szczególnych okolicznościach jest równoznaczne z przywołaniem. Owe niepokoje
doskonale widać w ludowych przysłowiach typu "Nie wywołuj wilka z lasu". I nie
chodzi wcale o lęk przed zębami drapieżnika, lęk fizyczny, ale raczej o ten
właśnie meta_fizyczny. Nazwanie czegoś to inaczej stworzenie, wpisanie tego
czegoś w nasz świat. Jeśli bowiem coś lub ktoś nie zostanie nazwane - nie
istnieje w_naszym_świecie.

Tak więc śmierć nie istnieje... o przepraszam.

Pozdrawiam, Telik.




| sznur pereł
Wstęp mnie przykuł od razu (ale chyba zrezygnowałabym ze słowa "wtedy",
jakoś mi zgrzyta, niepotrzebnie narzuca w tym wypadku tę samą chwilę, co
"gdy". W przysłowiach pomija się je - prawda? "Gdy  na Stanisława plucha,
cała wiosna będzie sucha" ---radosna twórczość na poczekaniu, hyhy)


dzien doberek, Malgosiu :), "wtedy" musi byc (tak mysle ;)). natomiast inne
troche powymieniam, zanim przyozdobie sie tym moim naszyjnikiem z perel.
jednak bedzie "zatoka bujajacych malz", a nie "perlowych", bo bujanie, to
klamanie ale tez takie mile bujanie na falach.

Perłowo mi, a że Małgorzata to z greckiego perła


tak, Margarites (ciekawa jaka to etymologia?).

POzdrawiam Ellu i proszę o więcej takich arcymiłych niespodzianek :-)))


wszystko zalezy od Glownego Inspiratora ;)

serdecznie jeszcze raz :-) e.


· 

Albo dawno nie było, albo nie preglądałem długo g. Rupy, albo muszę
odwiedzić oklulistę*

* - niepotrzebne skreślić

WIOSENNA PIEŚŃ RADOŚCI
Idzie sobie wiosna
słychać świergot ptaka,
ładna to piosenka
tylko głupia taka

Już przyleciał bocian
i w kałuży dłubie,
mi to nie przeszkadza
dalej będzie głupiej.

A aaaaa już jest wiosna
A aaaaa dłuższe dnie
A aaaaa kwiaty rosną
A aaaaa głupie, nie?

Słońce raźniej świeci
dym się w polu snuje
- zupełnie bez sensu,
ale się rymuje

Budzi się przyroda,
już zielono wszędzie
bać się nie ma czego -
znowu refren będzie:

A aaaaa już jest wiosna...

Rozmarzają rzeki,
płynie kra do morza
- zwrotka nienajgorsza,
tylko rymu nie ma.

Drzewa mają pączki,
w jajkach są pisklęta,
przyroda jak zwrotka
- niedorozwinięta!

A aaaaa już jest wiosna

Wiosna jest po zimie
w myśl ludowych przysłów.
ja już nie mam zdrowia
do tych idiotyzmów.

Kończy się piosenka,
śniegu nie ma prawie.
Pisać głupie teksty
nawet ja potrafię!

Władysław Sikora
Melodia: Władysław Sikora



Albo dawno nie było, albo nie preglądałem długo g. Rupy, albo muszę
odwiedzić oklulistę*


i muszę poćwiczyć szybkie pisanie na klawiaturze :-)))

* - niepotrzebne skreślić

WIOSENNA PIEŚŃ RADOŚCI
Idzie sobie wiosna
słychać świergot ptaka,
ładna to piosenka
tylko głupia taka

Już przyleciał bocian
i w kałuży dłubie,
mi to nie przeszkadza
dalej będzie głupiej.

A aaaaa już jest wiosna
A aaaaa dłuższe dnie
A aaaaa kwiaty rosną
A aaaaa głupie, nie?

Słońce raźniej świeci
dym się w polu snuje
- zupełnie bez sensu,
ale się rymuje

Budzi się przyroda,
już zielono wszędzie
bać się nie ma czego -
znowu refren będzie:

A aaaaa już jest wiosna...

Rozmarzają rzeki,
płynie kra do morza
- zwrotka nienajgorsza,
tylko rymu nie ma.

Drzewa mają pączki,
w jajkach są pisklęta,
przyroda jak zwrotka
- niedorozwinięta!

A aaaaa już jest wiosna

Wiosna jest po zimie
w myśl ludowych przysłów.
ja już nie mam zdrowia
do tych idiotyzmów.

Kończy się piosenka,
śniegu nie ma prawie.
Pisać głupie teksty
nawet ja potrafię!

Władysław Sikora
Melodia: Władysław Sikora

--
mk.
"Never in my wildest dreams..."




Idzie sobie wiosna, slychac swiergot ptaka
ladna to piosenka, czemu glupia taka?
Juz przelecial bocian i w kaluzy dlubie,
mnie to nie przeraza, dalej bedzie glupiej

Aaaaaa juz jest wiosna
Aaaaaa dluzsze dnie
Aaaaaa kwiaty rosna
Aaaaaa.. Głupie, nie?

Rozmarzaja rzeki, idzie kra do morza,
Zwrotka nienajgorsza, tylko rymu nie ma
Drzewa maja paki, w gniazdach sa piskleta
Przyroda jak zwrotka, niedorozwinieta.

Aaaaaa juz jest wiosna
Aaaaaa dluzsze dnie
Aaaaaa kwiaty rosna
Aaaaaa.. Głupie, nie?

Wiosna jest po zimie w mysl ludowych przyslow,
Ja juz nie mam zdrowia do tych idiotyzmow!
Konczy sie piosenka, sniegu nie ma prawie,
pisac glupie teksty nawet ja potrafie.

Aaaaaa juz jest wiosna
Aaaaaa dluzsze dnie
Aaaaaa kwiaty rosna
Aaaaaa.. Głupie, nie?

            (W.Sikora, Kabaret "Potem")


Na wiosnę będę zaczynał budowę domu i zdaję sobie sprawę że wylanie
fundamentów lub np.: stropu dobrze zrobić za jednym razem niż za pomocą
betoniarki. Ponieważ mieszkamy w Polsze zastanawia mnie czy i jak można
sprawdzić co Pan przywiezie w gruszce. Z doświadczeń mojego kolegi wiem że
musiał wykłócać się o pewną ilość betonu która wyparowała z gruszki zanim
przyjechała na budowę, więc jeśli paruje to i zgodnie z przysłowiem "lej
wody syp piachu....." można domniemać że istnieje możliwość wykiwania
klienta. Pytam bo nie chciałbym aby kury rozdziobały mi fundament ;-).
pozdr
tomekn


| Aaaaa no chyba, no chyba że ktoś się tam na urlop wybiera.

Może ten gość od pogody z polsatu, co zawsze przysłowiem sypnie? "Jak się
niedzwiedź w lutym budzi, to na jesień kup se budzik. Dobranoc Państwu"


;)))

Prognoza pogody dla Iraku (wersja ludowa):

"Gdy świst usłyszysz w porze obiadu
Spodziewaj wnet się pocisków gradu"

"Płonąca ropa wokół Bagdada
niechybnie wiosnę nam zapowiada"

"Oj będzie mgiełka niecałkiem fajna,
gdy sypną wąglem kumple Hussajna"

"Szyby w Iraku wiecznie się tlące
mówią, iż lato będzie gorące"

"Gdy na przedwiośniu wąglikiem pachnie
na zimną Baśkę bomb kilka trachnie"

"Prędzej Pan Hussejn wąsa ogoli
niż spadnie śnieżek na mokrej Joli"

"Gdy za oknami czuć zapach ropy
będą upalne święte Prokopy"

Dobranoc Państwu :))

Serdeczności
Rafał Gregorowicz

--
Pozdrawiam,
Mariusz "Jaszyn" Łukasz



No to może lepiej posugerować się przysłowiami?:

 Dzień Sylwestrowy pokaże czas lipcowy. - czyli dość ciepło i mokro w lipcu?
 Na święty Sylwester mroźno, zapowiedź na zimę groźną. - no to chyba zima
łagodna :)
W noc Sylwestrową łagodnie, będzie kilka dni pogodnie.
 Na Nowy Rok pogoda, będzie w polu uroda.
 Nowy Rok jaki, i cały rok taki.
 Nowy Rok pogodny, zbiór będzie dorodny. - a było dosyć pochmurno dzisiaj...

a na styczeń:
 Jak styczeń zachlapany, to lipiec zapłakany, a kiedy w styczniu lato, w
lecie zima za to.
Styczeń zamglony, marzec zaśnieżony.
Gdy trawa w styczniu nie zmarznie, to się w sierpniu spali.
Styczeń, gdy mrozem nie wygodzi, marzec z kwietniem wraz wychłodzi.
Kiedy styczeń najostrzejszy, tedy roczek najpłodniejszy.

Styczeń mrozi, lipiec skwarem grozi.

W styczniu może każdy zrozumieć, co za rok będzie, bo gdy pogodny początek,
środek i koniec tego miesiąca będzie, tedy i rok dobry będzie.

2 stycznia - Gdy Makary pogodny cały styczeń chłodny.

4 stycznia - Gdy w Eugeniego lód albo woda taka i lipcowa pokaże sie pogoda
.

5 stycznia - Gdy styczeń burzliwy z śniegami lato burzliwe z deszczami - to
akurat się tyczy tamtego roku :)

6 stycznia - Gdy trzech Króli mrozem trzyma będzie jeszcze długa zima. - a
ma chyba w niedzielę pomrozić...

a.. Na Trzech Króli słońce świeci wiosna do nas pędem leci. - no i z


"Witam Wszystkich serdecznie i proszę o pomoc....
Zbieram leksemy czyli wyrazy związane z wojskiem.Moga być wierszyki,
zdania , przysłowia lub zwroty bądz same wyrazy!
Proszę jeszcze o to aby dopisać w jakiej jednostce służyliście"

po pierwsze proponuje kupic sobie za kilka zl kalendarzyk rezerwisty ;) tam
znajdziesz kilka wierszykow, zwrotow itp Z woja niewiele juz pamietam ale
utkwilo mi ze
najswietsza fala w wojsku to byla Wiosna 97 :-D, zwierze to bocian, (jesiony
np maja bizona itp) kolor zielony
najwazniejsze slowo to - "mało" ;) + cyferka starego (czyli ilosc dni do
konca)

wierszyki:

szykuj mamo wodke sledzie
syn do domu z wojska jedzie

niechaj kazdy kot pamieta
ze rezerwa to rzecz swieta

nie mysl kocie o rezerwie
bo Ci cyfra leb rozerwie

kazda panna gdy jest cwana
zna cyferke swego pana

zeby w zyciu cipa nie byc
trzeba najpierw wojo przezyc

trzysta peklo niby gacie
a wy koty ile macie

piekna jest Iza piekna jest Ala
lecz najpiekniejsza wiosenna fala

i na koniec

szef z dowodca grabia liscie
robia droge rezerwiscie

Cywil odbic to na ksero
w MON-ie mi zostalo zero

pozdrawiam
Michal jw 2250



Stingery mogą być też z Afganistanu, z dostaw dla mudżaheddinów.
Daleko trochę, ale jak się ma pieniądze to da się zrobić.
W kwestii formalnej - nie nowoczesne granatniki tylko nowoczesną
amunicje do dość starego RPG-7, co zresztą chyba nawet groźniejsze...
A co do sprawności - diabli wiedzą. Poza tym to jedna komórka - chyba
nie można z tego wyciągać wniosków o ilości tego sprzętu w rękach
Irakijczyków.


tez pomyslalem o afganistanie , wszystko mozliwe

natomiast jesli idzie o rpg 7 to caly granatnik wygladal dosc nowo , no ale
oczywiscie masz racje zgodnie z przyslowiem - jedna jaksolka wiosny nie
czyni , tym bardziej ze pokazano  jedno sztuke :-)
choc partyzanty twierdza ze dostaja coraz wiecej potrzebnego uzbrojenia plot
i ppanc z zewnatrz, no ale to moze byc zagrywka propagandowa ,
nieweryfikowalna


| Ta dzisiejsza mlodziez... ;-)  (czy raczej ;-( ?)

Ano raczej, raczej... Zieloni (my) jacys, prawda Panie Zenonie? ;--]


Alez Panowie
Jak wiadomo w Renesansie nie zyjemy zatem zeby byc dobrym w jednym trzeba
poswiecic drugie ;)
Dzisiejsza mlodziez ma tyle na glowie (programowanie, komputery ogolnie - to
taka mlodziez jak ja, a az boje sie pomyslec o takiej mlodziezy co to chodzi
z lufkami w kieszeniach) - przez co j. polski oraz jego tajniki schodza na
plan dalszy :-D

Glowa do gory Panowie - jak mowie polskie przyslowie: Jedna jaskolka wiosny
nie czyni

:-D



i po raz kolejny sprawdza sie stare Polskie powiedzenie mądry polak po
szkodzie

- ciesz sie że ci tylko telefon zabrał (padało był wieczór ) - pomyśl że
mógł ci głowę urwać bo niewiadomo co to za TYP


Za dużo telewizji kolego!! Skoro mowa o starych polskich przysłowiach,
to: "Jedna jaskółka wiosny nie czyni" :))

jakby rodem ze scenariusza tego filmu wyjęta.
A tak naprawdę to stasznie wkurza mnie takie generalizowanie...
Autostopowicz + okazja = złodziej. Proponuję raczej samemu spróbować
podróżowania autostopem, może wtedy zdąbedzie się jakieś własne zdanie
na ten temat.
A co do pogody, to proponuje szanownemu koledze nie wychodzienie poza
mury swojego mieszkanka deszczową, wieczorną porą bo nie wiadomo co to
za typy mogą krążyć po ulicy, czy też chować sie po bramach... :))



Kabaret Potem spiewal taka piosenke...


Wiosenna piesn radosci
melodia i slowa: Wladyslaw Sikora

Idzie sobie wiosna
slychac swiergot ptaka
ladna to piosenka
tylko glupia taka

Juz przylecial bocian
i w kaluzy dlubie
mi to nie przeszkadza
dalej bedzie glupiej

A aaaaa juz jest  wiosna
A aaaaa dluzsze dnie
A aaaaa kwiaty rosna,
A aaaaa glupie, nie?

Slonce razniej swieci
dym sie w polu snuje
- zupelnie bez sensu
ale sie rymuje

Budzi sie przyroda
juz zielono wszedzie
bac sie nie ma czego -
znowu refren bedzie

A aaa...

Rozmarzaja rzeki
plynie kra do morza
- zwrotka nie najgorsza,
tylko rymu nie ma

Dzrewa maja paczki
w jajakach sa piskleta
przyroda jak zwrotka
- niedorozwinieta

A aaa...

Wiosna jest po zimie
w mysl ludowych przyslow
ja juz nie mam zdrowia
do tych idiotyzmow

Konczy sie piosenka
sniegu nie ma prawie
pisac glupie teksty
nawet ja potrafie

nie tylko... kabaret POTEM; W. Sikora; Croma; Wroclaw, 1998; wyd.
pierwsze; s. 33

Bez interpunkcji, diaktryki, NTG i Bóg wie jeszcze co!



| Nie jestem pewien jak z uzbrojeniem (szmugiel do strefy Gazy jest
| o wiele trudniejszy niż do Libanu), ale z wyszkoleniem są chyba na
| dobrej drodze.

To prawdopodobnie pierwszy woz zniszczony/powaznie uszkodzony przez Hamas w
inny sposob niz fugasem - oni maja niewielkie doswiadczenie w walce z bronia
pancerna IDF oraz niewielkie obycie z reczna bronia ppanc - do poziomu
Hezbollahu to jeszcze droga daleka ale ubung macht meister czy jakos tak


Jest jeszcze inne przysłowie: jedna jaskółka nie czyni wiosny.

Widac ze IDF pod wodza nowego ministra beda chcialy  predzej czy pozniej
wejsc do srodka Gazy ( choc juz pewnie z nowym premierem - glupota Olmerta
ma chyba jakies granice ? )- i teraz pytanie zasadnicze - czy Hamas jest na
to przygotowany i bedzie ich w taki wlasnie sposob jak dzis wciagac do
strefy  czy tez nie jest . Pozyjemy, zobaczymy


Najważniejsze pytanie jak sobie Hamas poradzi finansowo. O ile zapewni
ludziom choćby podstawy bytowania to będzie miał poparcie i będzie
bardzo trudno go ruszyć. Hamas powinien raczej dążyć do opanowania
sytuacji politycznej i gospodarczej w Gazie jednocześnie rozwijając
umocnienia, szkoląc się i ściągając uzbrojenie. Potrzebuje spokoju,
dlatego raczej Izrael będzie kontynuował politykę rajdów i nalotów.

Pożyjemy, zobaczymy.

m.



Hyhy aż się czuję winna. Tak serio to wcale nie musiałeś sprawdzać. No ale
chwała Ci i wdzięczność blondynki ;-)


Dobrze jest czasem wstać z fotela i przewietrzyć kości.

No pewnie, że dobrym! Jeśli się go czyta po skwerkach, parkach i zagajnikach
to musi być, że dobry :-)) Uwielbiam te jego zdjęcia w meloniki (?),
płaszczu i jedwabnym szalu. Normalnie zakochałam się ;-)


Nie, żeby aż tak to nie. Ale cenię go za kilka wierszy zdecydowanie. A
po skwerach, parkach i zagajnikach ostatnio raczej pisuję niż czytuję.

Też w pierwszej chwili sobie pomyślałam, że to o morze chodzi, ale myśle
sobie 'ee kto by tam morze za oknem miał'.


Ja nie mam co prawda, ale jak tak się dobrze przyjrzeć w odpowiedni
dzień, to można sobie wyobrazić, że tam gdzie się kończy nocne niebo, a
świat zasłaniają kamienice, coś szumi i szumi.

A ja tam lubie patrzeć nawet w
swoje okno z widokiem na pocztę, parking i drzewa nieraz wichurą targane
(wtedy najfajniej). Wieczorem wszystko się uspokaja - ludzie chowają się w
domach i nawet ulica z dwoma latarniami potrafi wyglądać magicznie.


Ja żyję w studni. Choć nie w Nieporęcie. Bywają takie letnie noce,
bywają. Wczesnym latem albo późną wiosną.

Taaa dobre dzieci jeśli rozśmieszają. Wyhodujesz mi takie? Zapłacę.


Też mi musiałaś wybrać najmniej przyjemne zajęcie związane z dziećmi ;)
Od chińskich przysłów brońcie mnie skośnookie driady!

w.


trochę Cohelo, Dostojewskiego, Czechowa, Lema, Sun Tzu, trochę Arystotelesa,
Brandstettera, Leśmiana, Mickiewicza, oczywście kończę Amosa Oza. BIBLIę to
czytam maniakalnie, Syracha, Przysłów, Koheleta, Mądrości, Psalmy, Amosa,
Daniela, Izajasza, Hioba, Apokalipsę.


Ostatnio się zakochałem (WIOSNA), więc czytam Pieśń nad Pieśniami, najpięknieszy
poemat o miłości jak w życiu czytałem. Nikt i nic, go nie przebije.

Zebyście wiedzieli jaką ja dziewczynę znalazłem. Nie da się opisać. Piękną,
Dobra i Inteligentna. Jest to pierwszy przypadek w moim życiu, że znalażłem
idealne połączenie tych trzech cech w połączeniu z wolnością. Najwięcej jest
niewiast jednowymiarowych, dwu wymiarowych jest dużo mniej. Trzywymiarowe do
istna rzadkość. A rzadkośc nie zajęta i wolna to UNIKAT.
Czuję się przy niej jak biblijny Adam, bo na imię ma Ewa.



| Jakbyś go zobaczył, to byś wiedział, że to dudek. Poważnie. Bardzo
| charakterystyczny ptak.

Zwłaszcza że przysłowie "każdy dudek ma swój _czubek_" (podobnie zresztą
jak "każda pliszka swój _ogonek_ chwali" i "jak pliszka ogonkiem w
lód...") dosyć wyraźnie mówi o cesze charakterystycznej tego ptaka.


Z tych trzech znam tylko środkowe. Plus 'skakać jak sroczka z kamienia
na kamień' oraz 'jedna jaskółka wiosny nie czyni' i to już chyba
wszystkie. Żadnego z tych trzech frazeologicznych ptaków nie umiałbym
rozpoznać. Nie wiem, czy sroczki skaczą z kamieni na kamienie, czy
raczej raniuszki chajdelberskie skaczą z okrucha skalnego
bitumiczno-magmicznego na osad petryfikacyjny monolityczno-prekambryjski.




| Jakbyś go zobaczył, to byś wiedział, że to dudek. Poważnie. Bardzo
| charakterystyczny ptak.

| Zwłaszcza że przysłowie "każdy dudek ma swój _czubek_" (podobnie zresztą
| jak "każda pliszka swój _ogonek_ chwali" i "jak pliszka ogonkiem w
| lód...") dosyć wyraźnie mówi o cesze charakterystycznej tego ptaka.
Z tych trzech znam tylko środkowe. Plus 'skakać jak sroczka z kamienia
na kamień' oraz 'jedna jaskółka wiosny nie czyni' i to już chyba
wszystkie. Żadnego z tych trzech frazeologicznych ptaków nie umiałbym
rozpoznać. Nie wiem, czy sroczki skaczą z kamieni na kamienie, czy
raczej raniuszki chajdelberskie skaczą z okrucha skalnego
bitumiczno-magmicznego na osad petryfikacyjny monolityczno-prekambryjski.


Jaskółki byś nie rozpoznał? Pomyliłbyś jaskółkę z sikorką? Nie wierzę...


Jak się przyjrzeć bliżej, to ta inercja dotyczy nie tylko spraw inwestycji, ale właściwie każdej dziedziny funkcjonowania miasta. Byle jak, siermiężnie, trochę się coś grzebnie i potem zostawi, ale jest już odfajkowane, że się w jakiejś dziedzinie działa...
Przysłowie mówi, że "pojedyncze jaskółki wiosny nie czynią" (Expo, neofilologia). W tym przypadku także wyznacznikiem jest suma zdarzeń, a nie papierowych pomysłów i papierowych strategii.

Obawiam się, że rola Sosnowca w metropolii powoli się krystalizuje: trochę sypialnia, specjalizacja w gospodarce odpadami i ściekami. Teraz jeszcze niech kolej ominie Sosnowiec i Zagłębie (autostrada to już zrobi niebawem i centra logistyczne zaczną być lokowane tam) powoli będziemy się stawać Szopienicami BIS.

Jak wiecie "siedzę" w temacie turystyki i rekreacji i to co się dzieje w Sosnowcu z jedną banalną, "głupią" ścieżką rowerową było by może nawet śmieszne gdyby nie było takie żałosne. To bardzo prosty przykład, ale jakże wymowny...

Nawet to już chyba przerosło możliwości pewnych ludzi decydujących o rozwoju miasta, a co tu mówić o innych projektach wymagających wyobraźni, odwagi i determinacji w podejmowaniu decyzji. Dla wielu osób najlepsza jest sytuacja status quo, bo podjęcie jakichkolwiek działań brutalnie obnaża ich miernotę. Bezpieczniej jest więc nic nie robić, lub udawać, że się robi. Stąd już jest prosta odpowiedź dlaczego jest, tak jak jest.

ciekawy artykuł prong znalazłeś na pewno się przyda chociaż najlepiej byłoby zobaczyć jeszcze jedne podobny, by mieć pewność, bo jak wiadomo, jedna jaskółka wiosny nie czyni...

sorry za to archaiczne przysłowie, ale ono najbardziej tu pasuje. Nie możemy się przecież opierać na testach jednej osoby.

Z tego artykułu wynika, że winę takiego wyniku ponoszą sterowniki Catalyst. Sam mam Radeona i zawsze instalowałem sterowniki alternatywne: Omega, lub DNA, jeśli dobrze pamiętam, bo teraz już dawno tego nie robiłem.

Jak czytam te analizy co niektórych to przypomina mi się przysłowie "Srały muchy będzie wiosna". Prawda taka że nie jesteśmy w szóstce bo jesteśmy słabsi i nie ma co tu się rozwijać za bardzo. Więc spokój bo nakażę moim podwładnym wychłostać niegrzecznych i się skończy rzucanie mięsem. Pozdrawiam

Mimo tego, że "Piłkarze na drzewach nie rosną" to "Jeden piłkarz wiosny nie czyni", jak to mówi stare, polskie przysłowie.
Grający w 10 zespół Monaco, który do tego momentu remisował z Chelsea 1:1 potrafił zakończyć ten mecz zwycięsko wygrywając na własnym stadionie 3:1. Wielkie Brawa.

Uśmiech może być: szczery,serdeczny, ciepły, radosny, pogodny, promienny, ujmujący, wesoły, optymistyczny, nikły, blady, przelotny, smutny, fałszywy, nieszczery, kpiący, ironiczny ... i pewnie jeszcze wiele innych przymiotników

Jeszcze parę cytatów:

Żyjemy jeno w snach o sobie,
Gdzieś na wyżynach ponad światem,
Gdzie nawet uśmiech jest w żałobie,
Gdzie zimno wiosną jest i latem.
Leopold Staff

Płomienny uśmiech nietrwałych zórz
(O, złoć się dłużej!) - umiera już. Bolesław Leśmian

„uśmiech jak przelotny wiatr” Tadeusz Borowski

"Dzień ma swój uśmiech ponętny" Adam Asnyk

Jeśli jest noc, musi być dzień, jeśli łza - uśmiech. Jan Twardowski

Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech. Przysłowie

Twój uśmiech zwycięski, był powodem mej klęski. Anonim

Niech też nikt nie myśli ,że Lech zdobędzie Puchar Uefa . Nie zdobedzie ! Trafią pewnie na AC Milan. Teraz gramy bez obciżenia i na luzie . Media w Polsce chciały tylko przed sezonem awansu dio grupy .

No tak nie ma jak się z Tobą nie zgodzić, ale sam przyznaj, że w głębi duszy wierzy w sukces Lecha.

Osiągneliśmy więcej więc nie mają prawa narzekać w razie porazki na wiosnę.


Media to media i na pewną będą robić spory szum i tym samym wywoływać presję na zawodnikach Lecha. To jest jak z tym przysłowiem: apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Co do samego meczu to przyznam że wiało nudą, ale co było widać takie były założenia taktyczne i na szczęście udało się je zrealizować w 90%.

Cytat:
Niech też nikt nie myśli ,że Lech zdobędzie Puchar Uefa . Nie zdobedzie ! Trafią pewnie na AC Milan. Teraz gramy bez obciżenia i na luzie . Media w Polsce chciały tylko przed sezonem awansu dio grupy .

No tak nie ma jak się z Tobą nie zgodzić, ale sam przyznaj, że w głębi duszy wierzy w sukces Lecha.


Nie powiem ,żebym się obraził gdyby Lech wygrał ten puchar ,ale chodźmy twardo po gruncie jaki Bóg stworzył z niczego . 1/8 finału to maks ,ale tylko podwarunkiem ,że trafimy na taki Aalborg ,bo on jest w zasięgu to raz i dwa Lech musi trafić formą na te dwa mecze, bo jak wiemy drużyny Smudy wiosną miały opóźniony zapłon. I tak jestem baardzo szczęśliwy ,że udało się awansować . Przypomnę ,że nie zabardzo wierzyłem w Lecha po remisie z Nancy czy porażce z CSKA .

Media to media i na pewną będą robić spory szum i tym samym wywoływać presję na zawodnikach Lecha. To jest jak z tym przysłowiem: apetyt rośnie w miarę jedzenia.


Tak zapewne będzie ,ale jeśli jakakolwiek gazeta w kraju będzie narzekać ,że Lech odpadł( oby nie ) już w 1/16 to ja jadę do stolicy ,kupuję plastik C-4 i wysadzam w powietrzę każdą takowa redakcję . Nie będzie mnie obchodzić czy to będzie ''PS'' czy ''PN'' Bo jak śpiewa Coma ,będę czuł w sobie moc !!!

Olej który pracował w silniku jest przepracowany i co za tym idzie rzadszy. W zimie ma to znaczenie bo łatwiej łapie ciepło i nie jest taki gęsty. Przy zimnym starcie masz mniejsze opory a oleje syntetyczne mają to do siebie że film pozostaje na częściach po wył silnika. Dobry nowy olej wspaniale będzie pracował na wiosnę gdy ciepełko poranka pozostanie na poziomie pow 0 stopni 8) . W zimie silnik po nocy łapie wilgoć bo to normalne. Praw fizyki nie zmienisz. Jeśli nie musisz pozostań na starym oleju do wiosny. Jeśli przebieg mówi wymień to raczej wskazanym jest taka wymiana bo z oleju pozostały Ci tylko frakcje stałe a te niezbyt są przydatne do smarowania. A tak na marginesie, przydatne przysłowie " Kto smaruje ten jedzie" nie tylko w motoryzacji :grin: . Więc jeśli nie chcesz by Ci się zatarł to... i do dzieła

Witam
Amsterdamska Spoldzielnia Mieszkaniowa De Aliantie ma bardzo ciekawa propozycje dla początkujących na rynku mieszkaniowym tzw starters. Strarters .ktorzy do 1 stycznia 2009 roku zakupia należące do tejze spółdzielni , a wczesniejszej przeznaczone do wynajecia mieszkania - otrzymaja polowe zaplacanego podatku przy zakupie nieruchomości tzw. overdrachtsbelasting. Spoldzielnia De Aliantie miala w listopadzie w roznych dzielnicach Amsterdamu 40 wczesniej wynajmowanych mieszkan do sprzedania. Przecietna cena tych mieszkan wynosi 150000 euro, zas powyższy podatek jest w wysokości i 6%. Podsumowujac 6% z 150000 euro daje kwote 9000euro, a polowa tej kwoty wynosi 4500 euro. Chodzi wiec o niebagatelna kwote 4500 euro, która zostanie zwrocona kupującym mieszkanie.
Spoldzielnia De Aliantie jest zdania , ze w ten sposób holenderski rzad otrzyma właściwy sygnal o potrzebie zmian w opodatkowaniu dot nieruchomości. Również organizacje branżowe sa zdania .ze podatek placony przy kupnie nieruchomości tzw. overdrachtsbelasting należy zmniejszyc z 6% na 3% wartości nieruchomości. Choc przyslowie mowi ze jedna jaskolka nie czyni wiosny to może i inne spoldzielnie mieszkaniowa pojda za przykładem amsterdamskiej spółdzielni.
PS. Oferujemy fachowa pomoc przy zakupie nieruchomości w Holandii, także przy uzyskaniu kredytu hipotecznego.
Serdecznie pozdrawiam

w przyslowou bylo ze "nie czyni wiosny" a przyslowia sa ludowe, a lud przyslowiotworczy niekoniecznie gramatyczny a nawet niekoniecznie lingwistyczny byl. Uwierzcie etnografowi
Procz tego test do doopy bo nazwy miejscowosci sie odmieniaja bardzo czesto w sposob regionalny tzn przyjety z potocznego. Czyli te nazwy miejscowosci byly do doopy bo nie chodzilo o nazwy znane wiekszosci, ktore wiemy jak sa odmieniane- i taka forma - niekoniecznie logiczna gramatycznie - jest poprawna

Jak chcesz SWAPować, to ja bym kupił sobie taniej jakieś D15 czy D16, i robił już razem z malowaniem, wedle swojego gustu, wstawił reparaturki jak by była takowa potrzeba, zawias swój, i wszystkie inne cześci zawieszenia nowe. I bym miał ekstra pojazd, wedle przysłowia, jak szaleć to szaleć, drzwi wywalić, nowe wstawić , czyli jak chcesz b18, to i blache można poprawiać.

A kupić taką bezwypadkową też się da.. a nawet jak było gdzieś przy dzwonione, nie za mocno, albo dobrze zrobione to też niema tragedii. Te wozy maja po 17-14 wiosen, więc salonu niema co wymagać


Skąd ten stereotyp?
To tak samo jak byś powiedział, że wszyscy rockmeni chleją na okrągło wóde, a wszyscy ludzie, którzy mają długie włosy to wyznawcy szatana

Stąd się biorą plotki...
a jak to przysłowie mówi: Jedna jaskółka wiosny nie czyni ;]


Przecież żartowałem.
Jednak ździebko prawdy w tym jest. U mnie jest jedna taka dyskoteka gdzie naćpanych ludzi można zobaczyć na każdym kroku. Z resztą, ja też bym nie wytrzymał takiego łopotania ciągłego i też bym pewno zaraz coś wziął

Imię:Magdalena
Zwierzęta:kot
Ulubiony cytat(przyslowie):nie ma tego zlego..
Ulubiona pora roku:wiosna
Ulubiony kolor:zielony
Ulubiony napój:herbata
Ulubione danie:kanapki wiosenne
Ulubiona piosenka (na chwilę obecną): http://www.lastfm.pl/user/zziizzaa
Miasto do którego chętnie wracam:Ustrzyki,Helsinki
W tej chwili słucham:Infected mashroom
Nie lubię:musiec

Kto unika wszelkich rzeczy nieprzyjemnych,
unika też najwyższego szczęścia.
światło potrzebuje cienia.
Konrad Loren

Każdy człowiek potrzebuje stale
nawet pewnej ilości trosk,
cierpień lub biedy,
tak jak okręt potrzebuje balastu,
by płynąć prosto i równo.
Arthur Schopenhauer,

Żadna namietność
nie odziera umysłu równie skutecznie
ze wszystkich władz działania i myślenia,
co strach.
Edmund Burke

Aby pokochać jakąś rzecz,
wystarczy sobie powiedzieć,
że można by ją utracić.
Gilbert Keith Chesterton

Nawet najmniejsza kałuża
odbija niebo.
Przysłowie litewskie

Gdzie kwitnie kwiat- musi być wiosna,
a gdzie jest wiosna
-wszystko wkrótce zakwitnie.
Fredrich Rückert

Abyście tylko potrafili położyć kwiaty
pomiędzy smutnymi liśćmi życia!
Wilhelm Raabe

Zachwyca nas zauważalne piękno;
lecz wieczne jest to co niewidoczne.
Marie von Ebner- Eschenbach

Nie mogłem się powstrzymać od wklejania.

Pozdrawiam:
Piotrek

Marzanne to sie topi pierwszego dnia wisły [chyba wiosny ] przynajmniej u nas jest taki zwyczaj. A jesli chcecie wiosny to stawie tu teks jednej piosenki o wiosnie pasujacej akurat na ten okres roku który mamy teraz.

1. Idzie sobie wiosna, słychać świergot ptaka
Ładna to piosenka, tylko głupia taka

Ref.:
Oooo idzie wiosna, już jest wiosna
Oooo dłuższe dnie, dłuższe dnie
Oooo kwiatki rosną, kwiatki rosną
Oooo głupie nie !?

2. Już przyleciał bociek i w kałuży dłubie
Mnie to nie przeszkadza, dalej będzie głupiej.
Słońce mroźno świeci, dym się w polu snuje
Zupełnie bez sensu, ale się rymuje.

4. Budzi się przyroda, już wesoło wszędzie
Bać się nie ma czego, refrenu nie będzie.
Rozmarzają rzeki, płynie kra do morza
Zwrotka nie najgorsza, tylko rymu nie ma.

6. Stokrotki na polach, już się cieszą dzieci
Bo dla nich jest wiosna, dla nas refren leci.
Wiosna jest po zimie, w myśl ludowych przysłów
Ja już nie mam głowy do tych idiotyzmów.

8. Kończy się piosenka, nie ma śniegu prawie
Pisać głupie teksty to i ja potrafię.

Cytat: A dlaczego ten tekst, bo jest prymitywny i się przy nim zajefajnie bawi, co nie, kochani?

Ty chyba nie widziałaś głupiego i prymitywnego tekstu ...masz tu małą próbke ;P

1.Idzie sobie wiosna, słychać świergot ptaka
Ładna to piosenka, tylko głupia taka.

Ref.: Oooo idzie wiosna, już jest wiosna
Oooo dłuższe dnie, dłuższe dnie
Oooo kwiatki rosną, kwiatki rosną
Oooo głupie nie !?

2.Już przyleciał bociek i w kałuży dłubie
Mnie to nie przeszkadza, dalej będzie głupiej.

Ref.:

3.Słońce mroźno świeci, dym się w polu snuje
Zupełnie bez sensu, ale się rymuje.

Ref.:

4.Budzi się przyroda, już wesoło wszędzie
Bać się nie ma czego, refrenu nie będzie.

Ref.:

5.Rozmarzają rzeki, płynie kra do morza
Zwrotka nie najgorsza, tylko rymu nie ma.

Ref.:

6.Stokrotki na polach, już się cieszą dzieci
Bo dla nich jest wiosna, dla nas refren leci.

Ref.:

7.Wiosna jest po zimie, w myśl ludowych przysłów
Ja już nie mam głowy do tych idiotyzmów.

Ref.:

8.Kończy się piosenka, nie ma śniegu prawie
Pisać głupie teksty, nawet ja potrafię.

I co teraz powiesz ?? :afro:

Witaj Nazin, coz to za niewypowiedziana radosc dla mego serca widziec cie na naszym forum
Mowi sie, ze jedna jaskolka wiosny nie czyni, jednak dzis postanowilem olac wszystkie przyslowia i potraktowac twoje pojawienie sie u nas jako zapowiedz nadejscia Angeli
A co do Twego zaproszenia, to pozwole sobie zadac takie odrobine infantylne pytanie. Dalej mam bana i range "forum idiot"? Nie zrozum mnie zle pytam ot tak, z czystej ciekawosci.

.

Moi Drodzy...

Mówi się "Przysłowia są mądrością narodu"... Można nawet stwierdzić: przysłowia są odbiciem doświadczeń i mądrości całej cywilizacji.

Od dawna nie za bardzo chcę komentować wydarzenia, które tworzą lub współtworzą bliskie mi osoby.
Nawet pisanie czegoś o innych sprawach, dziejących się daleko - też sprawia mi coraz więcej trudności.
Nie chcę uczestniczyć w dyskusjach, choć miałbym możliwość, prawo i nawet obowiązek (moralny) to dalej robić... Wiem, że czas na to dla mnie minął, a skupić się muszę na codziennym, konkretnym działaniu. Taka moja postawa nie jest dobrze rozumiana, a mnie trudno znaleźć czas na tłumaczenie.
Wszystko pewnie znajdzie nowy, właściwy, swój czas...

Pozwólcie więc, że dziś nie odniosę się merytorycznie do tego, co przypadkiem zauważyłem na Forum P.CH., wchodząc tam ponad godzinę temu.
Ale ponieważ już "coś" skłoniło mnie, aby tam w ogóle zajrzeć - uważam, że na naszym forum należy zamieścić poniższy post.
Nie wszyscy dokładnie będą wiedzieli, dlaczego jest to ważny tekst, a właściwie: ważna sprawa. Może niektórzy się domyślą, jeśli znają trochę historii tego forum, a zwłaszcza tego - co działo się poza nim - w "materialnym świecie"...

I, choć jedno z przysłów mówi, że "jedna jaskółka wiosny nie czyni" - ja wierzę, że nie zawsze tak się dzieje... :). Dlatego pozwalam sobie zacytować całość tego dość wyjątkowego zbioru myśli, uczuć i słów.

No dobrze to to się nie zaczyna.... Remis z Racingiem to nie jest to na co liczyli kibice. Miejmy tylko nadzieję, że z meczu na mecz będzie co raz lepiej i że naprawdę piłkarze się zmobilizowali, bo jeśli przyjdzie nam oglądać taką grę jak rok temu to można się załamać. Pierwsza jaskółka wiosny nie czyni, jak to mówi polskie przysłowie, więc Vamos Barca!

Jak wszyscy wiemy na rynku nie pozostało już wielu wartościowych zawodników. Można mieć nadzieję, że uda się pozyskać Krzysia Jabłońskiego ( jak się uda to szacun dla Zarządu ), albo jeszcze przeszukać rynek transferowy. I tak na myśl przyszedł mi Christian Hefenbrock... dobrze nam znany... ogólnie lubiany... może warto byłoby dać mu szansę. Sezon miał co prawda nie udany, ale jak mówi przysłowie jedna jaskółka wiosny nie czyni... Może się okazać całkiem dobrym zawodnikiem, pod numer 16. Pozdrawiam

Jak wszyscy wiemy na rynku nie pozostało już wielu wartościowych zawodników. Można mieć nadzieję, że uda się pozyskać Krzysia Jabłońskiego ( jak się uda to szacun dla Zarządu ), albo jeszcze przeszukać rynek transferowy. I tak na myśl przyszedł mi Christian Hefenbrock... dobrze nam znany... ogólnie lubiany... może warto byłoby dać mu szansę. Sezon miał co prawda nie udany, ale jak mówi przysłowie jedna jaskółka wiosny nie czyni... Może się okazać całkiem dobrym zawodnikiem, pod numer 16. Pozdrawiam


Miło gdyby Hefe wrócił w co raczej nie wierzę, nam potrzebny jest w tej chwili jeszcze jeden solidny polski senior a nie następny obcokrajowiec. Christianem interesują sie podobno sternicy Lokomotivu Daugavpils i Startu Gniezno..
Pod 16-stką w tej chwili najlepiej pasuje Kamil Brzozowski lub Grzesiu Knapp....


[...] co łatwiej kontrolować, konsumentów, czy aparat państwowy.
Odpowiedź przyszła z ostatnimi wyborami do parlamentu- kontrolowane przez grupę osób państwo nie zdołało narzucić narodowi swojej woli i przeforsować wygranej PO w wyborach. Czyli nawet mając do dyspozycji aparat państwowy (który się kontroluje), do tego media, potężną propagandę- i tak bardzo trudno sterować wielką grupą, np. narodem. Co zostało pokazane...


"Jedna jaskółka nie czyni wiosny", jak głosi przysłowie, czyli mądrość narodów nie znających innych mądrosci. Ale ciekawsze od samego faktu zaklinania jaskółek, jest metoda tego zaklinania. Tyle głupot (żeby nie nazywać rzeczy po imieniu), naopowiadanych przez PiS w swej kampanii jest godne największych osiągnięć socjalizmu (które były czysto propagandowe, jak wiemy). Próba obrony tej sterty bredni doprawdy nie warta była piór takich jak J. Kwiecińskiego, czy W. Łysiaka, próbujących objaśnić bardziej świadomej cześci owego narodu (tzw. intelygencji), dlaczego Kaczyński nie mógł powiedzieć, tego co myślał i dlaczego musial powiedzieć to, czego nie myślał . To dlatego socjalistyczny naród polski, łasy na populistyczną demagogię (jak i każdy naród) łyknął przynetę. Stąd wyniakałoby, że jednak łatwo sterować narodem. Historyczne przykłady odgórnej "sterowności" wielkich mas ludzkich też są bardzo przygnębiające.

ze Kubica po prostu nie jest jakas mega gwiazda, jest dobry, bo taki musi byc zeby jezdzic w F1, ale to tyle i nic wiecej z niego nie bedzie.
- to o GP Malezji 2007. Fakt, nie popisał się wtedy, ale teraz powinieneś odszczekać swoje "nic więcej z niego nie będzie".
LOL, pokaz gdzie sie mylilem. Powiedzialem, ze jest dobry - i tak wlasnie jest. Nie chcesz mi chyba powiedziec, ze jest bardzo dobry, bo bardzo dobrych kierowcow bylo tylko paru. Poczekajmy do konca sezonu, mial pare dobrych wyscigow, ale jak mowi przyslowie: 'Jedna jaskolka, wiosny nie czyni'. Poczekajmy z tym tytulem 'bardzo dobrego' kierowcy do konca sezonu. Takuma Sato rowniez byl kiedys na podium, wygrywajac z takimi kierowcami, jak Kimi czy Coulthard, ale czy to czyni go chociazby dobrym kierowca?


Nie chcesz mi chyba powiedziec, ze jest bardzo dobry, bo bardzo dobrych kierowcow bylo tylko paru. Poczekajmy do konca sezonu, mial pare dobrych wyscigow, ale jak mowi przyslowie: 'Jedna jaskolka, wiosny nie czyni'. Poczekajmy z tym tytulem 'bardzo dobrego' kierowcy do konca sezonu. Takuma Sato rowniez byl kiedys na podium, wygrywajac z takimi kierowcami, jak Kimi czy Coulthard, ale czy to czyni go chociazby dobrym kierowca?


Kogo ty w ogóle porównujesz, Sato z Kubicą?? To dwie różne klasy.. Tak Kubica jest bardzo dobrym kierowcą dzięki równej jeździe, i tym że bardzo mało popełnia błędów (w porównaniu do innych kierowców).. Jesteś kolejnym który próbuje na siłę wmówić że Kubica to kolejny który do F1 nic nie wnosi, czyli taki jak powiedzmy Davidson.. I jeżeli nie był by bardzo dobrym kierowcą to by nie mówiono o nim jako kandydata na fotel Ferrari, a jak wiadomo w Ferrari nie jeździ byle kto.. Kubica w swojej krótkiej karierze miał dużo dobrych wyścigów, nawet jeżeli bolid mu na to nie pozwalał to wyciskał z niego 110%, i było to widać gołym okiem.. Więc nie wmawiaj nikomu że kierowca taki jakim jest Kubica jest średniakiem

wiosna się przydaje, bo np. wtedy robi się porządki

E tam, porządki się robi, jak jest sesja, żeby nie robic tego, co się powinno robić
przynajmniej tak było za moich czasów...
A jak mówi przysłowie: "wiosną widać, gdzie kto w zimie..." (wrodzona i wyuczona przyzwoitość nie pozwala mi użyć słowa uznawanego powszechnie za wulgarne, ale sami wiecie, że jak śnieg stopnieje, to widać, gdzie pieski biegały...i gdzie się zatrzymały...)

mam wrażenie że to listopad, a nie kwiecień.

no może raczej październik... ale też tak może być... na Wielkanoc było tak jak na Boże Narodzenie...

ale wiosna ma przyjść już w piątek... więc cierpliwości... bo jak to jest w przysłowiu:'Kwiecień plecień co przeplata, trochę zimy, trochę lata'...

wiec to tylko kwestia czasu, że się ociepli...

pozdrawiam cieplutko

Krew zalewa.
Jakie potrzeby musi mieć człowiek, żeby aż tak kierować się kwestią pieniędzy? Znów sprawdza się słynne przysłowie, że apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Krew zalewa.
Krew zalewa tym bardziej, że dowiedziałam, ile każdy z chórzystów otrzymywał za jeden koncert.... Panu Rubikowi chyba słońce na wiosnę przygrzało.

Poslugujac sie terminologia Szpakowskiego mozna by powiedziec na sniadanie Niemcy na obiad Austria na kolacje Chorwacja

Moim zdaniem w pierwszym meczu możemy liczyc na remis co najmniej. Niemcy zagraja na ME bez klasowego bramkarza to po pierwsze, po drugie brak Schneidera, no i po trzecie forma czy to Podolskeigo czy Klose pozostawia wiele do zyczenia.Martwi tylko odrodzenie sie Ballacka, ten pilkarz w pojedynke moze dac nam sie we znaki ale szczerze licze ze zostanie w odpowiedni sposob zneutralizowany i dowieziemy remis, a kto wie moze nawet odwdzięczymy sie Niemcom golem w ostatnich minutach meczu.

Moj typ na obecna chwile 0-0 badz 1-0 dla Polski

W meczu z gospodarzami o ktorych nie wiele wiem korzystne bedzie wywalczenie 1pkt i przewiduje ze tak sie stanie. Typ 0-0 : 1-1

Na kolacje Chorwacja: Na obecna chwile najbardziej przereklamowana druzyna z tych na ME Slaven Bilić jest typem zwyciescy to fakt, jest jednak takie madre slowianskie przyslowie jedna jaskolka wiosny nie czyni, jeden mecz wygrany z Anglia z Chorwacji lepszej druzyny rownierz nie uczyni. Chorwaci sa jak najbardziej w naszym zasiegu i przewiduje zwyciestwo Reprezentacji Polski 2-1

Koncowa Tabela wg.mnie na chwile obecna to :
1.Niemcy
2.Polska
3.Austra
4.Chorwacja

? Na pewno znasz skład rady i wiesz, że tych nowych jaskółek jest więcej.


Droga Pani Elżbieto

Mój post był odpowiedzią na wypowiedź imć Infamisa a`la Marcina Gizińskiego
i nie służył analizie składu rady.

Gdybym chciał rozwijać każdy wątek w szczegółach każdy post byłby elaboratem
na parę stron.
Przyznam się jednak, że przeszło mi przez myśl by w tym akapicie wstawić
nawias i dopisać, że tych jaskółek jest (a raczej było) 4.
Oczywiście chodzi o nowe osoby reprezentujące nowe środowiska.
Nie napisałem, że jest pierwszym radnym - a że 'pierwszą jaskółką'.
Jak się zapewne Pani orientuje - mówi się o 'pierwszej jaskółce'
a nie o 'czterech pierwszych jaskółkach'.

Proszę zauważyć, że ten temat dotyczy wyborów, a w szczególności kandydata
na radnego- Krzysztofa Jakubiaka i środowiska PO.
Infamis prócz kpiny z demokracji, instytucji wyborów, rady gminy i radnych (tak odebrałem słowa o cyrku, małpkach i szopce) zaatakował właśnie PO i radnego Przemka Przewoźniczka.
Mój post był polemiką i komentarzem/odpowiedzią do konkretnych zarzutów.
Zatem wydaje mi się, że ten jak to Pani nazwała "skrót myślowy" był dopuszczalny
- szczególnie, że była to pierwsza część staropolskiego przysłowia.
Ale specjalnie dla Pani W aktualnej radzie doliczyłbym się trzech jaskółek-
jednak do wiosny... nadal daleko.

Pozdrawiam,

Piotr 'PiVi' Engelbrecht

PiVi,
dziękuję za odpowiedź.

Oczywiście nadal uważam, że trzymanie się prawdy jest dużo ważniejsze od trzymania się wątku głównego lub błyskotliwego parafrazowania przysłów. Ale cieszę się z Twojej odpowiedzi i jeszcze raz dzięki.

No i niech ta wiosna w naszej radzie przyjdzie jako przyszła w przyrodzie. Jakby te jaskółki zechciały wspólnie w jednym kierunku polatać, to z pewnością udałoby się im spuścić jakiś deszcz ożywczy dla okolicy .

Pozdrawiam

Cześć wszystkim, jak narazie nie jestem posiadaczem accorda, ale planuje na wiosnę zakup tak że narazie pozostaje mi śledzenie ofert i czytanie forum, pozatym bardzo cenię markę Hona posiadam motocykl Honda Cb500 jak i mam okazje jeździć Hondą Civic 98 5d 1,4 i z mojego doświadczenia potwierdza sie przysłowie że "honda to honda"
Pozdrawiam wszystkich zauroczonych urokiem Hondy
Adam

Maland,powiem Tobie tak: jak mówi przysłowie,co nagle to po diable-nie rezygnuj tak szybko z tej sali.Knieja to magiczne miejsce,piękne otoczenie,byłam tam w sierpniu na weselu sąsiada,jestem po dziś dzień pod mega wrażeniem...Sala również imponująca,wystrój,stoły,pełna profeska..jedzenia było duzo,i jakoś nie otrułam się,stól wiejski obfity,nic do zarzucenia...Było tam po prostu rewelacyjnie,i sama żałuję że nie mogę tam mieć swego przyjęcia;/;/;/....Po drugie:...jedna jaskółka wiosny nie czyni.Skoro 2 osobom na tysiąc innych nie pasowało żarcie,to ja wogóle bym to zbagatelizowała..jak to jedzenie może być gorsze,kucharz może być gorszy,fakt,ale się wtedy bierze umowe w garść,idzie się na spotkanie w cztery oczy z szefową i wygarnia się jej wszelkie warunki,inaczej masz prawo odmówić zapłacenia części należności,jesli ona nie wywiąże się z umowy.Każda szefowa to cwaniara,ja mam wesele w Hotelu Lesnym,i nie szukam wątków na jego temat,byłam tam na 2 weselach,i było nieżle,a i tak zamierzam przyszpilić tą całą panią Jaśkę,i ustalić to i tamto,z umową pod nosem.

no no no...
także no...
WIOSENNA PIEŚÑ RADOŚCI

Idzie sobie wiosna
słychać świergot ptaka,
ładna to piosenka
tylko głupia taka

Już przyleciał bocian
i w kałuży dłubie,
mi to nie przeszkadza
dalej będzie głupiej.

A aaaaa już jest wiosna
A aaaaa dłuższe dnie
A aaaaa kwiaty rosną
A aaaaa głupie, nie?

Słońce ra¥niej świeci
dym się w polu snuje
- zupełnie bez sensu,
ale się rymuje

Budzi się przyroda,
już zielono wszędzie
bać się nie ma czego -
znowu refren będzie:

A aaaaa już jest wiosna...

Rozmarzają rzeki,
płynie kra do morza
- zwrotka nienajgorsza,
tylko rymu nie ma.

Drzewa mają pączki,
w jajkach są pisklęta,
przyroda jak zwrotka
- niedorozwinięta!

A aaaaa już jest wiosna

Wiosna jest po zimie
w myśl ludowych przysłów.
ja już nie mam zdrowia
do tych idiotyzmów.

Kończy się piosenka,
śniegu nie ma prawie.
Pisać głupie teksty
nawet ja potrafię!
|kabaret POTEM| (tak jakoś pioseneczka mi się podoba i w głowie mi siedzi:P)

Rada dla ARTMEDA : Musisz popracowac nad psychika , Messo pisal oTwoim rekordzie .Dobrze grajacy bowlingowiec to taki gosc , ktory nie schodzi ponizej pewnej sredniej . Nie powinno byc takiej sytuacji aby w niedziele rzucic 243 a w srode 112.Podszepty kibicow nie powinny denerwowac . Trzeba dalej pracowac nad regularnoscia , bo w mysl przyslowia :jedna jaskolka nie czyni wiosny . Pozdrawiam zyczac samych XXXXXXXXXX

Normalnie jaka dyskusja sie tu wywiązała na forum MZ o samochodach jakby nie było to auta też koła mają i szacuneczek sie należy.Ja stawiam tak jak wcześniej pisałem na sprawdzone niemieckie dwuślady..jeszcze jak auto regularnie serwisowane, od pierwszego właściciela i na czas wszystkie wymiany robione..nie ma sie do czego przyczepić..najczęściej jeżdżą, jeżdżą i jeżdżą....bo w końcu taka ich rola Tak jak w przysłowiu "Jak kto dba ten tak ma"
Kefirek zgodze sie A3 (ona jest na 1wszym zdjęciu)to chyba najlepsze powiązanie sport+niemiecka 4ro-kołowa technika użytkowa , a fiacik poczciwy i w miare niezawodny BYLE DO WIOSNY

1
No coz, sa ludzie i ludziska!!!
Ja trzy lata temu kilka miesiecy trzymalem w domu jeza znalezionego w srodku zimy, na sniegu przy 15 stopniowym mrozie. Widocznie wybudzil sie ze snu z powodow zbyt szybko wyczerpanych zapasow. Moze powinienem go w lesie zostawic by zdechl bo takie sa prawa natury i czlowiek ich nie powinien poprawiac. Ja go przez zime przetrzymalem a na wiosne wynioslem do lasu, calego i zdrowego. I moze zlamalem prawo bo wzialem pod dach dzikie i to w dodatku chronione zwierze nikomu nie zglaszajac, ale mam to gdzies i bede w takich przypadkach lamal je czy sie to komus podoba czy nie. Na sasiedniej wiosce, w jednym z gospodarstw wychowano bociana ktory wypadl z gniazda. Fakt ten byl nawet tematem reportazu w regionalnej TV. I z tego co wiem mimo naglosnienia sprawy nikt tych ludzi nie ukaral a przecież prawo chyba zlamali? Tak wiec uwazam ze z tym przestrzeganiem prawa nie ma co przesadzac. Niestety jest takie przysłowie ze "Nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu" i wydaje mi sie ze idealnie pasuje ono do zachowan niektorych ludzi i urzednikow.
Chociaz zdarzaja sie urzednicy bedacy ludzmi!!!

Tematyka wypowiedzi zmienia się o do sporu o to które gimnazjum w tomaszówku jest lepsze . Jest takie przysłowie ,że "jedna jaskółka wiosny nie czyni " i w związku z tym twierdzenie, że paru uczniów w danej szkole uzyskało bardzo dobre wyniki nie świadczy ,że ona jest lepsza od drugiej . Poczekamy jeszcze z miesiąc i jakieś porównawcze publikacje o wynikach testów gimnazjalnych się pojawią .Przy ocenie szkół liczy się wynik całej szkoły z przelicznikiem do ilości uczniów a nie wynik testu jednostki ,czy klasy . Wybór szkoły średniej jest obecnie bardzo decydujący co do dalszych starań o dostanie się na atrakcyjne kierunki studiów . W wynikach szkół średnich bije nas na głowę Zamość i nawet Biłgoraj . Podzielam trafne uwagi Życzliwego Obserwatora .

No i po co Wam było wysilać się na wymianę cały wieczór postów z nami ? Czy starość tak nadwaręża mózg, że brak rozsądku i powagi ? Zaśmieciliście forum i skompromitowaliście swoje pokolenie - kilku palantów zgredów z tego forum. I tak padliście o północy - kasa nie pomogła - a głupota tryumfowała!!! Potwierdziliscie przysłowie ,, im starszy tym głupszy ,,

Niestety,trwam.Ja,79-letni KLESZCZWiecie napewno,że kleszcz/e/nie śpi/ą/.Zwykle czuwają,czychając na pojawiające się obiekty ciepło-lubne.Ale, to szczegół.Na Was nie polowałem nigdy.Z róznych powodów.Nawet jestem z Wami.Pamiętajmy jednak,że 79 wiosen, to zaledwie kwiecie wieku kleszczy.Do piórnika zwykle odchodzą po 150 latach!Moja prośba: odpuścić raczcie naiwniakom/moim, cholera=niekleszczom,nazbyt kumającym,ok?Wasz kleszczyk....

Wiosenna piosenka

Idzie sobie wiosna
slychac swiergot ptaka,
ladna to piosenka
tylko glupia taka

Juz przylecial bocian
i w kaluzy dlubie,
mi to nie przeszkadza
dalej bedzie glupiej.

A aaaaa juz jest wiosna
A aaaaa dluzsze dnie
A aaaaa kwiaty rosna
A aaaaa glupie, nie?

Slonce razniej swieci
dym sie w polu snuje
- zupelnie bez sensu,
ale sie rymuje

Budzi sie przyroda,
juz zielono wszedzie
bac sie nie ma czego -
znowu refren bedzie:

A aaaaa juz jest wiosna...

Rozmarzaja rzeki,
plynie kra do morza
- zwrotka nienajgorsza,
tylko rymu nie ma.

Drzewa maja paczki,
w jajkach sa piskleta,
przyroda jak zwrotka
niedorozwinieta!

A aaaaa juz jest wiosna...

Wiosna jest po zimie
w mysl ludowych przyslów.
ja juz nie mam zdrowia
do tych idiotyzmów.

Konczy sie piosenka,
sniegu nie ma prawie.
Pisac glupie teksty
nawet ja potrafie!

1
Apokalipsa!!!
Czeka -wyczyści to co własnego Ojca nie docieka.
Zmiażdzy wyrówna wyżuci.
A kto ostanie prawdziwego Boga się będzie uczył.
U kogo sprawiedliwości się spodziewacie.
Jak w sercach zima.
Sam Bóg da nam roztopy.
Jak przjdzie wiosna a z szeregu poginną -
- bochaterowie.
I spełni się przysłowie dwie będą mleć mąkę a jedna będzie zabrana dwóch będzie na roli ajeden będzie zabrany dwóch będzie na łożu a jeden będzie zabrany.
Nie znacie dnia ani godziny.
Mieszkańcy miast SodomY i Gomory też drwili.
A jakąż pragniecie mieć sprawiedliwość bez- - BOGA*********
Grom!!!

Bastillon, ok Boston pokazał, ale z kim z Atlantą? z Cavs?
Gdyby LBJ miał do pomocy KG i nie grającego Allena i naprzeciwko siebie Pierce'a z jego składem to mu także nie byłaby potrzebna do zwycięstwa dobra gra Raya.

Tylko, że my teraz tu mówimy o Detroit Pistons.
Fakt, Boston wyrwał mecz u w Detroit bez swietnej gry Raya, ale jak mówi przyslowie "jedna jaskółka wiosny nie czyni"
Jeżeli Pistons zaprezentują się dobrze w całym składzie, to kiepsko widzę szansę Bostonu, na przejście bez przynajmniej dobrej gry Allena (mówię o takiej jaką prezentował w RS)

Po prostu to nie ta półka rywala, żeby Boston wygrali bez Raya, aczkolwiek mogę sie mylić, jedynym usprawiedliwieniem jest fakt, że zakładam bdb grę Pistons i złą grę Ray'a, wtedy Celtics out...

1
Cześć Marek jestem naprawdę mile zaskoczony Twoją propozycją i jednocześnie bardzo wdzięczny.

Mam nadzieję, że moje dane doszły do Ciebie.

Dzisiaj w nocy (jako że mam bardzo ogrniczony dostęp do internetu), poczytałem sobie troszkę więcej informacji umieszczonych na forum. Mam mentlik w głowie od skrutów jakich tu się używa, a zarazem jestem pełem podziwu dla "rozmówców", że tak dobrze orientują się w temacie. Jakoś lżej na sercu, jeśli kontaktuje się z osobami, które cierpią na podobną dolegliwość.
Pamiętam najgorszy okres w moim życiu (zima i wiosna tegoż roku), kiedy to nie mogłem powstrzymać potu płynącego z moich pach. Zawsze miałem problemy z potem, ale ten okres był szczególny. Pełen kompleksów męczyłem się do czerwca (wówczas mój tata znalazł w gazecie informacje na temat Antidralu), bo w tym momencie problem z pachami się skończył. Wiem, że kiedyś poradzę sobie ze stopami (na nich mi najbardziej zależy) i dłoniami.
Ostatnio podbudowało mnie pewne arabskie przysłowie: "narzekałęm, że nie mam bytów, aż spotkałem człowieka, który nie miał nóg"- tyle, że ja interpretuję je sobie trochę inaczej. Pewnie już domyślacie się jak.
Pozdrawiam Maciek.

Jak głosi stare chińskie przysłowie, dobrze zdefiniować, znaczy dobrze zrozumieć.

Prewencja - z definicji zapobieganie jakiemuś działaniu.

Atak hitlerowskiej Rzeszy Niemieckiej, zwanej też do 1939 r. III Rzeszą, na ZSRR 22 VI 1941 r. nie miał nic wspólnego z prewencją czy działaniami wyprzedzającymi.

Decyzja o ataku na ZSRR zapadła wiosną 1940 r., jeszcze przed inwazją Francji, a ostatecznie dyrektywę wydano w grudniu 1940 r., po fiasku rozmów Hitler-Mołotow w Berlinie. Działanie niemieckie nie miało nic wspólnego z decyzjami ZSRR i toczyło się niezależnie od nich.

Nie było wojny prewencyjnej ani uderzenia wyprzedzającego. Była INWAZJA. A to, czy ZSRR coś planował czy nie, nie ma z tym już nic wspólnego.

Wiosna

Kabaret "Potem"

Idzie sobie wiosna, słychać świergot ptaka a d
Ładna to piosenka, tylko głupia taka a E
Już przyleciał bocian i w kałuży grzebie a d
Mnie to nie przeszkadza, dalej będzie głupiej a E

O...o... idzie wiosna, idzie wiosna d F C
O...o... dłuższe dnie, dłuższe dnie
O...o... kwiatki rosną, kwiatki rosną
O...o... głupie, nie? d C E

Rozmarzają rzeki, płynie kra do morza
Zwrotka nie najgorsza, tylko rymu nie ma
Budzi się przyroda, już wesoło wszędzie
Bać się nie ma czego, znowu refren będzie

O...o... idzie wiosna...

Słońce raźniej świeci, dym się w polu snuje
Zupełnie bez sensu, ale się rymuje
Stokrotki na polach, już się cieszą dzieci
Bo dla nich jest wiosna - dla nas refren trzeci

O...o... idzie wiosna...

Rosną sobie kwiatki, w gniazdach są pisklęta
Przyroda jak zwrotka niedorozwinięta

O...o... idzie wiosna...

Wiosna już po zimie, w myśl ludowych przysłów
Ja już nie mam zdrowia do tych idiotyzmów
Kończy się piosenka, śniegu nie ma prawie
Głosić głupie teksty nawet ja potrafię

O...o... idzie wiosna...

nie da rady na zbyt długo gość jak ryba po 3 dniach nie jest już mile widziany...


Nie gadaj, bo ja tu jako ryba chyba długo siedzę i jeszcze mnie nie wywalili

A tak poważnie, to ja bardzo lubię miłe towarzystwo w moim akwarium i w realu ma się rozumieć...
...ale wygląda na to..., że u Rybki to przysłowie sie nie sprawdza Deklaruje swoje poświęcenie nawet na dłużej

Dokładnie i ciebie Kochana Owieczko również zapraszam...

Rybko zajrzałam na chwilkę do Ciebie Może spodoba Ci się obrazek

http://www.obrazki.info/index.php
Image


Oczywiście Anuszko, że ten piesek mi się podoba... Może na wiosnę będe miała podobnego? No nie wiem, ale chciałabym
Musiałabym dobrze z Markiem pogadać

alexs pozwól, że odpowiem Ci w punktach
ad 1 - popatrz na początek tematu o Bjerre - będziesz wszystko wiedzieć
ad 2 - patrz pkt. 1
ad 3 nie wszyscy tylko ci którzy widzieli w nim lidera/następcę Pedersena
ad 4 pojedzie czy nie to raczej i tak mecz wygrany
ad 5 raczej to już zamknięta historia - na pewno będzie miał swoje stałe miejsce w "alei gwiazd" rzeszowskiego speedwaya w dziale: startowali w Stali
ad 6 pewnie pojedzie wbrew przysłowiu "jedna jaskółka wiosny nie czyni"
ad 7 ale pieniądze dostał również za samo podpisanie kontraktu a ile? niewiele mniej niż IMŚ z 2007r
Oczywiści to są moje osobiste wywody, i można się z nimi zgadzać lub nie, ale po to jest w końcu forum
Sorki za OT

Cicha...tęsknota za polarkowymi nutkami ? No nie wiem...swojego czasu Nan mijała je z daleka, chociaż... od kiedy polubiła Nicholasa, a teraz na amen uśmierciła Maxa, wszystko jest prawdopodobne. Ona jest nieprzewidywalna.

Ja już nauczyłam się odczytywać z opowiadania nastoje i tęsknoty jego autorki. A ten upał, lody, basen, wcale mnie nie dziwi. Gdy pisze się, a za oknem zamiast ciepłej wiosny widać coś nieokreślonego...

I biedny, kochany Michael...czyżby jak w tym przysłowiu "chłop zawinił a cygana powiesili", zbierał pokłosie wyrzutów sumienia Liz ?

Dzięki Nanuś za życzenia świąteczne, ja także Tobie i wszystkim życzę cudownej pogody, radosnych świąt ...i wspaniałej, twórczej weny

no i 40:50 w plecy, naszczescie nie bylo pogromu, mecz "ogladalem" w internecie wiec pokusze sie o ocene zawodnikow w oparciu o zdobycze punktowe i wyniki

1. Pietraszko - 1 - chyba najslabszy jego wystep
2. Frankow - 1 - jednak po chwilowym przebudzeniu okazalo sie prawdziwe przyslowie ze jedna jaskolka wiosny nie czyni, dziaduje dalej niemilosiernie
3. Jelen - 5 - jakby nie bylo krajowy lider w tym meczu
4. Joonas - 5 o lepszym debiucie chyba nie mozna bylo pomazyc, miejmy nadzieje, ze nie spusci z tonu
5 juniorzy - 0 no comments

czekam na wrazenia tych co byli na meczu

Nauczcie sie czytac ze zrozumieniem, a jesli nie potraficie to poprostu nie zawracajcie mi niepotrzebnie glowy. Referatu po raz kolejny nie mam zamiaru tu pisac, poszukajcie sobie moich wypowiedzi wczesniejszych o testach i becie, skoro macie na to czas.
JEDNA JASKÓLKA WIOSNY NIE CZYNI...jesli rozumiecie co oznacza to przyslowie to dobrze...bynajmniej wiecie o czym mowa.
Aneta to ci sie bardzo zle wydaje...
Moniska jak to jakimi Widze ze nie jestes na biezaca z wiadomosciami w naszej gospodarce,no coz..nie kazdy musi wiedziec. Jesli chodzi o nazwe watku to az tak slepa to nie jestem, i umiem czytac.

A propos offtopu- nie bez powodu istnieją przysłowia- "w marcu jak w garncu" i "kwiecień-plecień bo przeplata, trochę zimy, trochę lata". Po prostu trochę ciepła na wiosnę to nic nowego... A te 15 st jest nieco złudne- w cieniu np wczoraj było 9, a wiejący wiatr jest naprawdę chłodny.

Dnia Tue, 20 Mar 2007 14:00:37 +0100, Jacek Woźniak napisał(a):

[quote]PZŻ jest DYSPONENTEM godła, więc na SWOICH (czyli wydawanych przez
siebie) dokumentach ma prawo go używać... Nie jesteś więc
stowarzyszony, tylko... namaszczony (chyba dobry termin? ;-))

molestowany?
przez
związek na legalnego żeglarza. Słuchaj Kocura - wiosna idzie... :-)))

Właśnie! :-))
[/quote]
Przeca tag był! ;-P
BTW: jak wiosna? U mnie od rana napadało 5 cm białego ...

--
pozdrawiam - Wojtek Bartoszyński
*********************************************************
*Gdyby wszyscy byli bogaci, nikt nie chciałby wiosłować.*
**********************************(przysłowie norweskie)*

[quote]Powyzsze przyslowie pierwotnie nalezalo nie do samych flisakow, a do
"ludu
nadbrzeznego", ktory, jak sie latwo domyslic, dosyc pochopnie ocenial
prace
flisow.

No to ladnie. Wychodzi na to, ze od czasu jak mnie ostatnio przebrali za
Lajkonika na koncercie dzieciecym Shanties i wypchneli na scene, to nie
dalem sie tak zrobic w konia. ;)
[/quote]
Wow, takiego zjawiska nie widzialem w Twoim wykonaniu :)

[quote]Wycofuje zatem poprzedni postulat i zglaszm nowy: odstrzelic "lud
nadbrzezny" ktory dworuje z i lekce sobie wazy ciezka prace flisakow
(a przynajmniej dac mu po papie).
[/quote]
Wiesz... chyba ich troche wiecej jest niz wodniakow... moze wiec byc pewien
problem... ;-)

[quote]Wiem, wiem. Do tego dochodzi nostalgia oraz zaburzenia psychomotoryczne
spowodowane czestymi zmianami stref czasowych podczas
kajakowania/flisowania objawiajace sie tym, ze czasem uczestnik myli prawy
brzeg Wisly z lewym. ;)
[/quote]
no a brzeg w gwarze flisackiej to po prostu "ląd" - tak wiec - na
najblizszym flisie zobaczysz Sandomierz "prawym lądem" :)... mam nadzieje ze
dolacze do plywanki jak najwczesniej... ale to nie takie proste.

[quote]Najlepsze zyczenia swiateczne dolaczam i do zobaczenia na Flisie.
[/quote]
Ja rowniez zycze pogody i wiosny...

gs
hamba

Dnia Tue, 28 Nov 2006 22:27:33 +0000 (UTC), Mariusz Główka
napisał(a):

[quote]Tu własnie jest pies pogrzebany. Myślę, że trzeba im dostarczyć jak
najwięcej problemów. Mam na myśli tematów, gdzie będą mieli wątpliwości,
typu np. godziny wypływane samodzielnie, pod inna banderą. I niech próbują
interpretować. Jestem pewien, że jedno utarcie nosa któremukolwiek z nich
ustawi ich dalej jako zwyczajnych urzędasów od czarnej roboty. Wniosek
patent, pieczątka. I tyle do nich należy. Jak na wiosnę zrobię uzbieram te
100 godzin na pływach na morsa, to z przyjemnością dostarczę im oświadczenia
z prowadzenia jachtu 15 metrowego. I zobaczymy co będzie dalej.
[/quote]
I to jest słuszna koncepcja. Jeszcze leiej jakby im pouchylali kilka
decyzji - to uczy pokory.

Wskazanie PZŻ-owi właściwego miejsca w procesie decyzyjnym powinno
ostudzić pragnienie władzy. :-)

Gdybym sie mógł przydać - służę pomocą (jakieś doświadczenie w
odwoływaniu się mam) :-)

--
pozdrawiam - Wojtek Bartoszyński
*********************************************************
*Gdyby wszyscy byli bogaci, nikt nie chciałby wiosłować.*
**********************************(przysłowie norweskie)*

Produkcja na magazyn jest bez sensu.


Taa zwłaszcza w ubiegłym roku. Dopiero zaczyna sie listopad a ty już mówisz że ten rok to czysta strata - skąd wiesz jaka cena będzie np w lutym?? Cena jest zmienna i warto się zabezpieczyć, niż w żniwa płakać że pszenica jest po 300zł/t i nie mam gdzie przechować W żniwa pszenica była po 650 zl a $ po 2 zł.Ręczę ci że lepszym zabezpieczeniem jest kwota 650 zl na koncie która lezy od lipca,jeszcze lepiej jak zamieniona na $ i spoczywająca na koncie dewizowym.Zabezpieczenie w magazyn nie jest darmowe,a zeszly rok podobnie jak w przysłowiu jaskołka -wiosny nie czyni.Pamiętam bodajże 1995 r gdy cena pszednicy była w żniwa na poziomie 650 zł i masowy wykup ziarna w tej cenie nawet o nędznych parametrach.Jesienia nastąpiło załamanie cen i padaka trwala kilka lat.Myślisz że w lutym będzie cena ,no coż wart mieć nadzieję tylko warto też pamiętać czyją ona jest matką.

Wyczytałam dziś takie przysłowie: "Gdy styczeń jasny i biały - latem będą upały".
No to nie będzie lata! :cry:

Dziś usłyszałam prognozę na 10 dni ,mają być "Upały" nawet we wtorek +10*C,trzeba się może przygotować na wyjście do ogrodu z pracami porządkowymi...
ale to jeszcze nie wiosna

"Na Nowy Rok-
Barani skok"
Tak mówi przysłowie i cieszę się ,że tak jest w naturze.
Oznacza to dla mnie znaczące przyśpieszenie w drodze ku WIOŚNIE.
Tymczasem ...
wraz z Nowym Rokiem
przyszła do mnie zima..
















Na koniec "psotnica" ,której również odpowiada zimowa aura...


Do tego wątku dodaję przysłowia,ostatnio dość często cytowane
-może latem porównamy,co z tego wyniknie:
:<
...gdy w styczniu deszcz leje
na lato słabe nadzieje...
:<
...w styczniu burze i grzmoty
w lato mało roboty...
:<
...bój się w styczniu wiosny
bo marzec zazdrosny....

Pewnie jest więcej- ale chyba niepokój we wszystkich odnajdziemy.
Najbardziej cieszą się - ooooo ..już łapki zacierają wszystkie szkodniki :devil: ,które nawet nie podrzemały zimą. Wczoraj komarzyca mnie dopadła nad oczkiem :roll: .
Swiat nie widział.

pzdr.Jovanka
:flower:

parafrazujac przyslowie : "jeden bursztyn wiosny nie czyni"


Pewnie że nie
Ja generalnie zbieram Francje
Może u nich też kiedyś
wpadną na taki projekt z rozmachem
i bursztynem ( hi hi ) no i nakładem 3.000 sztuk

zycze nam tego obojgu Chianti oraz wszystkim innym rozsadnym ludziom z otwartymi glowami

Ach złota nitka maj lof <3 ;P nieraz widzialam fajny ciuch na wystawie, weszłam do sklepu, wzięłam do ręki i.... aż się w oczach mieni :/
Mnie wkurza, że fajne rzeczy które nosiłam "pierwsza" robią się modne.
Przykładowo w październiku zeszłego roku kupiłam sobie okulary z żółtymi oprawkami, bo zdawało mi się, że będzie to ciekawie wyglądać, wszak nikt takich nie miał, a na wiosnę wszystkie gazety trąbiły, że żółty to kolor sezonu

Osobiście nosze wszystko, zalezy na co mam nastrój, ale najlepiej, żeby miało jakiś interesujący krój i było w paski <3. Chadzam też w szpilkach znienawidzonych na pewnym forum o trampkach ;P

Marynarka z początku tematu jest boska a do tego białe trampy.... ech.... rozmarzyłam się

Na koniec jeszcze sytuacja która mnie zmiażdżyła: to było na jakiejś wycieczce. Koleżanka miala na sobie pasek z ćwiekami i mitenki w czarno-białe paski, do tego zwykłe niebieskie polo i niebieskie dżinsy. A za nią stanęła jakas laska i sie wydziera: emo! emo! <hahaha>
parafrazując przysłowie: paski emo nie czynią ;P

No ale tacy są ludzie i nic na to nie poradzimy.
Grunt to dobrze czuć się we własnej skórze i być sobą, a wtedy to, co myslą inni przestanie się liczyć

- Analizujemy materiały, które otrzymaliśmy z prokuratury we Wrocławiu i wystąpiliśmy do prokuratury o przesłanie dodatkowych, bowiem z obecnych akt nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy proceder korupcyjny w Jagiellonii miał miejsce w sezonie 2003/2004, czy też w 2004/2005 - mówi Adam Gilarski, przewodniczący wydziału. - Są przesłanki wskazujące, iż może chodzić o dwa sezony. Postępowanie w sprawie białostockiego zespołu jeszcze potrwa i nie możemy określić dokładnie, kiedy się zakończy.

Zmienił się im diler i ich oświeciło?
A może komuś zależało, aby odwrócić uwagę mediów od innych wydarzeń wokół piłki?

Jagiellonia będzie się odwoływać, ale raczej nic nie wskóra - Zresztą, nawet zamiana degradacji na więcej niż 6 ujemnych punktów, do ten sam efekt co obecna decyzja - Dlatego może lepiej skupić się na przyszłości (sportowym utrzymaniem ligi i składu drużyny) niż walką z wiatrakami

Mamy pewne źródło finansowania (co w dobie kryzysu jest atutem), zespół będący mieszanką rutyny i młodości (ci co mają w kontrakcie zapis o grze w ekstraklasie będą mogli odejść - inni są skazani na Jagę)
Już pierwsze mecze wiosny pokażą na kogo możemy liczyć i komu będzie zależało na Jadze, a komu na autopromocji. Jak mawia przysłowie: Co cię nie zabije, to cię wzmocni
Jaga MY wierzymy

miguel napisał(a): A ja caly czas zachodzę w głowę: od czego oni się odwołują? Przeciez nie złozyli dokumentacji finansowej na czas


Czyli za to nie dostalismy licencji??

Stadion też do najlepszych nie należy, choć w Gliwicach też jakiegoś zajebistego estadio nie mają...
Mimo wszystko szkoda mi Polonii, bo piłkarze pokazali na wiosnę, że nawet z tak żałosną organizacją można utrzymać zespół w Ekstraklsie.
Jak zwykle zawalili działacze, którzy swoim nieudolnym działaniem spuścili dzielnego beniaminka w otchłań II ligi. Szkoda, że kolejny raz sprawdza się przysłowie "Biednemu wiatr w oczy".

Alez to cudne, silver, wiosenne i radosne. Wiosna w Tobie?
A po lutym marzec spieszy, koniec zimy wszystkich cieszy- przysłowie takie, ku pocieszeniu tęskniących za ciepłem.

cześć zus

Ładnie rzucone na wiatr, wiadomo, ze nie oczekujesz od niego
usensownienia związku, gdybyś chciała widziałabyś sens wkochaniu go, a ty
zakładasz, że to już bez sensu więc, on widząc twoje wołanie na puszczy być
może zastanawia się, czy zalegalizowac sens tego "związku"


nie oczekuję od niego niczego
ale każda 'one way love"
jest pozbawiona sensu,takie moje zdanie
nawet gdyby moja żarliwa miłość miała rozpuścić lodogóry Arktyki
nigdy nie rozgrzeje jego serca- i dlatego funta kłaków ta znajomość nie jest
warta.

bo mówisz,ze zostały ci tylko 4 dni, więc...uf ufffff


świetny wywód zusie
jakby nie liczyć,zostało mi juz niezbyt duzo,ot co

| Nie budowałam dla nas dróg
| i tak nie zaprowadziłyby donikąd.
jakmawiają różne przysłowia wszytkie dorgi prowadzą do Rzymu lub wszystkie
prowadzą do nikąd, być może tym razem NIKĄD to jego Ego?


no,tak
pomyliłam się szpetnie

i tak zaprowadziłyby donikąd
/donikąd - razem/

TYLKO!!!??? kobieto podaruj mi TYLKO TO a obiecuję, że opzrzyjesz wiecej
niz
16 ba! więcej niż 111116 dni


niemożliwe zusiku 111116 dni
to 304 lat, nawet nie chcę myśleć o swoich zmarszczkach w tym wieku / i
demencji umysłowej/

Anno czyżby na wiosnę brakowało Ci ciepła?


Otóż to !!!!!
po prostu,chce mi się CIEPŁA,czułości,miłości,sexu -
stosunków płciowych,dotykania,całowania,
szeptania,noszenia,podarunków,spacerków,
kwiatuszków,rączektrzymania,rozbierania,ubierania,delikatnosci,
tkliwości,i...i... wiosna przyszła!!!!!!!

piękny wiersz, głęboki, szczery i smutny, być może korzystasz z
najróżniejszych "sprawdzonych wersów" ale robisz to smakowicie powiem na
koniec BARDZO MISIE (misie są takie misiowato kochane)
ściskam i pozdrawiam wiosennie jazzus


dziękuję  i również obściskuję
anna pa,ap


Piosenka z reoertuaru kabaretu POTEM

WIOSENNA PIEŚŃ RADOŚCI
Idzie sobie wiosna
słychać świergot ptaka,
ładna to piosenka
tylko głupia taka

Już przyleciał bocian
i w kałuży dłubie,
mi to nie przeszkadza
dalej będzie głupiej.

A aaaaa już jest wiosna
A aaaaa dłuższe dnie
A aaaaa kwiaty rosną
A aaaaa głupie, nie?

Słońce raźniej świeci
dym się w polu snuje
- zupełnie bez sensu,
ale się rymuje

Budzi się przyroda,
już zielono wszędzie
bać się nie ma czego -
znowu refren będzie:

A aaaaa już jest wiosna...

Rozmarzają rzeki,
płynie kra do morza
- zwrotka nienajgorsza,
tylko rymu nie ma.

Drzewa mają pączki,
w jajkach są pisklęta,
przyroda jak zwrotka
- niedorozwinięta!

A aaaaa już jest wiosna

Wiosna jest po zimie
w myśl ludowych przysłów.
ja już nie mam zdrowia
do tych idiotyzmów.

Kończy się piosenka,
śniegu nie ma prawie.
Pisać głupie teksty
nawet ja potrafię!

Władysław Sikora
Melodia: Władysław Sikora

Ave!

Przyleciał bocian,
słychać śpiew ptaka,


(słychać świergot ptaka)

ładna to piosenka,
tylko głupia taka!

Zna ktoś to całe?


Ja pamiętam tylko refren:

     Aaaaa aaa aaa
Przyszła wiosna
     Aaaaa aaa aaa
Dłuższe dnie
     Aaaaa aaa aaa
Kwiatki rosną
     Aaaaa aaa aaa
Głupie nie?



zdaje sie ze to bylo to piosenka wiosenna jakiegos kabaretu


[...]

ma to ktos ???


ano

"WIOSENNA PIEŚŃ RADOŚCI"                      

    Idzie sobie wiosna
      słychać świergot ptaka,
      ładna to piosenka
      tylko głupia taka

      Już przyleciał bocian
      i w kałuży dłubie,
      mi to nie przeszkadza
      dalej będzie głupiej.

A aaaaa już jest wiosna
A aaaaa dłuższe dnie
A aaaaa kwiaty rosną
A aaaaa głupie, nie?

      Słońce raźniej świeci
      dym się w polu snuje
      - zupełnie bez sensu,
      ale się rymuje

      Budzi się przyroda,
      już zielono wszędzie
      bać się nie ma czego -
      znowu refren będzie:

A aaaaa już jest wiosna...

      Rozmarzają rzeki,
      płynie kra do morza
      - zwrotka nienajgorsza,
      tylko rymu nie ma.

      Drzewa mają pączki,
      w jajkach są pisklęta,
      przyroda jak zwrotka
      - niedorozwinięta!

A aaaaa już jest wiosna

      Wiosna jest po zimie
      w myśl ludowych przysłów
      ja już nie mam zdrowia
      do tych idiotyzmów.

      Kończy się piosenka,
      śniegu nie ma prawie
      Pisać głupie teksty
      nawet ja potrafię!

Aaa...

Słowa: Władysław Sikora
Melodia: Władysła Sikora

pozdrawiam
Jacek



Glowa do gory Panowie - jak mowie polskie przyslowie: Jedna jaskolka
wiosny nie czyni


O tyle, ze jaskolki przypominaja mi piekna wiosne, a mlodziez z lufkami w
kieszeniach... sam nie wiem z czym mi sie kojarzy.


I tak
| powinno byc - dzieki specjalistom przyjezdnym wlasnie, W-wa ma tak
| wyksztalcona kadre i w miare dobry rozwoj.

Sugerujesz ze warszawiacy to niewyksztalcone tumany ?


Warszawa ma taki sam odsetek tumanów co inne miasta. Odsetek przyjednych
tumanów = odsetek tumanów miejscowych. To prosta biologia. Natomiast w
Warszawie jest za mało specjalistów, bo miasto gwałtownie się rozrasta i
potrzeba specjalistów z zewnątrz. To proste. Niemcy ściągają z Polski
informatyków, a Skandynawowie lekarzy, nie dlatego, że w ich krajach
mieszkają tumany.

Jak łączysz pogląd, że przyjezdni wynajmują tu mieszkania (czyli płacą
500-1000zł), niewiele zarabiają (czyli trochę ponad czynsz) i po powrocie do
domu są bogaci? Do wszystkich moich zamiejscowych przyjaciół ze studiów
dokładają rodzice spoza Warszawy.

tu sie po czesci zgodze ale znam ludzi ktorzy po "dorobieniu sie" wracaja
na
stare smieci


Ile czasu, Twoim zdaniem, potrzeba na dorobienie się? Bo po kilkuletniej
pracy za grosze (a tak pisałeś o przyjezdnych) wrócą do siebie, to będą
mieli na np. samochód i co? Znów nie będą bogaci. Więc jak Ty to sobie
wyobrażasz.

| Zdecydowana wiekszosc Warszawiakow jakich spotkalem podczas wizyt w
stolicy
| byla calkiem przyjaznie nastawiona.

Napewno spotykales warszawiakow rodowitych a nie przyjezdnych.


Czyli Ty jesteś przyjezdny, bo miłości do zamiejscowych u Ciebie brak.

| Przyslowie o jaskolce.

mozesz przytoczyc ?


Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Wersja łopatologiczna: jedna dziewczyna z
Morąga nie oznacza, że wszyscy spoza miasta są be. Info dla zamiejscowych:
jeden ksenofob z Warszawy nie świadczy o pozostałych mieszkańcach miasta.

pzdr, mikrusek


Popytałem trochę, popatrzyłem na allegro i mały szok. Kurde nie wiem czy do wiosny zdążę.


z czym kolego nie zdążysz??

ps. jeszcze za wcześnie na jazde, 1 jaskółka wiosny nie czynni jak mówi stare przysłowie

Użytkownik "Jan Werbiński" <janwer@fotojw.com> napisał w wiadomości
news:bdelvo$2n0u$1@tryton.plocman.pl...

Jeśli chodzi o dyskusję o zdrowiu, to jest wiele diet, na których można
być zdrowym.


Można - do pewnego czasu, a potem człowiek zaczyna za to płacić, czyli
zaczyna się sypać. Ty zdaje się jesteś jeszcze młody, jak będziesz miał
naszą perpektywę, czyli osób 20 lat od Ciebie starszych, to zapewniam
Cię - zbliżysz się do naszych poglądów w tej kwestii.

Zauwazyłem, że najzdrowiej wyglądające osoby jedzą praktycznie
wszsytko tj węglowodany, mięso i tłuszcz ale za podstawę swojej diety mają
dużą ilość świeżych owoców i warzyw (nie mylić z dietą wegetariańską).


A podobno najpiękniejsze kwiaty zakwitają na łąkach, gdzie wiosna i lato
trwa najkrócej...

Dlatego IMHO najlepsza dieta, to zrównoważona, w której się je wszystko,
podstawą są węglowodany, zjada się sporo tłuszczu zwłaszcza pochodzącego z
roślin i ryb, a wszystkie produkty są niskoprzetworzone.
Kto je sałatki, ten jest równy i gładki. To widać gołym okiem.


A Ty nie przekręcaj sensu przysłowia: "Kto zjada ostatki (czyli TŁUSTE
pokarmy) jest piękny i gładki."
Zawsze w garnku, czy na talerzu zostaje tłuszcz. I tragiczne było to, że w
ciągu roku nie wszyscy ludzie mogli sobie pozwalać jeść tłusto, czyli
dostatnio, i tylko mogli sobie pozwolić na to czasami, a nawet gdy było ich
na to stać - to i tak mieli to zabronione...

--
Krystyna*Opty* Krystynatomczak@poczta.onet.pl

Chlebem i solą ludzie sobie ludzi niewolą.

..

Wszedzie predzej czy pozniej znajdzie sie czlowiek ktoremu cos nie odpowiada i uzna ze sie zna bardziej na rzeczy. Jak taka polityke przyjmiesz do wszystkiego to z domu przestaniesz wychodzic. Jedna jaskolka wiosny nie czyni czy jak to tam to przyslowie mowi

Amrik Meteorolog powiada :
Gdy Forum pada, to wiosna jest blisko

On jak ten Kret w telewizji rzuca przysłowiami na temat pogody ;p

Paelu Śliczna pliszka siwa.

"Jak pliszka ogonkiem brzdęknie, to lód na rzece pęknie."

To ludowe przysłowie mówi nam o dwóch faktach - pliszki przylatują jako pierwsze, co zapowiada rychłą wiosnę.

Kochana mavd powtórzę tobie to co już napisalam komuś na tym forum - czytaj posty ze zrozumieniem!!!!
Już od kwietnia nie pracuję w szanownej firmie COVEBO i BARDZO JESTEM Z TEGO DUMNA.
Jestem też dumna że potrafiłam walczyć o swoje i co najważniejsze to wywalczyłam.

Druga sprawa - jest takie przysłowie że jedna jaskółka wiosny nie czyni. Sama piszesz że około sześć osób dostaje wypłatę co tydzień. SZEŚĆ osób to nawet nie jeden 1% pracujących przez Covebo. Do dnia dzisiejszego mam dobrych znajomych pracujących w Covebo i jestem na 200% pewna że te twoje sześć osób są naprawdę wielkim wyjątkiem w tej firmie. Ponieważ Covebo płaci raz na 4 tygodnie.

Wracając do zwrotu za paliwo - kiedy ja pracowałam przez Covebo miałam ponad 65 km z domu do pracy (w jedną stronę), jeździłam swoim prywatnym samochodem, dostawałam zwrotu 120 euro raz na 4 tygodnie - dodawane do wypłaty.
Zwrot należał mi się ponieważ miałam powyżej 30 km (a nie 11km). Więc prosty rachunek:
120 euro : 4 tyg = 30 euro/tydzień : 5 dni roboczych (5 dni bo za sobotę się podobno nie należy) = 6 euro/dzień : 70 km(35 + 35 w obie strony w dużym przybliżeniu) = 0,09 euro za 1 km.
Więc jakie 0,19 euro???? Nie wierzysz - przelicz proszę.
Nawet gdy policzysz paliwo tylko w jedną stronę (sorki, ale w takim wypadku w drodze powrotnej mam pchać samochód żeby nie spalać benzyny za którą mi nie zwracają????) to i tak wychodzi tylko 0,17 euro. I tak i tak mniej.
Wiesz mam jeszcze loonstroki z Covebo więc mogę ci przesłać jeśli nie wierzysz.

Uwierz mi że nie muszę wracać do Polski (i dla twojej wiadomości nawet nie zamierzam) ponieważ mam tutaj pracę i nie muszę korzystać z usług szanownej firmy Covebo.
Zresztą nie tylko pracę. Mam dom, rodzinę i jest mi tutaj całkiem dobrze. Fakt że się wypowiadam na temat Covebo wynika z tego że pracowałam kiedyś przez szanowną agencję. Kolega pyta - ja odpowiadam nie koloryzując. Chyba nie rozróżniasz narzekania od rzetelnej informacji.

Może ty i twoi koledzy jesteście w super sytuacji pracując przez Covebo. OK, to fajnie. Ciesz się więc tym jak najdłużej i życzę ci żebyś nigdy, przenigdy nie żałowała nawet przez jeden dzień że pracujesz przez Covebo.

Co do ubezpieczenia i pakietu - reedowi pewnie chodziło o to że podstawowy pakiet ubezpieczenia w Holandii wynosi ponad 80 euro. Chyba nie zrozumiał że w Covebo słowo "pakiet" oznacza ubezpieczenie grupowe, mieszkanie i ewentualny transport samochodami firmy Covebo.

Pozdrawiam

ja poległam m.in na przysłowiach, bo słowo daję, że zawsze było "Pierwsza jaskółka wiosny nie czyni"
z nazwiskami i miejscowościami żaden problem, za to akcent

- Adam z Ewą pokazują, jaki styczeń i luty po nich następują.
- Barbara mrozi, Mikołaj lód zwozi.
- Barbara po wodzie - Gody po lodzie.
- Barbara święta o górnikach pamięta.
- Choinka po wodzie, jajko po lodzie.
- Deszcze Godowe - nasionom niezdrowe. Dzień sylwestrowy pokaże czas lipcowy.
- Gdy mróz jest pierwszego grudnia, wyschnie też nie jedna studnia.
- Gdy na Szczepana błoto po kolana; na Zmartwychwstanie wytoczym sanie.
- Gdy w Adama i Ewy mróz i pięknie, zima wcześnie pęknie.
- Gdy zamarznie pierwszego grudnia, wyschnie niejedna studnia.
- Gdyby kiedy w grudniu grzmiało, wiatrów byłoby niemało.
- Grudzień gdy łagodny wszędzie, cała zima dzieckiem będzie.
- Grudzień ziemię grudzi i izdebki studzi.
- Jak się grudzień zaczyna - taka będzie cała zima.
-Jak we Wilię z dachu ciecze, zima się długo przewlecze.
- Jaka pogoda Tomaszowa, taka będzie i majowa.
- Jaki Marcin, taka zima.
- Jan Apostoł ośnieżony, święty Józef już zielony.
- Jeśli na Marcina sucho, to Gody z pluchą.
- Jeśli w grudniu często dmucha, to w marcu i kwietniu plucha.
- Jeśli w świętą Barbarę gęś po stawie chodzi, to w Boże Narodzenie pływać po nim godzi.
- Kiedy w Gody mróz zaczyna, na Wielkanoc chlapanina.
- Kiedy w grudniu przyjdzie zima - mróz na długo wiosnę wstrzyma.
- Mroźny grudzień i wiele śniegu, mroźny roczek będzie w biegu.
- Mroźny grudzień i wiele śniegu, żyzny roczek będzie w biegu.
- Na Adama i Ewy czas przyszyć cholewy.
- Na Mikołaja porzuć wóz, a zaprzęż sanie.
- Na Mikołaja wody, na Gody lody.
- Na świętego Szczepana bywa błoto po kolana.
- Na świętego Tomasza najdłuższa noc nasza.
- Na święty Mikołaj radość dookoła.
- Na święty Sylwester mroźno - zapowiedź na zimę groźną.
- Pierwszego grudnia gdy pogoda służy, to wczesną wiosnę i pogodę wróży.
- Suchy grudzień, sucha wiosna i suche lato.
- Święta Barbara po lodzie, Boże Narodzenie po wodzie.
- Święta Barbara po wodzie, Boże Narodzenie po lodzie.
- Święto Luci noc króci.
- Święty Marcin na białym koniu jedzie.
- Święty Szczepan zapowiada jaka pogoda w styczniu wypada.
- W Gody słonko świeci, tak i tydzień zleci.
- W noc Sylwestra łagodnie - będzie kilka dni pogodnie.
- W pierwszym tygodniu grudnia, gdy pogoda stała, będzie zima długo biała.

A co piszą na październik? ,.....


Mati wypisywał przysłowia o wiośnie i ten marzec to z racji wiosny, Nie mam pojęcia jak sie ma urodzenie w innych miesiącach do charakteru, to chyba juz w astrologii trzeba poszperac?!

A ja zacznę od przysłowia: "Sraly muchy bedzie wiosna".

Mamy tu doczynienia z dwiema rzeczami. Trenerem i PZPN'em. Ten pierwszy, choćby nawet się i roztroił nie da rady wyłapać talentów. I tak...

To z czego ostatnio VP korzystala

Agnieszka

Pochodzenie: greckie
Znaczenie: czysta, nieskalana
Liczba: 1
Znak zodiaku: wodnik
Planeta: merkury
Imieniny: 28- styczeń, 21- styczeń, 20- kwiecień, 17- czerwiec

Agnieszka, po łacinie Agnes, pochodzi od greckiego słowa "hagn" czyli "czysta, nieskalana". Poprzez różne skojarzenia imię to łączy się z ideą początku, zaczynania. Tak więc liczba tego imienia równa się jeden, co stawia Agnieszki w szeregu tych, którzy idą na początku, przewodzą innym. Także czystość i niewinność właściwa jest istotom, które stoją u początków.

Ludziom znającym łacinę imię Agnes przypominało słowo "agnus", czyli "baranek", a znak Barana jest pierwszym wiosennym znakiem zodiaku, znakiem odrodzenia życiodajnej siły Słońca. Dodajmy do tego nasze przysłowie: "Święta Agnieszka wypuszcza ptaki z mieszka" - tu imię Agnieszka również jest związane z wiosną, początkiem i odrodzeniem przyrody. Święta Agnieszka przedstawiana jest na obrazach z barankiem na rękach, a w dniu jej święta, 21 stycznia, święci się w Rzymie dwa białe baranki, z wełny których zostaną sporządzone szaty papieża.

Imię Agnieszka jest u nas chętnie nadawane, ponieważ od razu ma formę zdrobniałą, pieszczotliwą, czyli szczególnie nadaje się dla dzieci. Ta zdrobniała forma imienia nie powinna jednak nikogo mylić! Prawie zawsze okazuje się, że dziewczynka, którą nazwaliśmy Agnieszką, jest nad wiek samodzielna, nie daje się urabiać i pokazuje swoje pazurki. Agnieszki wcześnie potrafią zapewnić sobie niezależność. Często już jako nastolatki stają się faktyczną głową rodziny, a przynajmniej rodzice muszą się liczyć z ich zdaniem. Młode Agnieszki szybko wchodzą w świat dorosłych i znajdują dla siebie pole do popisu, na którym mogą być pierwsze i najlepsze. Siła charakteru, niezależność, otwarty umysł, rozsądek i zawodowa sprawność - wszystko to jednak wcale nie przeszkadza Agnieszkom w byciu kobietą. Kiedy trzeba, potrafią być prawdziwą ozdobą tego niedoskonałego świata. Agnieszki, zgodnie z magią swojego imienia, długo zachowują młodość, świeżość i ciekawość świata. W wieku dojrzałym mogą być wzięte za koleżanki swoich córek!

Znak zodiaku najbardziej zgodny z charakterem tego imienia to Wodnik. Wodnik, jak typowa Agnieszka, ma silny charakter, ale nie narzuca się innym i czyni swoje bez zbędnego hałasu. Drugim znakiem Agnieszki jest pierwszy znak wiosny, Baran. Również Ryby, Lew, Strzelec, Bliźnięta i Waga, to znaki, którym bez przeszkód można nadać to imię. W przypadku pozostałych znaków imię Agnieszka może pełnić role "pedagogiczną": uczyć młode istoty pogody ducha i optymizmu.

Matusiak niech zostanie do końca sezonu w Polsce. Tak będzie najlepiej dla niego i dla reprezentacji. I chyba zostanie, a kluczowe znaczenie będzie miał tu szacunek do Oresta Leńczyka.

Kilka słów o Grzelaku z Widzewa:

W jakim klubie wiosną wystąpi Bartłomiej Grzelak (25 l.)? O napastnika Widzewa Łódź zacięcie rywalizują Wisła Kraków i Zagłębie Lubin. Ale jak mówi przysłowie, gdzie dwóch się bije, tam trzeci może skorzystać, czyliÉ bułgarski CSKA Sofia.

Już wydawało się, że Grzelak zwiąże się z "Białą Gwiazdą". Uzgodnił nawet warunki indywidualnego kontraktu. Tyle że niespodziewanie do walki o "Grzelę" włączyło się Zagłębie Lubin. Trener wicelidera polskiej ekstraklasy Czesław Michniewicz namawia Grzelaka, aby ten przystał na przeprowadzkę do Lubina. Zagłębie kusi piłkarza wysokimi zarobkami. Jak dowiedział się "Super Express", napastnik Widzewa otrzymałby za rok gry około 140 tys. euro.

W tej sytuacji wszystko wskazuje, że z pozyskania Grzelaka zrezygnuje Wisła Kraków. Dyrektor "Białej Gwiazdy" Adam Nawałka miał nawet ostatnio stwierdzić, że nie będą przepłacać i podbijać pensji dla zawodnika.

Gdzie dwóch się bije, być może trzeci skorzysta. Kto jest tym trzecim?

- Pan prezes Zbigniew Boniek zdradził mi, że wpłynęła do klubu bardzo dobra oferta z zagranicznego klubu. Skąd? Sądzę, że z CSKA Sofia - mówi. - Nie miałbym nic przeciwko wyjazdowi do Bułgarii. To silny klub, co roku grają w europejskich pucharach. No, a poza tym to zagraniczna liga - wylicza Grzelak. (Super Express)


Jeśli to prawda, to coraz bardziej podoba mi Zagłębie Lubin pod względem organizacyjno-finansowym. Tam audi A6, teraz 140 tys. euro za rok gry dla Grzelaka ? A pamiętam jak się żarli Wiślacy o takie gaże swego czasu z Cupiałem. A tu proszę. Tylko tak można zatrzymać dobrych graczy w Polsce.

.

Przysłowia polskie i ich użyteczność w sporach małżeńskich ( włg. Stanisława Ligonia):
Ona - Mój mężulku, nie mam modnego płaszcza, a tu wiosna w całej pełni!
On - jedna jaskółka wiosny nie czyni.
Ona - Trudno żebym chodziła w jesiennym kostiumie.
On - Do świętego Ducha nie zdejmuj kożucha.
Ona - Co sobie ludzie pomyślą o mnie, a przede wszystkim o tobie?
On - Nie suknia zdobi człowieka.
Ona - Wszystkie moje przyjaciółki już są wystrojone według ostatniej mody.
On - Z prawdziwym przyjacielem zjesz beczkę soli.
Ona - Ale one będą mnie po prostu wytykały palcami.
On - Na pochyłe drzewo i kozy skaczą.
Ona - I cóż ja im powiem?
On - Mowa jest srebrem, a milczenie złotem.
Ona - Rękawiczki mam podarte, szczególnie tę z lewej ręki.
On - Niech nie wie prawica, co robi lewica.
Ona - Daj mężulku forsy, nie bądź sknerą.
On - Z pustego i Salomon nie naleje.
Ona - Przecież mieli wam podwyższyć?
On - Obiecanki cacanki, a głupiemu radość.
Ona - Mówiła mi wczoraj Zosia, że wszystkim podniosą.
On - Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.
0na - I kapelusik letni też by się przydał.
On - Potrzebny jak dziura w moście.
Ona - Pewno że potrzebny, wy się na tym nie znacie.
On - Każda liszka swój ogon chwali.
Ona - Buciki mi się zdarły.
On - Poznać pana po cholewach.
Ona - Więc odmawiasz stanowczo?
On - Słowo się rzekło, kobyłka u płota.
Ona - A jeśli wam dadzą podwyżkę?
On - Zanim słonko wejdzie, rosa oczy wyje.
Ona - O, ja nieszczęśliwa!
On - Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka.
Ona - Nie miałam wyobrażenia, że możesz być taki uparty.
On - Cicha woda brzegi rwie.
Ona - Słuchaj, a nie pożyczyłbyś od kogoś?
On - Nie urodzi sowa sokoła.
Ona - Skąpec obrzydliwy!
On - Kto grosza nie szanuje, ten szeląga niewart.
Ona - Czemu mnie los ukarał takim samolubem?!
On - Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził.
Ona - Chyba się rozwiedziemy.
On - Strachy na lachy.
Ona - Przekonasz się, że potafię ci za to dokuczyć.
On - Kruk krukowi oka nie wykole.
Ona - Byłam dla ciebie zawsze dobrą żoną.
On - Wart pac pałaca, a pałac paca.
Ona - Kochałam cię, potworze!
On - Miłe złego początki, lecz koniec żałosny.
Ona - A co mam w zamian za to?
On - Lepszy rydz niż nic.
Ona - Teraz popamiętasz mnie potworze, tyranie!
On - Raz kozie śmierć

1
dzi widziałem pierwsz? dymówkę... no ale jak to stare przysłowie pszczół mówi: "jedna jaskółka wiosny nie czyni"

podpisuje się też pod pytaniem grzegorza2 - u mnie też jak na razie znikoma ich iloć wróciła

15 motocykli wiosny nie czyni :P:P:p ( nowe przyslowia polskie ) :D:D:D:D

przyslowia przyslowiami...a ja i tak chce juz wiosne
ziiiiiimno...biało...a fuuuuu

Witam Szanownych Kolegów na Forum

Forum jest miejscem wymiany informacji oraz poglądów. Poglądy można zmieniać pod wpływem argumentacji, lub można przy nich pozostawać. Jest to prawo każdego dyskutanta. Z przepisami można się zgadzać lub nie zgadzać - to też jest prawo każdego człowieka. Natomiast inaczej wygląda sprawa nieznajomości czy nieprzestrzegania prawa. Świadome nieprzestrzeganie znanych przepisów jest sprawą indywidualną - zgodnie z przysłowiem "jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz". Natomiast nieznajomość przepisów, błędne ich rozumienie, lub poddanie się sugestiom czyichś wypowiedzi może być przyczyną błędu nie do naprawienia. Dlatego też chciałbym zestawić ostatnie wypowiedzi Kolegi EDI z następującym cytatem:

USTAWA Prawo budowlane. Tekst ujednolicony.
http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search? ... 0414Lj.pdf

Art. 91.
Kto:
.........
2) wykonuje samodzielną funkcję techniczną w budownictwie, nie posiadając
odpowiednich uprawnień budowlanych lub prawa wykonywania samodzielnej
funkcji technicznej w budownictwie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

To są konsekwencje wynikające z mocy prawa, a mogą być także konsekwencje w procesie cywilnym założonym przez inwestora, który w związku z brakiem lub przekroczeniem uprawnień wniesie sprawę o odszkodowanie w stosunku do takiej osoby.

Na wszelki wypadek polecam:

http://www.prawo.lex.pl/korporacje_i_st ... position=1

Ponadto postanowiłem, że na wiosnę zasadzę dodatkową grządkę cebuli

Pozdtawiam
Teodor

Kocham wiosnę. Jak widzę tych motocyklistów na swoich maszynach, to aż mi ciarki z podniecenia przechodzą - grabarz.
***
Stare austriackie przysłowie: Kobiety są jak wino, należy pozwolić im dojrzewać w piwnicy.
***
Odkryto nieznany list św. Pawła do Koryntian. Zaczynał się od słów:
"Nie wyrzucajcie tego listu. To nie jest spam..."
***
- Jak się nazywa comiesięczna przypadłość kobiety?
- Red Ból
***
Głucha noc. Noc głucha... Do drzwi zwykłego mieszkania w zwykłym bloku w Sieradzu dobija się trzech osiłków. Wygolone łby, karki szerokie, skóry czarne, giwery w łapskach.
- Kto tam? – pyta drżącym głosem gostek zza drzwi.
- Kur*wa, czy tu mieszka Wiśniak, kur*wa jego zajeba*na mać?!
Cisza... Gościu po chwili:
- Nie, panowie, tu nie mieszka... Ale macie szczęście - mieszka skurwie*lec piętro wyżej. I nie nazywa się Wiśniak tylko Lewandowski!
***
Fragment pewnej rozmowy telefonicznej:
On – Cholera, od dwóch godzin próbuje się do Ciebie dodzwonić, bo nie wiem, co mam kupić na obiad, gdzie ty właściwie jesteś?
Ona - Ojej, cokolwiek kupisz będzie ok, przecież wiesz że jestem ugodowa...
On - Kto to jest Godow i co do jasnej cholery u niego robisz!?
***
Przychodzi facet ze złotą rybką do onkologa. Wchodzi. Milczy. Onkolog również milczy. Patrzą na siebie pytająco.
- Kicha. - wydusza z siebie wreszcie facet.
- Słucham?
- Kicha.
- Jaka znowu kicha?
- Rybka kicha. Chora jest znaczy się.
- Panie, coś pan! Jak rybka może panu kichać? A w ogóle ja jestem onkologiem, czemu przynosi pan do mnie chorą rybkę?
- Kolega pana zareklamował. Podobno raka pan wyleczył.

1
"W marcu jak w garncu" To przyslowie i u mnie sie sprawdza. Pare dni temu bylo juz calkiem wiosennie a wczoraj znow padal snieg. Na prawdziwa wiosne trzeba jeszcze troche poczekac

Nie jestem pewna, czy ten temat tu pasuje, ale to już Szanowni Moderatorzy o tym zadecydują(hehe, ale siem podlizałam tymi wielkimi riterkami). Chodzi mi o złote myśli, sentencje, aforyzmy, przysłowia i inne krótkie zdania, które niekiedy wpływają na nas w o wiele szybszy i skuteczniejszy sposób niż opasłe mądre tomiska. Nieraz zastanawiam się nad jedną złotą myślą całymi godzinami, inne trafiają do mnie od razu, ponieważ po prostu zgadzam sie z nimi, niekiedy rozweselają mnie, innym razem zasmucają, odkrywając dobitnie smutną prawdę. Wiele z nich stało sie motywem przewodnim w moim życiu, zmieniło moje podejście do wielu spraw, zmusiło do refleksji. Czasem podczytuje sobie moje ulubione teksty, bo zwyczajnie robi mi się lepiej i tak jakoś lżej. Oto kilka z nich:

"Kiedy zastanawiamy się nad swoim życiem, sam fakt,że żyjemy powinien nas najbardziej zadziwić".
"Choćbyśmy cały świat przemierzyli w poszukiwaniu Piękna, nie znajdziemy go nigdzie, jeśli nie nosimy go w sobie".
"Masz szczęście - jesteś człowiekiem. Róża jest piękna, ale nie wie, dlaczego i dla kogo jest piekna".
"Życzę ci odwagi słońca, które mimo nędzy i ogromu zła tego świata, dzień po dniu wschodzi i obdarza nas blaskiem i ciepłem swych promieni".
"Gdy się zobaczyło tylko raz piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby, wiadomo już, że dla człowieka nie może być innego powołania, jak wzbudzanie tego światła na twarzach otaczających nas ludzi".
"Znaleźć wrażliwych ludzi, którzy czują to, co my, jest z pewnością największym szczęściem na ziemii".
"Umiejętność życia w 90% polega na zdolności życia w zgodności z ludźmi, których nie możemy znieść".
"Jedna chwila radości wystarczy na długie lata cierpienia".
"Cierpliwość jest towarzyszką mądrości".
"Życie to ciągłe czekanie, ciągłe czekanie na wiosnę".

Oki, to dam na początek. Jesli ktoś znalazł coś ciekawego, proszę o podzielenie się, uwielbiam te złote myśli.

Gdy niedźwiedź zimą się budzi, wiosną i latem każdy na upał marudzi:D
Przysłowia pana pogodynka z POLSATU:D

to ja tak musze sie ustosunkować po kolei:P

@michoo no wiesz jeżeli chodzi o mnie to nie mam zamiaru sie pchać chwilowo na zawody bo ucze sie grać żeby oszczędzać kulki waląc celnie i dokładnie:P

@sonic niewiem jakie ty masz przezycia związane z zawodami ale raczej organizatorom chodzi o dużą liczbę uczestników i jak ktoś tylko gnoju nie zrobi to moze jechać. Moim zdaniem jeżeli komuś zależy na grze to nie będzie robil gnoju bo jak zrobi to więcej nie pojedzie. i taka jest prawda

@legba wiesz narazie sie nie zdecydowaliśmy bo jeszcze w speedballu nie bralismy udziału:P jedziemy na dzwonka (nie wiem czy wiesz gdzie to) ale dokładnie jeszcze nie wiem kiedy.bo to zależy od pogody

@Philippe powiem tylko tyle że nie będe na zawody chodził z rodzicami bo niby po co organizator najwyżej zgode od rodzica i spokój

@Ahriman hehe z 18 letnią siostrą:) spoko moja ma prawko moze jeździć bo ja za bardzo nie moge sam prowadzić:P:P:P:P

@KAX zapewne nikt a z resztą zgodnie z regulaminem czy czymś tam niepełnoletni mogą brać udział w zabawie jak maja zgode rodzica więc zapewne rodzice odpowiadają:P (a od 15 czy 16 mozna juz bez zgody rodzica)

@Menelutor no wiesz powiedz czy w życiu nigdy nie spotkałeś jakiegoś imbecyla który chce wszystko małym kosztem.... Ja moge zapewnić że niejestem z tych co kulki zbieraja (teraz moje ulubione słowo) bo to żal i obciach. To że drogi sport to trudno sie mówi znajde moze jakąś robote przez wakacje i podreperuje budżecik (zgodnie z prawem pracy od skończonych 14 lat mozna pracować) Zapewne gra sie nie podłuzy bo zapewne na począdku będe obrywał pierwszy w końcu praktyka czyni mistrza....

@moon jedna sójka wiosny nie czyni czy jakos tak nie pamiętam tego przysłowia:P niektórzy bez wyobraźni cóz na to poradzić przecież ich tego nie nauczysz dostanie jeden drugi po łbie kulką i będzie pamietał że lepiej tak nierobić.:P

Właśnie. Dajmy szansę Pałukom, przestańmy obrzucać się błotem i licytować na nazwiska. Stare, a proste przysłowie: "Po owocach ich poznacie". A że owoce są wiosną, latem to trzeba poczekać. wtedy dowiemy się "czy wart"

parafrazujac przyslowie : "jeden bursztyn wiosny nie czyni"

parafrazujac przyslowie : "jeden bursztyn wiosny nie czyni"


Pewnie że nie
Ja generalnie zbieram Francje
Może u nich też kiedyś
wpadną na taki projekt z rozmachem
i bursztynem ( hi hi ) no i nakładem 3.000 sztuk